4 sierpnia
wtorek
Dominika, Protazego, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - piątek, XIV Tydzień zwykły

Ocena: 5
320

Jedyną miarą sukcesu w instrukcji Jezusa jest zapewnienie zbawienia dla tych, którzy wytrwają do końca. To wymaganie było zawsze trudne do zrozumienia dla części osób wierzących. Sama wiara nie wystarczy. Niezbędne jest wytrwanie.

-teksty czytań-

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Jacek Wójcik

Pierwsze czytanie: Oz 14, 2-10

Tylko człowiek urodzony i wychowany w gorącym klimacie rozumie w pełni, co znaczy usiąść w cieniu, żeby się schronić przed palącym słońcem. I tylko taki człowiek dogłębnie odczuwa ożywczy dotyk rosy. Takie jest wyobrażenie dotyku Boga, które otrzymał Ozeasz. Po nieudanej wędrówce niewiernego narodu Bóg czeka z darem ochłody. Bóg staje się jakby rosą. A potem kolejno naród doświadcza wszystkich dobrodziejstw. Powraca możliwość uprawiania zbóż, winnic i oliwek. Topole, wiecznie zielone cyprysy i lilie dopełniają krajobrazu odzyskanego spokoju. Wracają nawet piękne zapachy.

Ta pociecha i to uleczenie możliwe są jednak dopiero wtedy, gdy ludzie zrozumieją, że nie zbawi ich żadna ludzka siła ani żadne dzieło ich rąk. Że zbawić ich może tylko Bóg prawdziwy. Taki Bóg, który miłuje z serca. Do takiego Boga trzeba się nawrócić. Trzeba chcieć wrócić z niepotrzebnych wycieczek donikąd, które nas wypalają.

Droga do Boga jest prosta. Wymaga jednak rozumnego rozważenia. I domaga się naszej wewnętrznej sprawiedliwości, bez kluczenia i samo-usprawiedliwiania się. Trzeba umieć wydobyć z siebie prośbę: Przebacz nam całą naszą winę. Bo tylko w ten sposób otrzymamy dobro. Proszę o umiejętność takiej postawy dla siebie i dla moich bliskich.

Psalm responsoryjny: Ps 51,3-4.8-9.12-13.14.17

Król Dawid popełnił wiele przestępstw: nadużył władzy, wystawił cynicznie na śmierć swojego oddanego dowódcę i poważnie naruszył siódme przykazanie. Na szczęście nie starał się tego usprawiedliwić przed Bogiem ani samym sobą. Nie szukał wytłumaczenia w okolicznościach i nie starał się przerzucić choćby części winy na innych. Zdobył się na przyjęcie pełnej odpowiedzialności i zwrócił się do Boga z prośbą o pomoc. Dzięki temu w słowach tego psalmu pozostawił nam wzór duszy poszukującej drogi powrotu do radości obcowania z Bogiem. Bo tylko Bóg może usunąć skutki naszego grzechu. Pomimo najlepszych chęci nie jesteśmy w stanie sami tego dokonać i tylko Bóg może przywrócić naszemu sercu czystość. Nie ma innego sposobu. Tylko Wszechmocny Bóg może po nas „posprzątać”. Wiara Dawida pozwoliła mu to szczerze wyznać i prosić o przywrócenie stanu sprzed grzechu.

Również ksiądz Kardynał Wyszyński przypominał, że grzech jest najgorszą rzeczą dla porządku łaski. Grzechem czują się zagrożeni i źli i dobrzy. Dobrzy, gdyż zrywa się solidarność w dobru. Czują się też zagrożeni źli, czego przykładem jest reakcja „dobrego” łotra na Kalwarii. Tak też bywa, że „źli” prześladujący wierzących dla imienia Chrystusowego i natrząsający się z moralności, wolą jednak, żeby „dobrzy” pozostali religijni i moralni. Za św. Janem Chryzostomem Prymas przytaczał pogląd mówiący, że: Nawet synowie ciemności, czują się bardziej zagrożeni ciemnością, niż światłością. Stąd wypływa potrzeba, żeby wśród Ludu Bożego budzić wolę solidarności w łasce, pragnienie wspólnoty w łasce, utrzymania więzi miłości i trwania w łasce. (Kardynał Stefan Wyszyński Prymas Polski, List do moich kapłanów, część druga: Wspólnie z Kościołem, Éditions du Dialogue, Paris 1969, str. 154-155)

Trzeba zrozumieć i odczuć prąd duchowy, który płynie przez życie osobiste każdego z nas i włącza się w życie całego Ciała Mistycznego. W Kościele nie może być miejsca na wegetację. Łaska w sposób osobowy i osobisty ma objąć każdego człowieka odrodzonego w Chrzcie świętym.

Dlatego też sam proszę o szczerą skruchę dla siebie po moich myślach, nieprzemyślanych słowach i działaniach.

Ewangelia: Mt 10, 16-23

Dziś następuje trzeci etap naszego przypominania instrukcji misyjnej Jezusa. Apostołowie usłyszeli, że mają przekazywać Ewangelię w sposób umiejętny, sugestywny i dostosowany do słuchaczy. To właśnie ma oznaczać ta wężowa roztropność. A gołębia nieskazitelność to wymaganie prostoduszności wolnej od podstępu, powiedzielibyśmy bez manipulacji.

Oprócz tych wskazań następuje cała seria trudnych słów. Zdawałoby się, że Jezus, rozsyłając apostołów, powinien dla zachęty przedstawić im wizję sukcesu ich działania. Tymczasem otrzymują zapowiedź całego szeregu przeciwieństw a nawet prześladowań. W rozumieniu pedagogiki Jezus działa na niekorzyść misji, odbierając apostołom nadzieję na pewny sukces. Jednakże apostołowie nie mieli być liderami w dzisiejszym rozumieniu. Ich sukces nie będzie miał w sobie nic spektakularnego.

Jezus wybiera drogę ostrzeżenia apostołów, żeby nie spodziewali się drogi łatwiejszej niż ta, którą wkrótce sam przejdzie. Wartość tych ostrzeżeń wyszła na jaw w perspektywie zdarzeń, które potem nastąpiły. Mogli wtedy zrozumieć, że Nauczyciel o nich wiedział i że stanowią ważną część ich drogi. Najtrudniejsze do zniesienia były dla nich pewnie konflikty rodzinne. Takie, w których z niechęci do Ewangelii były łamane nawet naturalne więzy. Trudno było znieść biczowania w synagogach, które znosili nie od obcych, ale od swoich pobratymców. W synagogach znajdowały się pomieszczenia, gdzie wymierzano karę za przestępstwa mniejszego kalibru. Większe kary następowały, gdy sprawy przeciw Ewangelii kierowano wyżej – przed sąd królewski lub namiestnika. Pociechą na każdym etapie było to, że mogli z przesłaniem Jezusa docierać do środowisk, które normalnie nie były dla nich dostępne. W tym miejscu warto przywołać przejmujący komentarz Kardynała Wyszyńskiego do jednej z jego wskazówek dotyczącej sposobu nauczania. W wyjaśnieniu do wskazówki  brzmiącej - mamy głosić nie siebie tylko Chrystusa, Prymas dodał: „Samo słowo nie jest wszechmocne. Nawet Słowo Przedwieczne dokonało zbawienia przez krzyż i przez śmierć krwawą. To jest najmocniejszy argument Zbawiciela świata!” (Kardynał Stefan Wyszyński Prymas Polski, List do moich kapłanów, część druga: Wspólnie z Kościołem, Éditions du Dialogue, Paris 1969, str. 102)

Jedyną miarą sukcesu w instrukcji Jezusa jest zapewnienie zbawienia dla tych, którzy wytrwają do końca. To wymaganie było zawsze trudne do zrozumienia dla części osób wierzących. Sama wiara nie wystarczy. Niezbędne jest wytrwanie. Dlatego modlę się o moją wierność przykazaniom, o odwagę w ich wypełnianiu bez względu na okoliczności i naciski społeczne. Bez względu na moje koszty osobiste.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 sierpnia

Wtorek, XVIII Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera, patrona proboszczów i kapłanów
«Jeśli zaś ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Jr 30,1-2.12-15.18-22; Ps 102,16-21.29 i 22-23; Mt 15,1-2.10-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter