5 lipca
niedziela
Marii, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Sobota, IX Tydzień zwykły

Ocena: 4.8
265

To drobne wydarzenie to także dla nas pociecha – Jezus widzi wszystkie nasze starania, nawet niedostrzegalne dla innych.

-teksty czytań-

Fot. cathopic.com

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: dr Monika Waluś

Pierwsze czytanie: 2 Tm 4, 1-8

Choć rozumiemy, że Drugi List do Tymoteusza był pisany do konkretnej osoby, możemy go czytać jako cenne wskazówki dla nas po ponad tysiącu lat. To rady dla głoszących Ewangelię, nauczających wiary, duchowych przewodników.
Możemy odnieść wrażenie, że tak samo jak setki lat temu, tak i dziś nauczanie wiary nie jest łatwym ani przyjemnym zadaniem. Autor listu zaleca, by być gotowym w każdej chwili i o każdej porze do czuwania, głoszenia Ewangelii, odpowiadania na pytania, wychwytywania błędów innych w sprawach wiary, nawet pouczania ich i korygowania. Brzmi to dość radykalnie, jednak dodatkowo zalecenia te wzmacnia przypomnienie – sprawdzianem dobrego nauczyciela wiary jest jego cierpliwość, a owocem prawdziwej nauki wiary będzie wzmocnienie na duchu. Powołanie nauczyciela Ewangelii nie oznacza więc życia łatwego i spokojnego, autor listu zaznacza wręcz, że wiąże się ono z niewygodą i niebezpieczeństwem, a także niechęcią wielu słuchaczy, którzy sami sobie wybierają nauczycieli, jacy im pasują.
List zakłada dobre intencje, zdecydowanie jak i wytrwałość Tymoteusza, do której jeszcze zachęca. To niekrótki List, poświęcony wzmacnianiu wiary wierzącego, wspieraniu powołania powołanego, przypominający obowiązki nauczycielowi zaangażowanemu w pracę. Może czasem za mało wspieramy i pouczamy siebie samych?

Psalm responsoryjny: Ps 71, 8-9.14-15b.16-17

Psalmy zazwyczaj poruszają sprawy istotne, ale ten będzie chyba aktualny w każdym stuleciu i w każdym pokoleniu. Wielu ludzi mogłoby powiedzieć o sobie, że w jakimś okresie swego dzieciństwa lub młodości, w każdym razie będąc jeszcze w pełni sił, przeżywali głęboko swą wiarę, przeżywali mocne uczucia religijne, starali się żyć pobożnie i z całym przekonaniem mówili o swej miłości do Boga. Jeśli czas ten był spokojny, bez wielkich niepokojów i zagrożeń, w zdrowiu i powodzeniu, to wyznawanie wiary mogło wydawać się oczywiste i nie napotykać wielkich trudności.
Jednak inaczej być może w czasie mniejszych sukcesów i malejących sił. Wzrastające trudności wpływają też na uczucia, może się pojawić poczucie rozczarowania. Psalmista przewiduje ten czas, widzi jego możliwość i prosi o odczucie obecności Bożej także w starości, gdy możliwości człowieka się zmieniają, słabnie jego odporność i trzeba więcej wsparcia i pomocy. To modlitwa człowieka, który coraz bardziej realnie ocenia nadchodzący czas, a jednocześnie nie traci ufności, że nowa epoka życia będzie także doświadczeniem mocy Bożej w nowej formie. Ta wierna sprawiedliwość Boża niesie otuchę i nadzieję modlącemu się – także my możemy przyjąć ten psalm, gdy będzie nam rzeczywiście potrzebny, jako swoją modlitwę.

Ewangelia: Mk 12, 38-44

Jezus nie miał złudzeń co do ludzi, realistycznie oceniał ich zachowanie i sposób bycia. Zauważał, że wielu pobożnych zwraca mocno uwagę na swój wygląd, poczucie swej ważności, uznanie, pochwały i zaszczyty (także publiczne), wyraz swej duchowości. Oczywiście sam Jezus modlił się długo, bywał doceniany, pozdrawiany i witany z wielkim szacunkiem i poważaniem. To też przydarza się wielu szanowanym i sławnym osobom. Jednak wielka to różnica, czy coś wydarza się przy okazji, czy też jest zamierzonym celem. Ci, którzy traktują swą wiarę jako sposób na osiągnięcie sukcesu, wyróżnienie się, wzmocnienie ważności swej osoby, właściwie traktują ją jak sposób na zyskanie uznania, na otrzymanie czegoś w zamian za swą wiarę od ludzi.
Ewangelista potwierdza, że Jezus przyglądał się ludziom wnikliwie. Zauważył kogoś, na kogo mało kto zwróciłby uwagę – skromnie ubraną wdowę, która składa na świątynię dar obiektywnie niewielki, nie budzący podziwu. Jednak Syn Boży wie, że jest to wielka ofiara – ona przyniosła wszystko,  co mogła, to dar z całego serca.
W geście tym widać jej zaufanie w Opatrzność Bożą, ale również w uważność samego Boga, który doceni ten dar, pozornie mały. To drobne wydarzenie to także dla nas pociecha – Jezus widzi wszystkie nasze starania, nawet niedostrzegalne dla innych.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 5 lipca

Niedziela, XIV Tydzień zwykły
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
+ czytania liturgiczne (rok A, II): Za 9,9-10; Ps 145,1b-2.8-11.13-14; Rz 8,9.11-13; Mt 11,25-30
+ komentarz Bractwa Słowa Bożego
+ komentarz tygodnika Idziemy

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter