21 czerwca
piątek
Alicji, Alojzego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Wtorek - VIII tydzień zwykły - dzień powszedni albo wspomnienie bł. Stefana Wyszyńskiego, biskupa

310

Kalkulacje Piotra są nam bliskie, bo chyba każdy z nas nie raz zastanawiał się, na ile opłaca się nam iść za Jezusem. Ostatnie zdanie dzisiejszej Ewangelii wybija nas jednak z pewnych schematów.

Tekst czytań

Fot. Pixabay - CC0

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Agnieszka Wawryniuk

Czytanie pierwsze: 1 P 1, 10-16

Święty Piotr przypomina o tym, że Chrystus był przepowiadany przez proroków, którzy w swoich pismach wspominali o Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. To, o czym mówili, było dla nich niezgłębioną tajemnicą i spełniło się dopiero setki lat później. Oni nie prorokowali sami z siebie, ale z natchnienia Ducha Świętego. Potem Jezusa umęczonego, zabitego i zmartwychwstałego głosili apostołowie, którzy byli już naocznymi świadkami Jego zbawczej misji. Piotr Apostoł w swojej nauce wskazuje więc na odwieczne pochodzenie swego Mistrza. Przypomina, że był On przewidziany od początku świata. Zapowiadali Go patriarchowie i prorocy. Przyjmując tą prawdę, Piotr zachęca swoich słuchaczy do przylgnięcia do Jezusa i do wierności Jego nauce. Zaprasza  ich do wpatrywania się w świętość Chrystusa i do naśladowania Go. Poleca, by byli posłuszni Bogu, jak dzieci. Tym porównaniem przypomina, że po przyjęciu chrztu odrodzili się do innego, nowego życia i że powinni zapomnieć o tym, jakie wiedli przed przyjęciem tego sakramentu.     

Krocząc drogami wiary, wpisujemy się więc w ten wielki korowód proroków, apostołów i wyznawców naszego Zbawiciela. Niech codzienne powtarzanie „Wierzę w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego…” będzie dla nas nie tylko wyznaniem naszej wiary, ale i miłości względem Zbawiciela. 

Psalm: 98 (97), 1 bcde. 2-3b. 3c-4

Echo Bożych cudów rozchodzi się po całej ziemi. Można do nich zaliczyć nie tylko stworzenie świata, czy historię Izraela, ale przede wszystkim dzieło zbawienia. Psalmista zdaje się zapowiadać to, czego sam nie zobaczy i do końca nie rozumie. Dodaje, że Boża dobroć i wierność towarzyszą nieustannie wszystkim wierzącym w Pana. To dla nas powód do radości i uwielbienia.     

Pomyślmy dziś o tym, jakim Bożym dziełem ucieszyliśmy się ostatnio? Który z Bożych znaków i cudów napełnił nas weselem i odnowił wewnętrznie? Radość w Panu zawsze nas umacnia i pociesza. 

Ewangelia: Mk 10, 28-31

Ten, kto wyrzekł się wszystkiego ze względu na Jezusa i poszedł za Nim, nigdy nie będzie stratny. W miejsce tego, co zostawił, pojawi się coś innego: nowi ludzie, miejsca i zadania. Mogą to potwierdzić np. kapłani, osoby konsekrowane, czy misjonarze. W obietnicy Jezusa, która brzmi bardzo pozytywnie, czai się jednak coś, co rzuca cień na to wszystko. Chrystus zapowiada, że te zapowiadane dary otrzymają wśród prześladowań. Czasem faktycznie będzie to realne zagrożenie życia z powodu tego, kim są, ale zdecydowanie częściej owe prześladowania będą innej natury. Trudności będą wynikać z niezrozumienia, osamotnienia, ciężaru przyjętej odpowiedzialności, nawału obowiązków czy mniejszych lub większych pokus. Na czyją korzyść wypadnie ten bilans? Czy warto tak się poświęcać? Ostateczną nagrodą stanie się życie wieczne z Chrystusem, które nie będzie już naznaczone cierpieniem i wewnętrzną walką.     

Kalkulacje Piotra są nam bliskie, bo chyba każdy z nas nie raz zastanawiał się, na ile opłaca się nam iść za Jezusem. Ostatnie zdanie dzisiejszej Ewangelii wybija nas jednak z pewnych schematów. Oto pierwsi będą ostatnimi. Te słowa być może odnoszą się do tych, którzy na początku byli pełni entuzjazmu i chętnie poszli za Jezusem, ale z czasem zrezygnowali z Niego i powrócili do starego życia. Najpierw byli pierwszymi w działaniu i posługiwaniu, a potem gdzieś spadli, czy zagubili się. Z kolei w gronie ostatnich być może znajdą się ludzie tacy, jak młodzieniec, o którym czytaliśmy wczoraj - ten, który w początkach rozeznawania wystraszył się i zrezygnował. Kto wie, czy za jakiś czas nie powrócił na nowo do Nauczyciela i nie zaczął za Nim chodzić, wpierw wyrzekając się swojej majętności. Może ktoś, kogo uznano za ostatniego, za tego, który się nadaje do posługi, kiedyś stanie się pierwszym w działaniu? Ludzkie losy bywają nieprzewidywalne i tylko Bóg zna je najpełniej.   

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 czerwca

Piątek, XI Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Alojzego Gonzagi, zakonnika
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 6, 19-23
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter