9 sierpnia
wtorek
Romana, Ryszarda, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Środa, XIII Tydzień zwykły - uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła

Ocena: 5
421

Tylko uznanie Jezusa jako jedynego Pana i Zbawiciela sprawia, że może On zacząć działać w moim życiu, czyli nadać mu sens.

-teksty czytań-

fot. arch.www.idziemy.pl

komentarze Bractwa Słowa Bożego
autor: Teresa Kołodziej

Pierwsze czytanie: Dz 12, 1-11

Za panowania króla Heroda Agryppy I dla chrześcijan rozpoczął się czas prześladowań. Herod, wiedziony pragnieniem przypodobania się Żydom, ściął Jakuba i zaczął starannie przygotowywać widowiskową śmierć Piotra. Zaangażował do tego wielu żołnierzy, którzy pilnowali Piotra w więzieniu. Gdyby wydarzenia miały wymiar wyłącznie ludzki, wszystko przebiegłoby zgodnie z planem władcy. Na scenę wydarzeń wkroczył jednak Bóg. To do Niego należy ostatnie słowo.

Z Bogiem współpracują chrześcijanie, którzy nieustannie modlą się za Piotra, z Bogiem współpracuje również Piotr, który choć nie zna zamiarów Bożych, działa w całkowitym posłuszeństwie aniołowi Pana. Wykonuje wszystkie jego polecenia i dopiero pod koniec akcji orientuje się, że w tak cudowny sposób został uwolniony z ręki Heroda i z tego wszystkiego, czego oczekiwali Żydzi. Bóg miał względem Piotra inne plany niż te obmyślone przez Żydów i przez Heroda.

Bóg przeprowadził swój plan, jednak nie zrobił tego bez udziału Kościoła. Kochający Bóg lubi współpracę z kochanym człowiekiem. Nie chce stawiać człowieka w sytuacji, w której mógłby on poczuć się nie do końca wolny w swoich decyzjach. Szukanie i wypełnianie woli Bożej zawsze odbywa się w całkowitej wolności, również wtedy, gdy polega wyłącznie na przyjmowaniu daru.

Psalm responsoryjny: Ps 34, 2-3. 4-5. 6-7. 8-9

Gdyby Piotr po swoim cudownym ocaleniu (opisanym w Dz 12, 1-11) chciał pomodlić się psalmem, mógłby to być Psalm 34. Jego treść oddawałaby to, co czuje człowiek uratowany przez Pana. Świadomość bycia ocalonym budzi pragnienie uwielbiania Boga, ogłaszania Jego chwały oraz pragnienie wprzęgania w to uwielbienie całego otoczenia. „Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić.” Dosłownie to wypełniło się w więzieniu, w którym przebywał Piotr.

Drugie czytanie: 2 Tm 4, 6-9. 16-18

Święty Paweł u kresu swojego ziemskiego życia patrzył na nie tak, jak może patrzeć na swój wyczyn sportowiec po zakończeniu zawodów. Już nie da się niczego dołożyć do tego, co było. Można tylko rozliczyć się przed tymi, którzy w zawodniku pokładali nadzieję. Paweł dobrze wypadł w tym podsumowaniu: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”.

Dla nas te zawody jeszcze wciąż trwają, trzeba nam uważać, czy na pewno występujemy w dobrych zawodach, bo wynika z tej wypowiedzi, że można pomylić zawody i uganiać się za wartościami, które są pozorne. Jeśli to, o co się staramy, nie jest miłością, to może okazać się, że biegniemy na próżno. Są na świecie rzeczy i sprawy, które są podobne do miłości, ale podobieństwo to za mało. Święty Paweł o miłości wiedział dużo. Napisał o niej cały hymn, a zwłaszcza ją praktykował. Uczmy się jej na dobrych wzorcach patronów dzisiejszego dnia – świętych apostołów Piotra i Pawła.

Ewangelia: Mt 16, 13-19

W czytanym dzisiaj w Kościele fragmencie Ewangelii Pan Jezus pyta swoich uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” Odpowiedź na tak postawione pytanie nie sprawiła uczniom trudności. Opowiadanie o innych przyszło im łatwo. Gorzej, gdy Jezus postawił pytanie: „A wy, za kogo Mnie uważacie?”. Wtedy już tylko Piotr udzielił odpowiedzi: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Udzielenie tej odpowiedzi pociągnęło za sobą konkretny skutek. Stał się skałą, na której Jezus zbudował swój Kościół, którego bramy piekielne nie przemogą.

Dzisiaj Pan Jezus stawia to samo pytanie każdemu z nas. Udzielenie odpowiedzi na nie jest konieczne, od niej zależy dalsze życie. Jego jakość zależy od opowiedzenia się, kim jest dla mnie Jezus. Tylko uznanie Jezusa jako jedynego Pana i Zbawiciela sprawia, że może On zacząć działać w moim życiu, czyli nadać mu sens.

To dla nas wyraźny sygnał, że usłyszane Boże powołanie wzywa do jednoznacznej reakcji. Decyzja o przyjęciu powołania domaga się niezwłocznych działań. Noszenie w sobie wzniosłych pragnień i jednoczesne trwanie w bierności oraz brak poszukiwania dróg ich realizacji, może prowadzić do narzekania na wszystko, zawiści, zgorzknienia. Pójście drogą rozeznanego powołania skutkuje radością nawet wśród trudności, chęcią do życia, pragnieniem dobra dla spotykanych ludzi. Otoczenie osoby żyjącej zgodnie z powołaniem również czerpie z tego korzyści.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 sierpnia

Wtorek, XIX tydzień zwykły - święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy
 Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 25, 1-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter