26 listopada
czwartek
Delfiny, Sylwestra, Konrada
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Niedziela, XIII Tydzień zwykły

Ocena: 5
354

Uwierzmy, że miłując Boga ponad wszystko, nic nie tracimy, a zyskujemy wszystko. Zyskujemy również zdolność do prawdziwej miłości naszych najbliższych, która nie zawsze jest łatwa.

-teksty czytań-

Fot. cathopic.com

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Elżbieta Marek

Pierwsze czytanie: 2 Krl 4, 8-12a.14-16a

Wszystko, co posiadam, jest darem od Boga. Nie jest istotne, czy opływam w dobra, czy mam ich niewiele. Nie żyję jednak dla siebie. Komu więc mam dawać to dobro i jakie? Wszystko, co czynię, jeśli ma mieć wartość, jeśli ma trwać, powinno wynikać z bezinteresownej, ale mądrej miłości: miłości Boga całym swoim sercem, ze wszystkich sił, całym swoim umysłem, całym sobą i tym, co posiadam i miłości bliźniego. Jeśli chcę wszystko zatrzymać dla siebie, tracę wszystko. Kiedy daję „wszystko”, wszystko otrzymuję. Życie prawdziwe to dawanie siebie i tego, co posiadam Bogu i ludziom, w których On mieszka. I tak naprawdę to nie bogactwo czy ubóstwo materialne decyduje o hojności serca. Bohaterka dzisiejszego czytania, Szunemitka, była kobietą bogatą. Umiała się dzielić, wychodząc naprzeciw potrzebom proroka. Była w tym bezinteresowna. Można powiedzieć, że robiła to dla Boga, który mieszkał w Elizeuszu. Wydawało się, że niczego nie potrzebowała. Na pytanie proroka, czy ma jakieś życzenie, odpowiedziała: „Ja mieszkam pośród swego ludu”, a to znaczyło, że ma dostateczną opiekę i niczego nie potrzebuje. Bóg jednak zaskoczył ją swoją hojnością. On widzi prawdziwe, nawet te ukryte czy nieuświadomione potrzeby. Szunemitka otrzymała od Niego największy dar, o który nie śmiała nawet prosić – dar nowego życia. Ta historia może się zdarzyć i w moim życiu.

Psalm responsoryjny: Ps 89, 2-3.16-17.18-19 

Istnienie Izraela ma wymiar kapłański. Ten kapłański lud w każdym pokoleniu słyszy powtarzane przez Jahwe słowa: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem Święty, Pan, Bóg wasz” (Kpł 19,2). Izraelici mieli poczucie odrębności, wybrania nie dla pielęgnowania własnej pychy, lecz po to by być świadkami Boga w świecie. My, chrześcijanie, też mamy takie zadanie. Do realizacji tego powołania niezwykle ważna jest wierność Bogu i Jego Słowu na co dzień. W dzisiejszym psalmie losy Dawida i jego dynastii ukazane są jako szkoła służby Bożej, gdzie wierność Bogu i Jego Słowu odgrywa rolę najważniejszą – ma wpływ nie tylko na dzieje osobiste, ale losy całej społeczności i narodu. Każdy z nas jest szczególnie wybrany przez Boga do tego zadania i jeśli zaufamy w Bożą miłość i wierność, jesteśmy w stanie je wykonać. Nasze serce wypełni wtedy prawdziwa radość. Mamy wewnętrzną siłę, by swoim życiem chwalić Pana i o Nim świadczyć w świecie nie znającym Boga.

Drugie czytanie: Rz 6, 3-4.8-11

Pewien młody człowiek, który odkrył kochającego Boga, stwierdził, że ten, kto się nawrócił, nie może już grzeszyć, a przynajmniej świadomie grzeszyć. Tak myśleli chrześcijanie w pierwszych wiekach.
Przeżycie wewnętrznego spotkania z Bogiem to tak wielka łaska, że grzech wydaje się czymś wstrętnym i wcale nie kuszącym. Droga duchowa człowieka ma swoje etapy, przychodzą różne pokusy i próby, ale ten, kto został zanurzony w Chrystusa – w Jego śmierć i zmartwychwstanie, kto zasmakował przyjaźni z Panem, ma w sobie fundament, tę podstawową decyzję wiary, z perspektywy której widzi wszystkie swoje codzienne czyny i postanowienia.

Ewangelia: Mt 10, 37-42

„Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest mnie godzien...” Czy to znaczy, że mamy nie kochać, nie troszczyć się o swoje dzieci i rodziców? Absolutnie nie o to chodzi. Przecież wiemy, że jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu w naszym sercu, to właściwie odnosimy się do bliźnich, również bliskich. Potrafimy ich mądrze kochać, nie godząc się na zło moralne. Możemy im wtedy skutecznie pomagać, ponieważ mamy do tego prawdziwą wolność i światło Ducha Świętego. Cierpienie może rodzić się jednak z tego, że bliscy nie rozumieją naszej wiary i płynących stąd wyborów i czynów. Czujemy się wówczas osamotnieni, a nawet prześladowani. Człowiek, dla którego Bóg nie jest najważniejszy, jest bardzo biedny, ponieważ staje się niewolnikiem siebie, innych a nawet własnej rodziny. Nikomu nie umie pomóc i sam się coraz bardziej wikła w trudne relacje. Uwierzmy, że miłując Boga ponad wszystko, nic nie tracimy, a zyskujemy wszystko. Zyskujemy również zdolność do prawdziwej miłości naszych najbliższych, która nie zawsze jest łatwa.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 listopada

Czwartek, XXXIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a; Ps 100,2-5; Łk 21,20-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter