25 stycznia
wtorek
Pawła, Miłosza, Elwiry
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Uroczystość Wszystkich Świętych (1 listopada)

Ocena: 4.8
431

Dlaczego w dzień Wszystkich Świętych nie jest czytany tekst poświęcony przykazaniom Bożym. W programie chrześcijańskiej duchowości stanowią one „niezbędne minimum”, tymczasem Jezus wzywa do prawdziwej chrześcijańskiej świętości, wzywając do całkowitego poświęcenia się dla Królestwa Niebieskiego. Ten ewangeliczny radykalizm znajdujemy w Błogosławieństwach.

-teksty czytań-

Fra Angelico, fresk Kazanie na górze, ok. 1437-1445 - klasztor San Marco we Florencji

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: o. Dariusz Pielak SVD

Pierwsze czytanie: Ap 7, 2-4. 9-14

Polska jest bogata w tradycje i obyczaje, które bardzo często pochodzą bezpośrednio z religijności naszego narodu. Bywa jednak niekiedy, że choć tradycja jest piękna, to niestety nie jest ona do końca właściwa. Tak jest z uroczystością Wszystkich Świętych. Liturgicznie jest to dzień, kiedy wspominamy wszystkich zbawionych, czyli świętych, bo tylko święci, czyści i niepokalani, wchodzą do nieba – jedni dzięki świętości swojego życia, inni po przejściu przez czyściec. Powinno być to zatem święto radosne. Święto, w którym przyłączamy się do tego ogromnego tłumu zbawionych, „którego nikt nie mógł policzyć” (Ap 7, 9). Czytanie z Księgi Apokalipsy pomaga nam wejść w radość zbawionych. Ich życie nie było łatwe. Mówi się o nich, że „przyszli z wielkiego ucisku” (Ap 7, 14). Ale jednak wytrwali w wierności Chrystusowi i wręczone im zostały palmy zwycięskiego męczeństwa.

Przyłączmy się sercem do ich radosnej i pełnej wdzięczności procesji, abyśmy i my nabrali koniecznego w codziennych walkach hartu chrześcijańskiego ducha i okazali się godnymi wejścia w niebieskie podwoje naszego kochającego Ojca.

Psalm responsoryjny: Ps 24, 1-2.3-4ab.5-6

„Kto wstąpi na górę Pana?” – to pytanie zadają sobie ludzie wierzący od zarania historii. Nie tylko chrześcijanie, ale i ludzie różnych religii, wierzą w życie pozagrobowe, w jakąś wieczną formę istnienia. Non omnis moriar (Nie wszystek umrę) – napisał w jednym ze swoich wierszy starożytny, tworzący jeszcze przed narodzeniem Chrystusa, poeta Horacy. Jednak to wstępowanie w Bożą przestrzeń nie odbywa się automatycznie. Związane jest najczęściej z określonymi wymaganiami moralnymi, jak o tym mówi nasz psalm: „Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca” (w. 4). Wieczne przebywanie z Bogiem jest zatem nagrodą za dobre życie. Anonimowy mędrzec powiedział, że „świat wyglądałby inaczej, gdyby Pan Bóg raz na sto lat publikował spis zbawionych”. I rzeczywiście, grzechy ludzkie związane są bardzo często z tym, że człowiek skłania swoją duszę nie ku Bogu, ku wiecznej nadziei, ale „ku marności”, ku temu, co ziemskie, doczesne, ograniczone.

W dzień Wszystkich Świętych, kiedy wspominamy tych, którzy otrzymali już nagrodę wieczną, umocnijmy swoją wiarę w istnienie Domu Ojca, gdzie mieszkań jest wiele!

Drugie czytanie: 1 J 3,1-3

Drugie czytanie w dzisiejszej liturgii daje nam kolejną możliwość rozmyślania nad tajemnicą świętości. Pierwsze czytanie mówiło nam o niezłomności i oczyszczeniu krwią Baranka. Psalm podkreśla czystość moralną. Natomiast List św. Jana mówi o świętości jako o pełnej miłości relacji z Bogiem. Chrześcijanin nie jest jedynie wyznawcą jakiegoś „bóstwa”, ale jest przede wszystkim dzieckiem Bożym, a Bóg jest dla niego Ojcem. A zatem z języka kultycznego przechodzimy na język relacji i miłości. Chociaż ta tajemnica kultywowana była od wieków, to w nowym i bogatym sensie przybliżyła ją wierzącym święta Teresa z Lisieux. Uczyniła to poprzez swoje osobiste doświadczenie duchowe, które nazwała drogą „dziecięctwa Bożego”. Według tej szkoły życia duchowego postęp duchowy dokonuje się nie tyle dzięki osobistemu wysiłkowi człowieka wierzącego, ile dzięki działającej w sercu miłości Bożej, której chrześcijanin poddaje się w pełnej zaufania postawie dziecka. Tą właśnie drogą dochodzimy do wyżyn, o których św. Jan mówi, że „jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy”. A dokona się to wtedy, kiedy „ujrzymy Go takim, jaki jest”.

Oby miłość Boża zawsze ożywiała naszą relację z Nim i prowadziła nas w ten nieznany nam, ale jakże fascynujący świat!

Ewangelia: Mt 5, 1-12a

Obraz świętości, który współtworzą wszystkie dzisiejsze czytania, dopełniony zostaje bogactwem aspektów obecnych w tak zwanych „Błogosławieństwach”. Niektórych dziwi, dlaczego w dzień Wszystkich Świętych nie czytany jest tekst poświęcony przykazaniom Bożym. Świętość, w naszej świadomości, związana jest przede wszystkim z pobożnością połączoną z czystością moralną. A zatem wystarczyłoby być może zachowywać przykazania, codziennie się modlić i w niedzielę chodzić do kościoła. Okazuje się, że w programie chrześcijańskiej duchowości jest to jak gdyby „niezbędne minimum”. Kiedyś do Jezusa z zapewnieniem o wypełnieniu tego „niezbędnego minimum” przyszedł bogaty młodzieniec. I wtedy Jezus wezwał go do prawdziwej chrześcijańskiej świętości, wzywając do całkowitego poświęcenia się dla królestwa niebieskiego. Ten ewangeliczny radykalizm znajdujemy w Błogosławieństwach. Zostajemy w nich wezwani do ubóstwa, do nadziei w cierpieniu, do pokory i umiłowania sprawiedliwości, do miłosierdzia, czystości serc i umiłowania pokoju. A przede wszystkim do martyrii, czyli do świadczenia o Jezusie nawet za cenę cierpienia. Te wartości są bardzo ważne dla Jezusa. Dlaczego zatem w przygotowaniu ludzi do spowiedzi stawiany jest nacisk przede wszystkim na Dziesięcioro Przykazań, a tak mało mówi się o Błogosławieństwach?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 stycznia

Wtorek, III Tydzień zwykły
Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II): Mk 16,15-18
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter