10 kwietnia
piątek
Michala, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Środa Popielcowa

Ocena: 5
1429

Bóg jest pierwszym, który chce spotkania z nami w modlitwie. Nie bójmy się jeszcze raz przyjąć Jego zaproszenia.

-teksty czytań-

Fot. cathopic.com/ Yael Portabales

komentarze Bractwa Słowa Bożego, autor: Mateusz Mickiewicz.

Pierwsze czytanie: Jl 2, 12-18

Prorok Joel w przejmujący sposób zwraca się do Izraelitów, wzywając do autentycznej pokuty. Było to wezwanie bardzo realne - w słowie, które Pan skierował do Joela, znajdowała się wyraźna zapowiedź nadchodzącego Dnia Pańskiego, a więc dnia Sądu Bożego.
Te słowa w przedziwny sposób co roku, podczas liturgii Środy Popielcowej, poruszają nasze serca. Skąd płynie ich moc? Joel należał prawdopodobnie do grupy proroków – kapłanów, którzy działali przy świątyni i w imieniu samego Boga udzielali odpowiedzi wiernym przybywającym na modlitwę. W tym fragmencie prorok nie tylko nawołuje do podjęcia takich czy innych praktyk religijnych, ale bardzo mocno podkreśla, że mamy ,,rozdzierać serca, a nie szaty”, i nawracać się ,,całym swym sercem”. Chodzi o to, abyśmy na nowo, właśnie w tym Wielkim Poście, z głębi nas samych zwrócili się do Boga.
Joel, zaprzyjaźniony z liturgią świątynną, pomaga nam wejść w te 40 dni, kiedy w przestrzeni kościoła spędzimy więcej czasu – na Mszy świętej, podczas spowiedzi, Drogi Krzyżowej czy Gorzkich Żali. Te wszystkie praktyki staną się owocne, jeśli nie pozostaniemy tylko na poziomie religijnych wzruszeń, ale z całą szczerością i miłością otworzymy nasze serca przed Panem.
,,Kto wie? Może Bóg znów się zlituje?”. To retoryczne pytanie proroka Joela może pomóc nam w osobistej modlitwie. Kiedy bowiem w tym świętym czasie postu uświadamiamy sobie własną grzeszność i bezradność, nie pozostaje nam nic innego, jak złożyć całą nadzieję w Bożym miłosierdziu.
A Pan znów zapłonie ku nam ,,zazdrosną miłością”i zmiłuje się nad nami!
 

Psalm responsoryjny: Ps 51,3-4.5-6a.2-13.14. 17

Grzech nie jest tylko złamaniem prawa, jakimś mniej lub bardziej znaczącym uczynkiem. Każdy grzech, a zwłaszcza ciężki, jest uderzeniem w osobową relację z Bogiem, który kocha nas i chce naszego dobra, podczas gdy my ciągle próbujemy znaleźć swój własny przepis na dobro.
Odkrycie tej osobistej więzi z Bogiem to droga do autentycznego nawrócenia – wtedy nie liczę już, czy ten czy inny grzech mi się ,,opłaca”, co z tego będę miał, ale każdy mój czyn oceniam w perspektywie relacji z Osobą, z żywym Bogiem. Wtedy, gdy szczerze żałuję i zwracam się ku Niemu z chęcią poprawy, On nieustannie, ciągle na nowo, obdarza mnie swoim miłosierdziem.
U początku Wielkiego Postu warto przypomnieć słowa Ojca Świętego Franciszka sprzed kilku lat: ,,Bóg nie męczy się przebaczaniem, to my męczymy się proszeniem o nie”. Nie bójmy się zatem prosić dobrego Boga o miłosierdzie!

Drugie czytanie: 2 Kor 5, 20 – 6, 3

Rozpoczynamy święty czas Wielkiego Postu. Kościół daje nam 40 dni, żebyśmy przygotowali się na największe święta chrześcijańskie – Święte Triduum Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
Z pewnością każdy z nas zastanawia się w tych dniach, jakie podjąć postanowienia, aby lepiej ten czas przeżyć. I takich dobrych postanowień, którym jesteśmy wierni, potrzebujemy, bo one umacniają naszego ducha. Ale to nie nasz wysiłek jest w centrum Wielkiego Postu.
Święty Paweł głosi Koryntianom Dobrą Nowinę o tym, co jest sercem wiary – Bóg dał nam swojego Syna, który zsolidaryzował się z grzeszną ludzkością i w posłuszeństwie Ojcu, całkowicie dobrowolnie, ofiarował się za nas, aby nas uwolnić od grzechu. Tylko w jedności z Jego ofiarą nasze ofiary wielkopostne będą owocne. Zwróćmy uwagę na wezwanie kapłana podczas liturgii mszalnej: ,,Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg Ojciec wszechmogący”. Moją – czyli ofiarę samego Jezusa. Naszą – czyli to wszystko, co oddajemy Jezusowi – nasz wysiłek, uczynki miłości, domowe obowiązki, codzienną pracę czy naukę.
Słowa św. Pawła brzmią dziś bardzo mocno – potrzeba uważności naszego serca, aby nie zmarnować łaski Bożej. To właśnie teraz jest czas łaski, kairos, w którym Bóg chce nas przemieniać. Pozwólmy Mu działać w naszym życiu w tym Wielkim Poście.
 

Ewangelia: Mt 6, 1-6. 16-18

Jeżeli ostatnio zaniedbałem modlitwę, lub osłabłem w gorliwości, to Wielki Post jest najlepszym czasem, bym ją na nowo podjął. Bóg chce się ze mną spotkać. I nie muszę Go szukać gdzieś daleko, tylko w jakimś wybranym sanktuarium. Pan Jezus mówi w Ewangelii, że Ojciec chce się spotkać ze mną ,,w mojej izdebce”. Grecki tameion to dosłownie wnętrze domu, miejsce, gdzie nie mają wstępu obcy. Do takiego miejsca Pan Jezus porównuje głębię ludzkiego serca. W tej perspektywie możemy czytać zachętę proroka Joela z pierwszego czytania, by nawracać się do Boga ,,całym swym sercem”. Bóg chce dziś spotkać się ze mną właśnie w głębi serca, tam gdzie tylko On ma dostęp. Zaprasza mnie do bardzo bliskiej, intymnej relacji ze sobą. Ta relacja zaczyna się i ożywia na modlitwie, i potem jest potwierdzana przeze mnie za każdym razem, gdy z miłości do Pana Boga rezygnuję z czegoś dobrego (post), i gdy walczę o to, by okazać w konkrecie życia miłość bliźniemu (jałmużna).
Bóg jest pierwszym, który chce spotkania z nami w modlitwie. Nie bójmy się jeszcze raz przyjąć Jego zaproszenia.
 
 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

E-WYDANIE

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 10 kwietnia


Zapomnieli o mnie w sercach jak o zmarłym, *
stałem się jak wyrzucone naczynie.

Dziś w Kościele: Wielki Piątek
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 52,13–53,12 Ps 31, 2 i 6. 12-13. 15-17 i 25 Hbr 4,14-16; 5, 7-9 J 18,1 – 19, 42
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

- Reklama -

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter