8 października
sobota
Pelagii, Brygidy, Walerii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Poniedziałek, XX Tydzień zwykły - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Ocena: 5
543

Maryja zrozumiała, że nie będzie upokorzona, odrzucona, bo znajduje się w rękach Bożych.

-teksty czytań-

fot. www.pixabay.com

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: o. Dariusz Pielak SVD

Pierwsze czytanie: Ap 11, 19a; 12, 1-6a. 10ab

W Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny czytamy tajemniczy tekst o Niewieście obleczonej w słońce. Kościół przez wieki widział w tej scenie Maryję i Jej rolę w historii zbawienia. To Jej zostało powierzone jedyne w swoim rodzaju Dziecię, nasz Pan i Zbawiciel, Jezus Chrystus. Matka i dziecko to w każdej kulturze osoby otoczone szczególną troską. Jednak nasze dzisiejsze czytanie mówi, że wokół Niewiasty i Dziecięcia rozpętuje się jakaś potężna, wroga batalia. Taka była rzeczywistość życia Pana Jezusa. Święta Rodzina musiała emigrować do Egiptu, aby uratować życie Dzieciątka Jezus. Podobnie było i w dorosłym życiu Jezusa, kiedy rozpoczął On swoją misję. Czytając Ewangelię, czujemy narastającą wokół Niego atmosferę wrogości.

Ale ta wroga Zbawicielowi i Jego Matce batalia nie skończyła się. W rzeczywistości „Niewiasta obleczona w słońce” jest obrazem Kościoła świętego – Eklezji. To właśnie Eklezja, wspólnota wierzących, rodzi Jezusa przez wiarę. To właśnie ten żyjący w nas i pośród nas  Jezus jest i dziś przedmiotem prześladowania sił wrogich zbawieniu. Należy o tym pamiętać, wtedy nie będą nas dziwić ani oburzać zaciekłe ataki na dzieła i postawy, które pochodzą od Boga.

Psalm responsoryjny: Ps 45, 7. 10-12. 14-15

W dzisiejszej uroczystości świętujemy zwieńczenie życia Najświętszej Maryi Panny. Daleko z tyłu pozostały Jej cierpienia i krzyże. Nie boli już obojętność mieszkańców Betlejem, nie straszny jest Herod, Jej Serce nie bije jak dzwon w poszukiwaniu dwunastoletniego Jezusa, a przede wszystkim jasne już jest, jaki był sens strasznej Męki i krzyżowej Śmierci Jej umiłowanego Syna. Dziś widzimy Maryję jako Królową, która spotyka się ze swoim Stwórcą i Ojcem, ze swoim zmartwychwstałym i uwielbionym Synem oraz w pełni doświadcza obecności Ducha Świętego. W opisie tego spotkania znajdujemy wiele szczegółów odnoszących się do przepychu miejsca i osób tam zebranych. Ten przepych jest jednak tylko bladym symbolem ogromnego duchowego bogactwa Najświętszej Maryi Panny, a szczególnie tego bogactwa i piękna, które wynika z Jej Niepokalanego Poczęcia. W tę piękną uroczystość warto zadać sobie pytanie, na ile jesteśmy naśladowcami naszej niebieskiej Matki oraz miłośnikami Jej stylu życia?

Drugie czytanie: 1 Kor 15, 20-26

„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” – tak śpiewała Najświętsza Maryja Panna w domu Elżbiety. Z tych wielkich rzeczy największymi bez wątpienia były: Niepokalane Poczęcie, Boże Macierzyństwo i Wniebowzięcie. Uchronienie Maryi od grzechu było możliwe na podstawie przyszłych zasług Jezusa Chrystusa. Miało ono również konkretne konsekwencje w Jej późniejszym przeznaczeniu. Ponieważ Maryja była bez grzechu, więc również nie dosięgły Jej skutki grzechu, z których najstraszniejszym jest śmierć, w sensie oddzielenia duszy od ciała i pośmiertnego rozkładu. Maryja została wzięta z duszą i ciałem do nieba. Stało się to – tak jak i w przypadku Niepokalanego Poczęcia – na podstawie zasług Chrystusa, a więc Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania.

To, co dokonało się przez zasługi Jezusa w Maryi, w nas dokona się dopiero podczas Jego powtórnego przyjścia i powszechnego zmartwychwstania. Dlatego też pierwsi chrześcijanie oczekiwali dni ostatecznych z prawdziwą tęsknotą, mając świadomość, że ten skażony grzechem świat musi przeminąć, aby Chrystus mógł być „wszystkim we wszystkich”.

Ewangelia: Łk 1, 39-56

Ewangelia dzisiejszej uroczystości kieruje nasz wzrok na początek drogi Najświętszej Maryi Panny. Chociaż bowiem przyzwyczailiśmy się do apokryficznych opowieści o narodzinach i dzieciństwie Maryi, to w rzeczywistości pojawia się Ona w Biblii po raz pierwszy dopiero w scenie Zwiastowania. Słowa, wypowiedziane tam przez Archanioła Gabriela o tym, że krewna Jej, Elżbieta, poczęła w starości dziecko, stały się dla Maryi jakby zadaniem. Biblia mówi, że wybrała się Ona do Elżbiety „z pośpiechem”. Okazało się, że pośpiech ten był ze wszech miar uzasadniony, bo właśnie z ust Elżbiety Maryja usłyszała ważne słowa, jakby potwierdzające ważność tego wszystkiego, co właśnie zaczęło się dokonywać.

Elżbieta mówi: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?” (w. 43). Słowa Elżbiety wywołują w Maryi wybuch entuzjazmu. Wyśpiewuje Ona swój hymn uwielbienia: „Wielbi dusza moja Pana!”. Niekiedy być może nie zdajemy sobie sprawy, że poczęcie Syna Bożego mogło być dla Maryi przyczyną wielu cierpień. Ewangelista Mateusz opowiada, jak Józef chciał zerwać zaręczyny ze swoją narzeczoną. Ale spotkanie z bezpłodną, a przecież ciężarną Elżbietą, reakcja świętego Jana Chrzciciela, będącego jeszcze w łonie matki i słowa Elżbiety – wszystko to sprawiło, że Maryja poczuła się rzeczywiście w centrum Bożych wydarzeń. Zrozumiała, że nie będzie upokorzona, odrzucona, bo znajduje się w rękach Bożych. W profetycznym porywie mówi: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” (w. 48). Jej proroctwo spełnia się na przestrzeni dziejów. A my jesteśmy kolejnym pokoleniem, które pokazuje jego prawdziwość.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 października

Sobota, XXVII tydzień zwykły
Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je wiernie.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 11,27-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter