5 lipca
niedziela
Marii, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Środa, IX Tydzień zwykły

Ocena: 4.96667
357

Jak wyobrażamy sobie życie po śmierci? Pozostaje zaufanie Jezusowi - podobnie jak wtedy, gdy z doświadczonym przewodnikiem idziemy w góry, idąc wybraną przez niego drogą, z ekwipunkiem, który nam doradził.

-teksty czytań-

Fot. pixabay.com/CCO

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: dr Monika Waluś

Pierwsze czytanie: 2 Tm 1, 1-3. 6-12

Drugi List do Tymoteusza bardzo ciekawie ujmuje naukę wiary – jako depozyt. To niezbyt częste słowo, zazwyczaj używane w banku, może hotelu, gdy zostawia się coś ważnego, by odebrać później. Osoba przyjmująca powierzony depozyt, ma obowiązek na niego uważać, pilnować i na żądanie wydać w stanie, w jakim dostała. Wobec depozytu ma się przede wszystkim obowiązki.

Tak rozumiana wiara to nie glina, którą można dostosować do swych wyobrażeń, dowolnie zmieniać i naginać. To coś cennego, co zostało nam powierzone, ale ciągle nie należy do nas. Depozyt przechowuje się nie tylko dla siebie – także dla innych.  Co ciekawe, autor Listu jest przekonany, że do tego potrzebne są miłość i trzeźwe myślenie - bez ulegania złudzeniom i chwiejnym emocjom. To połączenie wiary, miłości i trzeźwego myślenia jest rzeczywiście bardzo ważne, trzeba się nad tym zastanowić.

Depozyt nie pojawił się sam -  ktoś go musiał przekazać, ktoś go odbierze. Autor Listu zauważa, że na jego wiarę pracowały pokolenia. Nie ma złudzeń,     że sam wszystko osiągnął, rozumie, że to owoc wysiłków i starań wielu ludzi. Wie także, że doświadczenie wiary i naukę apostołów ma przekazać następnym osobom, które będą tworzyć wspólnotę. Wysiłek, wierność, miłość, trzeźwe myślenie…. To wszystko konieczne, najważniejsze – jak pisze ze spokojem autor Listu – on wie, Komu uwierzył i jaką ma moc Ten, który wiarę umacnia…

Psalm responsoryjny: Ps 123, 1b-2

To psalm ufności. Autor psalmu wzywa Boga i nie traci czasu na szukanie innych możliwości ratunku w sytuacji, w której się znalazł, nie przewiduje zastępczych sposobów wyjścia, nie próbuje nowych ścieżek. Dlatego wznosi oczy do Boga, opierając się na Nim -  to jego nieodwołalne postanowienie, by modlić się, prosić i czekać, aż widoczne będzie miłosierdzie Boże. Autor psalmu w ogóle nie zakłada innej wersji wydarzeń, nie wątpi w zaangażowanie Boga.. Jest cały skupiony i nastawiony na błagalnej modlitwie, tak bardzo, jak sługa czy żołnierz, który koncentruje się na najmniejszym ruchu ręki pana i jest gotów do natychmiastowej reakcji. Przykład służącej, której oczy są cały czas utkwione na ręce jej pani, zakłada oczywistość interwencji Boga – przekonanie, że prędzej czy później pan czy pani wyda polecenie sługom, trzeba czekać.

Autor psalmu widzi siebie jako sługę, czy służącą, zależną od pani, jednak podkreśla mocno swą przynależność do pana, prawo do oczekiwania pomocy, wsparcia.

Modlący się o zmiłowanie mogą wydawać się pasywni, bezradni – a jednak ich bierność jest tylko pozorna. Umieją znaleźć właściwą Osobę – Boga. Uznają, że mają prawo oczekiwać na ruch ręki niosący łaskę, są przekonani, że są w stanie ten gest odczytać i przyjąć. Są w stanie gotowości do przyjęcia miłosierdzia, które na pewno przyjdzie, wiedzą, że jako słudzy należą do Pana, są w dobrym miejscu – blisko Niego, przed Nim.

Ewangelia: Mk 12, 18-27

Jak wyobrażamy sobie życie po śmierci? Obrazy przedstawiają wyobrażenia malarzy, niektórzy z nas czytali legendy czy czyjeś wizje. Tak naprawdę nie wiemy, jak to będzie. Jezus obiecywał wiele, ale w sposób mocno niekonkretny. Czyż nie mamy prawa pytać o szczegóły? To ciągle aktualne pytanie.

Do Jezusa szli ludzie z różnymi sprawami, tym razem saduceusze, którzy nie wierzyli w zmartwychwstanie i z pewnością nie przyszli o nim słuchać, raczej przez dowcipne pytania, ukazujące piętrowe sprzeczności i niemożliwości, potwierdzić swe przekonania. Dlatego budują mało realny przykład oparty na symbolicznej liczbie – wystarczyłoby wskazać na trzech braci przejmujących żonę, co byłoby bardziej prawdopodobne, jednak siódemka jest bardziej efektowna. Jezus odpowiada poważnie, choć zauważa prowokację. Wyjaśnia, że w niebie nie będzie ziemskich praw ani ograniczeń, będzie inny sposób relacji.

Możemy więc pytać, ale czy zrozumiemy odpowiedź?. Trudno przekazać osobie, która nie rodziła, doświadczenie porodu dziecka. Dobre chęci obu stron są niewystarczające. Wiele spraw można zrozumieć dopiero wtedy, gdy się je przeżywa. Pozostaje zaufanie - podobnie jak wtedy, gdy z doświadczonym przewodnikiem idziemy w góry, idąc wybraną przez niego drogą, z ekwipunkiem, który nam doradził.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 5 lipca

Niedziela, XIV Tydzień zwykły
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
+ czytania liturgiczne (rok A, II): Za 9,9-10; Ps 145,1b-2.8-11.13-14; Rz 8,9.11-13; Mt 11,25-30
+ komentarz Bractwa Słowa Bożego
+ komentarz tygodnika Idziemy

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter