21 października
środa
Urszuli, Hilarego, Jakuba
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Piątek, XX Tydzień zwykły

Ocena: 4.46667
423

Do przykazania miłości Boga „podobne” jest przykazanie miłości człowieka. Nie można tych dwóch dróg rozdzielić, tym bardziej przeciwstawić. Jedna nie wyklucza drugiej, wręcz przeciwnie, jedna drugą zakłada. Jest to program na całe życie, na każdą jego chwilę.

-teksty czytań-

Fot. cathopic.com

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: prof. dr hab. Eugeniusz Sakowicz

Pierwsze czytanie: Ez 37, 1-14

Ożywienie wysuszonych ludzkich kości, plastycznie i z artyzmem przedstawione przez proroka Ezechiela, porusza wyobraźnię współczesnego czytelnika Biblii. Zapewne tak samo, a może i bardziej rozbudzało wyobraźnię wiernych religii biblijnego Izraela. Wielkie cmentarzysko w dolinie z niezliczonymi ludzkimi kośćmi przedstawiało widok przygnębiający. Wstrząsające są sceny uwiecznione na fotografiach ze stosami kości ofiar różnych systemów totalitarnych, wydobytych przez antropologów na „światło dzienne”.
Jahwe nie pozwolił natchnionemu prorokowi wpaść w przygnębienie. Ezechiel zaczął mówić do kości, rozmawiać z nimi. W pewnym sensie antropomorfizował je. Wyraził wobec nich wolę Boga, który wszystko może. Tak, jak w ogrodzie Eden ukształtował mężczyznę z prochu ziemi, a z jego kości kobietę, tak teraz przywrócił do życia rzeszę ludzi – „wojsko bardzo, bardzo wielkie”.
Ludzie w bólu, w chwili ucisku i strapienia, szczególnie w czasie doznawania niezawinionego cierpienia, rozpaczliwie wołają: „Wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Bóg słyszy każdy krzyk czy szept rozpaczy. Udzielając swojego ducha kościom, dokonał jakby ponownego aktu stwórczego. Przyoblekając kości w ciało, dał nowe życie.

Psalm responsoryjny: Ps 107, 2-3.4-5.6-7.8-9

Czy jest inna „dobra nadzieja” dla człowieka, ale i dla mniejszych i większych społeczności ludzkich, dla ludów i narodów, dla Ludu Bożego, jak nadzieja w Bogu? On sam jest Nadzieją! Człowiek mający tę świadomość, ma mocne serce i chociaż może być ono na różne sposoby ranione, nigdy nie porzuci nadziei. Miłosierdzie Boże jest bezgraniczne, podobnie jak nadzieja. Jest „wielkie aż do nieba”.

Ewangelia: Mt 22, 34-40

Bywa i tak, że człowiek che „podejść” Boga, pytając go nie ze szczerego serca, ale kierując się przebiegłością węża z ogrodu Eden. Uczony w prawie przecież nie mógł nie znać odpowiedzi na pytanie, które zadał Jezusowi. Pytał o największe przykazanie. Odpowiedź Jezusa okazała się jednocześnie imperatywem. Miłować należy Boga całym, niepodzielonym sercem, całą duszą, a nie jej „fragmentem”, całym umysłem, a nie jego „częścią”. Po prostu trzeba miłować Boga całym sobą. W ten sposób człowiek niczego przed Bogiem nie będzie ukrywał. Cały powierzy się Jemu i będzie szczęśliwym, że kocha.
Do przykazania miłości Boga „podobne” jest przykazanie miłości człowieka. Nie można tych dwóch dróg rozdzielić, tym bardziej przeciwstawić. Jedna nie wyklucza drugiej, wręcz przeciwnie, jedna drugą zakłada. Jest to program na całe życie, na każdą jego chwilę.
Miłość człowieka do Boga powinna angażować całe jego życie, wszystkie ludzkie władze, zdolności. I chociaż odpowiedzią Jezusa są dwie perykopy ze Starego Testamentu (Pwt 6, 5l Kpł 19,18), to novum stanowi zespolenie miłości Boga i człowieka. W Biblii Hebrajskiej były to dwa osobne przykazania, u Jezusa są jednością. Prawdziwa miłość do Boga znajduje wyraz w szczerej, wiernej miłości do człowieka. Jezus zespolił niezliczone wprost nakazy i zakazy sformułowane przez rabinów w religii biblijnego Izraela w jeden nakaz. Zwykły, prosty człowiek gubił się w gąszczu reguł prawnych, w sieci „paragrafów”. W przykazaniu jednym człowiek może siebie odnaleźć. I wreszcie Jezus połączył miłość do braci i sióstr – członków tej samej wspólnoty z miłością do tych będących poza nią „z urodzenia”, „z wyboru”. Pobratymcy Jezusa – Żydzi miłowali jedynie swoich. Uczniowie i uczennice Jezusa naśladując swojego Pana, mają miłować wszystkich. „Kto ma miłość, ten ma wszystko” (ks. Józef Kudasiewicz).  
Jak i czy w ogóle możliwe jest miłowanie Boga całym sobą? Czy możliwe jest miłowanie bliźniego, jak samego siebie? Tak, jest możliwe, jeżeli człowiek pozwoli, by Bóg go prowadził, by go po prostu kochał.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 października

Środa, XXIX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
«Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 3,2-12; Ps (Iz 12,2.3 i 4bcd-6); Łk 12,39-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter