5 grudnia
poniedziałek
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Sobota, XXXII Tydzień zwykły - wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennika

Ocena: 4.875
852

Stając do każdej modlitwy, wierzmy, że dotrze ona do tronu Pana i że Najwyższy na nią zareaguje. Jeśli porzucamy modlitwę, to znaczy, że nie ma w nas wiary, że nie ufamy, że nie pokładamy ufności w Bogu.

-teksty czytań-

Fot. pixabay.com/CCO

komentarze Bractwa Słowa Bożego
autor: Agnieszka Wawryniuk

Pierwsze czytanie: 3 J 5-8

Święty Jan chwali Gajusa za gościnność wobec głosicieli Ewangelii. Jest wdzięczny za jego postawę. A jaki jest nasz stosunek do tych, którzy głoszą Dobrą Nowinę? Na ile wspieramy ich naszą modlitwą i ofiarą? Nie wszyscy są misjonarzami, katechetami i ewangelizatorami. To powołanie tylko niektórych ludzi. Nie każdy z nas wyjeżdża do odległych krajów, posługuje w środowiskach dalekich od Boga, pracuje z młodymi, pogubionymi i dotkniętymi kryzysami życiowymi. To jednak nie powód, byśmy mieli nie włączać się w ewangelizowanie świata. Misjonarze, katecheci i ewangelizatorzy potrzebują naszej modlitwy. Wielu z nich bardzo wyraźnie o nią prosi i daje świadectwo jej owoców. Nasza modlitwa przynosi im siłę, pomaga pokonywać trudności i niesie ich po trudnych ścieżkach posługi, na które weszli z pragnienia służby innym. Niesienie Ewangelii wymaga też środków materialnych. Na ile jesteśmy skłonni, by podzielić się z tymi, którzy niosą i czekają na Ewangelię? Nie traktujmy pomocy misjom jako czegoś opcjonalnego, ale koniecznego i pilnego. Błogosławiony o. Franciszek Maria od Krzyża Jordan mawiał, że jeśli na ziemi żyje choć jeden człowiek, który nie zna i nie kocha Chrystusa, nie wolno nam spocząć. Nawet, gdy sami do niego nie pójdziemy, to pomóżmy, by poszedł tam ktoś inny. To jest w naszej mocy!

Psalm responsoryjny: Ps 112, 1-2. 3-4. 5-6

Świat dziś krzyczy, że szczęśliwy jest ten, kto żyje po swojemu i jest niezależny. Pogardza tymi, którzy słuchają Boga i idą Jego drogami. Psalmista mówi na odwrót. Nazywa błogosławionymi tych, którzy służą Panu i z radością podejmują Jego wolę. Podkreśla, że mogą liczyć na nagrodę na ziemi i w niebie, że doświadczą łagodności, miłosierdzia i Bożej sprawiedliwości. Zaznacza, że pomyślnością cieszą się ci, którzy są miłosierni wobec bliźnich i uczciwi w postępowaniu. W ostatnich słowach przypomina, że pamięć o takich ludziach będzie trwała zawsze. Jeśli szukamy potwierdzenia tych słów, spójrzmy chociażby na świętych. Oni byli zwykłymi ludźmi, z wadami i zaletami, ale zaufali Bogu i Jego woli. Postawili Go na pierwszym miejscu. Patrząc po ludzku, nie zawsze żyło się im dostatnio, wygodnie i bezproblemowo. Doświadczali wielu prób, ale mimo wszystko uznali, że warto być wiernym Bogu. Dzięki swojemu świadectwu są obecni w pamięci i liturgii Kościoła. Ich zapatrzenie i zasłuchanie w Pana przyniosło potężne owoce dla nas wszystkich.

Ewangelia: Łk 18, 1-8

Istotną składową modlitwy są wiara i zaufanie w to, że będziemy wysłuchani. Słuchając dzisiejszej Ewangelii, przypomnijmy sobie np. św. Monikę, która przez kilkanaście lat modliła się o nawrócenie syna, Augustyna, albo Elżbietę i Zachariasza, błagających o potomstwo. Dlaczego czasami Bóg wystawia nas na próbę i przez długi czas nie spełnia naszych próśb? Może dlatego, by ukształtować w nas wiarę i postawę zawierzenia. On nie chce, byśmy traktowali Go jak automat do spełniania życzeń. Po drugie, długa wytrwała modlitwa zmienia także nas samych. Utwierdza w przekonaniu, że nie jesteśmy wszechmocni i niezależni, ale też przekonuje, że mamy w Niebie Boga, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Stając do każdej modlitwy, wierzmy, że dotrze ona do tronu Pana i że Najwyższy na nią zareaguje. Jeśli porzucamy modlitwę, to znaczy, że nie ma w nas wiary, że nie ufamy, że nie pokładamy ufności w Bogu. Jezus kończy opowieść otwartym pytaniem. Można je nieco sparafrazować i zapytać siebie: czy gdyby Chrystus przyszedł dzisiaj, to znalazłby wiarę we mnie? Jeśli ją mamy, to przetrwamy wszystko. Bóg nie męczy się naszymi prośbami; nie traktuje naszych modlitw jako naprzykrzania się. On wszystko widzi i słyszy. Nawet najcichszy szept i najmniejszą prośbę.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Poniedziałek, II tydzień Adwentu - dzień powszedni
Oto przyjdzie Król, Pan ziemi,
i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Łk 5,17-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Aplikacja Rodzina Rodzin

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter