25 czerwca
wtorek
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Poniedziałek - VIII tydzień zwykły - Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Augustyna z Canterbury, biskupa albo wspomnienie św. Pawła VI, papieża

300

Jezus znał młodzieńca, który do Niego przybiegł. Wiedział, że ten chłopak postępuje po Bożemu, ale jednocześnie dostrzegał grożące mu niebezpieczeństwa, płynące z zatracenia się w tym, co ziemskie, co być może zamknie mu drogę do życia wiecznego w niebie.

Tekst czytań

Fot. Pixabay - CC0

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Agnieszka Wawryniuk

Czytanie pierwsze:1 P 1, 3-9

Święty Piotr przypomina swoim słuchaczom, że przez zmartwychwstanie Jezusa otrzymaliśmy zbawienie i życie wieczne. Gdyby nie śmierć Chrystusa, nie mielibyśmy szansy na niebo. Jego zwycięstwo przyniosło nam odrodzenie i nowe życie. To wszystko dokonało się dzięki miłości i miłosierdziu Boga Ojca, który posłał na ziemię swego Jedynego Syna. Święty Piotr podkreśla, że owa prawda powinna być dla ludzi powodem do radości. Jednocześnie wspomina o prześladowaniach, które przyrównuje do próby złota w ogniu. Dla nas takimi doświadczeniami mogą być pokusy, przeciwności życiowe, choroby czy np. trudności związane z naszym powołaniem. One mają sens! Są bowiem probierzem autentyczności naszej wiary i zaufania Bogu. Nie da się ich wypracować w momentach względnego spokoju, gdy wszystko dobrze się układa i toczy po naszej myśli. Jak zachowujemy się w chwilach próby? Czy przyjmujemy je z zaufaniem i w duchu zawierzenia się Bożej Opatrzności, czy raczej uciekamy wtedy od Boga i oskarżamy Go o to, że skazuje nas na cierpienie? Każda trudność zawsze nas w jakiś sposób kształtuje, obnaża niedoskonałości, pokazuje miejsca, w których jest ciągle sporo niedojrzałości, wskazuje na nasze braki i zbyteczne przywiązania. To jest dla nas bardzo wychowawcze. 

Psalm: 111 (110), 1b – 2.5-6.9 i 10c 

Psalmista wychwala Boga za Jego mądrość, moc i potęgę. Przypomina, że On jest wieczny, że nigdy nie zapomina o swoim stworzeniu. Ten psalm skłania nas ku refleksji nad naszym dziękczynieniem i uwielbieniem Boga. Jak często pamiętamy o tym w naszej modlitwie? Nieustannie myślimy o tym, co światowe, czasowe i nietrwałe, a tak mało zagłębiamy się w to, co uczynił nam Bóg. On wszedł z nami w przymierze, które ostatecznie wypełniło się w śmierci Jezusa. Pomyślmy dziś o Jego obecności i znakach w naszym życiu, o Jego imieniu, które wypowiadamy, czyniąc na sobie znak krzyża. Jego obecność i moc powinna napełniać nas otuchą i nadzieją. On o nas nie zapomina, więc i my pamiętajmy o Nim każdego dnia. Niech pamięć o Jego istnieniu i dziełach zmienia nasze myślenie i patrzenie na ten świat. 

Ewangelia: Mk10, 17-27

Młodzieniec z dzisiejszej ewangelii przybiegł do Jezusa rozpromieniony i pełen dobrych intencji, a odchodził od Niego zasmucony i pozbawiony entuzjazmu. Zazwyczaj w Ewangelii bywało odwrotnie. Ludzie przychodzili do Mistrza smutni, ze swoimi brakami, obciążeni problemami, a odchodzili z radością, jakby otrzymali skrzydła. Młody bohater, którego pokazuje nam ewangelista, nie zdecydował się na to, by odpowiedzieć na zaproszenie Nauczyciela z Nazaretu. Przestraszył się, gdy Jezus podniósł mu poprzeczkę, proponując wyrzeczenie się bogactwa. Dlaczego nie chciał przejść z poziomu „dobre” na „lepsze”, z „minimum” na „więcej”? Bycie człowiekiem zamożnym nie jest grzechem. Żydzi widzieli w tym nawet znak Bożego błogosławieństwa. Chrystus starał się jednak pokazać, że majętności mogą nas ograniczać w wierze i w relacjach z innymi. Ten, kto się nimi zachłyśnie (a jest to wielka i trudna pokusa), zaczyna je przeceniać i pokładać w nich zbyt wielką ufność. Zapomina, że za złoto i pieniądze nie kupi miłości, ani zdrowia, ani tym bardziej życia wiecznego.     

Jezus znał młodzieńca, który do Niego przybiegł. Wiedział, że ten chłopak postępuje po Bożemu, ale jednocześnie dostrzegał grożące mu niebezpieczeństwa, płynące z zatracenia się w tym, co ziemskie, co być może zamknie mu drogę do życia wiecznego w niebie. Dlatego złożył mu tak radykalną propozycję. Niestety, zaproszenie do wyrzeczenia się swoich dóbr i wybrania tego, co nieznane, przerosło doskonałego młodzieńca. Odszedł od Chrystusa, bo nie umiał Mu zaufać. Jezus z taka samą miłością patrzy dziś na każdego z nas. Zapytajmy Go dzisiaj na osobności, czego nam brakuje do tego, by osiągnąć życie wieczne. Wsłuchajmy się w Jego odpowiedź i nie uciekajmy przed tym, co nam zaproponuje.   

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 czerwca

Wtorek, XII Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 7, 6. 12-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter