29 września
czwartek
Michala, Gabriela, Rafala
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Wtorek, XXIV Tydzień zwykły

Ocena: 5
860

Jezus zawsze wczuwał się w najgłębsze przeżycia człowieka, szczególnie dotkniętego cierpieniem. Razem z wdową przeżywał śmierć jej syna, a swojego brata w człowieczeństwie. „Pan użalił się nad nią”, odnotowuje Ewangelista. Doświadczał wespół z nią rozpaczy, beznadziejności, bólu niczym nieuśmierzonego. W końcu dokonał wskrzeszenia młodzieńca, co było jakby powtórnym jego stworzeniem.

-teksty czytań-

Fot. pixabay.com/CCO

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: prof. dr hab. Eugeniusz Sakowicz

Pierwsze czytanie: 1 Kor 12, 12-14. 27-31a

Święty Paweł Apostoł przekonuje adresatów swojego listu w Koryncie, iż Kościół jest Ciałem Chrystusa. Porównanie Kościoła do ciała, wypowiedziane do chrześcijan w Koryncie, było nie tyle wymowne, co dramatyczne. Korynt w czasach religii biblijnego Izraela słynął z niemoralności. Słynne określenie „córy Koryntu”, które „sprzedawały” swoje ciała, ku uciesze cudzołożników, utrwaliło się aż po dzień dzisiejszy i to w różnych kręgach kulturowych.

Społeczność wiernych Jezusa Chrystusa to nie jest jakieś anonimowe skupisko czy przypadkowa zbieranina ludzi. Organizm człowieka, w którym wszystkie „elementy” są zintegrowane i każdy pełni określoną, ważną funkcję, stanowi doskonały model Kościoła. Ochrzczeni „w jednym Duchu”, „napojeni jednym Duchem” tworzą duchową, ale i widzialną wspólnotę. Nikt nie jest obcym wobec nikogo. Każdy potrzebuje każdego.

Nie jest możliwe, by określone osoby były obdarzone wszystkimi charyzmatami, to jest darami nie dla nich tylko przekazanymi przez Boga, lecz dla dobra ogółu. Między apostołami, prorokami, nauczycielami, czyniącymi cuda, przemawiającymi różnymi językami oraz tłumaczącymi te języki na zrozumiałą mowę istnieje organiczna duchowa jedność.

Perykopa niniejsza wskazuje na wartość i sens relacji w Kościele. To dzięki nim, odzwierciedlającym relacje Boże – Boga Ojca, Syna Bożego, Ducha Świętego, Kościół może rozwijać się i wzrastać ku swojej pełni, która urzeczywistni się w czasie Paruzji – powtórnego przyjścia Jezusa na świat. I w końcu, nieprzypadkowo tą samą nazwą – „Ciało Chrystusa” określa się Kościół oraz Eucharystię. Nie ma bowiem Ciała Chrystusa – Kościoła bez Ciała Chrystusa – Eucharystii.

Psalm responsoryjny: Ps 100, 2-3. 4-5

Wołanie, wezwanie Psalmisty: „służcie Panu z weselem!” ma na celu wyzwolenie człowieka z przygnębienia, niemocy, bezradności, które są oznakami smutku. Radość „wykrzyczana” przed Bogiem nie oznacza kakofonii, ani wrzasku. Dowodzi natomiast pełni szczęścia. „Okrzyki radości” wznoszone są przez ludzi, których serca całkowicie i bezwarunkowo oddane, poświęcone są Bogu. Czyż można poddać się lękowi i trwodze, nawet będąc doświadczonym „uciskiem i strapieniem” (Ps 118(119), 143), nie tylko wierząc, ale wiedząc, iż Bóg „sam nas stworzył, [a] my jego własnością [jesteśmy]”? Skoro „własność” Boga stanowimy, to nikt nie może nas zamienić w rzeczy, przedmioty. Nie może nas przywłaszczyć.

Kierowani tym radosnym przekonaniem iść mamy odważnie przez drogi naszego życia i wstępować w „bramy”, czyli „miejsca graniczne”, w których w czasie religii biblijnego Izraela prowadzone były sądy i gdzie podejmowano ważne decyzje dotyczące tych wszystkich, którzy żyli za bramami, za murami – w mieście otoczonym opieką i troską samego Boga.

W codziennych sytuacjach życia, kiedy jesteśmy świadkami zła i kiedy ono w nas uderza, chcąc nas powalić na ziemię, by w końcu zmiażdżyć i zgładzić, wiara, iż „dobry jest Pan”, jest wszechmocna. Żadne zło i żaden Zły nie pokona człowieka, który osłonięty jest po wieki miłosierdziem Boga i chroniony Jego wiernością na zawsze – „poprzez pokolenia”. Czyż można zatem wobec siebie dopuszczać jakikolwiek smutek?

Ewangelia: Łk 7, 11-17

Opowieść ewangeliczna mówiąca o „Młodzieńcu z Nain” wzbudza w czytelniku, czy jej słuchaczu ogromne wzruszenie. Nie mówi ona tylko o tymże młodym – zmarłym i zwróconym matce człowieku, ale o Panu Jezusie, który poświadczył swoją Boskość dokonaniem cudu wskrzeszenia. „Jedyny syn matki” umarł, zostawiając ją na pastwę losu. Być może miała ona dalszą rodzinę, która mogłaby nią się zaopiekować. Ewangelista Łukasz tego nie odnotowuje.

Stan wdowieństwa był w czasach religii biblijnego Izraela sytuacją nad wyraz dramatyczną. Oznaczał wielkie cierpienie samotnej kobiety, niedostatek, a może nawet i biedę. Wdowa pozbawiona była nie tylko bezpieczeństwa materialnego, ale i emocjonalnego. Nie miała ona nawet do kogo wyrazić bólu swojej samotności. „Jedyny syn” dopóki żył, dopóty był jedyną nadzieją i radością matki. Widziała ona w nim swojego męża, który zrodził jej syna, a ona wydała go na świat, jak mawiali Żydzi.

W czasie lektury tejże perykopy ewangelicznej mogą przyjść na myśl czytelnikowi słowa z Ewangelii: „Niewiasto, oto syn Twój” – „[Synu,] Oto Matka twoja” (J 19, 26-27).  Zdanie to wyrażało testament Jezusa Chrystusa umierającego na krzyżu. Jezus, przywracając zmarłego młodzieńca jego matce, na pewno powiedział: „Matko, oto syn twój”…

Jezus zawsze wczuwał się w najgłębsze przeżycia człowieka, szczególnie dotkniętego cierpieniem. Razem z wdową przeżywał śmierć jej syna, a swojego brata w człowieczeństwie. „Pan użalił się nad nią”, odnotowuje Ewangelista. Doświadczał wespół z nią rozpaczy, beznadziejności, bólu niczym nieuśmierzonego. W końcu dokonał wskrzeszenia młodzieńca, co było jakby powtórnym jego stworzeniem, czy też jego urodzeniem się na nowo: „Tobie mówię, wstań” – Ten Jezusowy imperatyw, skierowany do młodzieńca z Nain, do mar człowieka, który żył blisko dwa tysiące lat temu, ważny oraz aktualny jest i dziś. Słowa te kieruje Pan przez wieki po dzień dzisiejszy do wszystkich, których dotknęła śmierć – śmierć ducha.

Czy mogli żałobnicy z Nain inaczej niż strachem zareagować na zbawczy czyn Jezusa? Lęk nie sparaliżował ich. Mieli oni odwagę złożenia wyznania: „Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój”. „Wielki prorok” – Jezus zawsze idzie naszymi drogami, czy są to drogi żałoby jak w Nain, czy wesela i radości jak w Kanie Galilejskiej. Dotyka swoim Miłosierdziem każdego z nas, by ofiarować nam nowe życie. Wchodzi dyskretnie w naszą codzienność, by ją przemienić.

Ks. Józef Kudasiewicz w dziele Biblia na co dzień. Komentarz do Ewangelii (Kraków 1975) tak odniósł się do perykopy o młodzieńcu do życia przywróconym: „W czasie Mszy św. my, podobnie jak ten smutny orszak z Nain, spotykamy się z Jezusem, który widzi naszą nędzę i słabość, użala się nad nami i pomaga jak tej wdowie. Leczy przede wszystkim nasze serca, żeby były czułe i wrażliwe na ludzką biedę jak Jego Serce” (s. 549).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 września

Czwartek, XXVI tydzień zwykły, święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała
Błogosławcie Pana, wszyscy Jego aniołowie,
wszyscy słudzy, pełniący Jego wolę.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 1, 47-51
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter