2 czerwca
wtorek
Marianny, Marcelina, Piotra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - wtorek, I Tydzień Wielkiego Postu

Ocena: 5
968

Głównym celem modlitwy nie jest wpłynięcie na decyzje Boga. Prawdziwa modlitwa jest zanurzeniem się w Bożej miłości. Bóg wie, co jest nam najbardziej potrzebne.

-teksty czytań-

Fot. pixabay.com/CCO

komentarze Bractwa Słowa Bożego, autor: Waldemar Jakuboze

Pierwsze czytanie: Iz 55, 10-11

Dzisiejsze pierwsze czytanie jest kontynuacją rozważań proroka Izajasza o trwałości i skuteczności słowa danego przez Boga ludowi Bożemu. Słowo Boga ma moc sprawczą, jest działaniem zbawczej woli Boga. Obraz deszczu i dzisiaj przemawia do ludzi, szczególnie do rolników, jako przyczyna wzrostu roślin. Deszcz i wzrost roślin umożliwia ciągłość życia na ziemi. Tak samo słowo Boże jest płodne, umożliwiając zarówno życie na ziemi jak i zbawienie ludzi. Przez przyjęcie słowa Bożego ludzie doznają jego zbawczej mocy. „Słowo, które wychodzi z ust moich (…) dokona tego, co chciałem” - mówi Bóg ustami proroka. Tak jak ziemia wchłaniając deszcz, staje się płodna, tak ludzie przyjmując Boże słowo, będą żyć wiecznie. Fragment ten następuje po proroctwie ukazującym cierpiącego i wywyższonego Sługę, będącego zapowiedzią Chrystusa. Wypowiedź o skuteczności słowa, które wychodzi od Boga i nie wraca do Niego bezskutecznie, jest zapowiedzią Objawienia i działania Jezusa Chrystusa jako Wcielonego Słowa. Tekst ten wskazuje na jedność słowa Bożego: dla Izraelitów są to słowa Pisma, dla chrześcijan dopełnieniem Pisma jest Słowo Wcielone. Bez zapowiedzi Sługi – Mesjasza w Starym Testamencie, nie byłoby podłoża do przyjęcia Jezusa Chrystusa przez współczesnych Mu Izraelitów, a tym samym do rozpowszechnienia chrześcijaństwa.

Psalm responsoryjny: Ps 34, 4-5.6-7.16-17.18-19

Psalmista woła do ludzi, by w swoich potrzebach kierowali modlitwy ku Bogu. Szczęście na ziemi ma tylko człowiek sprawiedliwy. Sprawiedliwymi są ci, którzy uznają, że potrzebują Boga. Są to także grzesznicy, lecz tylko ci, którzy przyznają się do złych uczynków i proszą Boga o przebaczenie. Sprawiedliwie oceniają swoje grzechy, nie zwalają ich na innych. Bóg chce ich nawrócenia, cieszy się z każdej owieczki, która się zagubiła i odnalazła. „Pan jest blisko skruszonych w sercu”, zaś do bezbożników zaliczani są nie ci, którzy grzeszą, ale ci, którym Bóg nie jest potrzebny, którzy myślą tylko o zaspokojeniu własnych zachcianek, również ci formalni chrześcijanie, którzy traktują religię jako fasadę, a nie mają czystych serc. Potrzebujemy Boskiej pomocy, by zaliczono nas do sprawiedliwych. Gdy szukamy Pana, to Pan nas usłyszy i uwolni od wszelkiej trwogi. Niech nas nie paraliżuje obawa przed światem, czy też strach przed wyjawieniem swoich grzechów. Bóg mówi do nas, trzeba tylko Go usłyszeć. Sprawiedliwi mimo swoich grzechów i cierpień odczuwają spokój, gdyż są świadomi, że Bóg jest blisko nich także wtedy, gdy upadli. Pamiętajmy, że Bóg jest po naszej stronie a „jeśli Bóg jest z nami, któż jest przeciw nam?”.

Ewangelia: Mt 6, 7-15

Jakość modlitwy nie zależy od ilości wypowiedzianych słów, ale od tego, co dokonuje się w sercu. A co się dzieje w sercu, zależy od tego, jak słucham Bożych pouczeń. Nauczmy się bardziej słuchać Boga, starajmy się usłyszeć, co do nas mówi. A Bóg mówi do nas słowami Starego i Nowego Testamentu, a także bezpośrednio, gdy się zatopimy w modlitwie. Modlitwa powinna być napełniona treścią uwielbienia Boga. Jeśli moją modlitwą chcę coś osiągnąć w życiu doczesnym, mogą mnie spotykać rozczarowania. Modlitwy nie można oceniać w kategoriach jej przydatności dla spraw doczesnych. Głównym celem modlitwy nie jest wpłynięcie na decyzje Boga. Celem modlitwy jest nasze zbawienie. Prawdziwa modlitwa jest zanurzeniem się w Bożej miłości. Bóg wie, co jest nam najbardziej potrzebne. Dlatego pragnieniem modlitwy powinno być, by spełniła się nie nasza, lecz wola Boga. Jeśli przeżywamy trudności, by tak się modlić, to poszukajmy przyczyn tego w sposobie naszego życia, może nasz sposób życia rozmija się z celem modlitwy. Modlitwa Pańska, którą przekazuje nam Jezus, jest przede wszystkim uwielbieniem Ojca, a później prośbą o dobra doczesne. Słowa „nie wódź nas na pokuszenie” zawierają nadzieję, że Bóg nie pozostawi nas samym sobie w doświadczeniach zła, które do nas dopuszcza. Takie dopuszczenie do nas pokus to tzw. „dopust Boży” – o czym zapomina się w naszych czasach. Bóg poddaje nas próbie pokus, byśmy w ogniu walki z pokusą doznali oczyszczenia. Zakończenie Modlitwy Pańskiej: „zbaw nas ode złego”, jest prośbą byśmy uniknęli pokus, ale jeśli nawet im ulegniemy, prosimy o zbawienie nas ze zła już popełnionego.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 czerwca

Wtorek, IX Tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Marcelina i Piotra
«Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara,
a Bogu to, co należy do Boga».

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2P 3,12-15a.17-18; Ps 90,2.4.10.14.16; Mk 12,13-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter