21 września
wtorek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wiesław Gołas spoczął na warszawskich Starych Powązkach

Ocena: 4.3
360

Wiesław Gołas, twórca ponad 120 ról filmowych, kabaretowych, teatralnych i telewizyjnych spoczął we wtorek na warszawskich Starych Powązkach. "Odszedł twórca o wielkiej wrażliwości, wierny etyce swojego zawodu, patriota i bojownik o wolną Polskę" - podkreślił w liście prezydent Andrzej Duda.

Fot. PAP/Marcin Obara

Uroczystości pogrzebowe Wiesława Gołasa rozpoczęła Msza św. w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Starych Powązkach. Następnie zmarłego odprowadzono do pobliskiego grobu rodzinnego.

Podczas Eucharystii ks. Andrzej Chibowski podkreślił, że w aktorstwie Wiesława Gołasa "nie było praktycznie słabych punktów".

Był wielkim i wszechstronnym aktorem. Mówił: +na swojej artystycznej drodze miałem szczęście spotkać wielkie osobowości polskiej sceny, znanych profesorów, reżyserów, aktorów. Wiele się od nich nauczyłem+. Wspominał bardzo ciepło Leona Schillera, Aleksandra Zelwerowicza, Aleksandra Bardiniego, który doskonale wyczuwał aktorstwo młodego adepta sceny, mówiąc o nim: +jeżeli chodzi o Gołasa to miałbym jedną wskazówkę dla reżysera – nie przeszkadzać+. To pan Gołas rozśmieszał trafną, mądrą i inteligentną satyrą, będąc jedną z gwiazd kabaretów. Pracował z największymi artystami polskiej sceny. Wszyscy go lubili i cenili

- mówił.

W trakcie uroczystości, postanowieniem prezydenta Andrzeja Dudy, "za wybitne zasługi dla kultury, za znaczący wkład w rozwój sztuki teatralnej i filmowej" Wiesław Gołas został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Order w imieniu prezydenta przekazał na ręce małżonki zmarłego Marii Krawczyk-Gołas sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski.

Prezydent skierował także list do uczestników uroczystości.

Z ciężkim sercem żegnam dzisiaj wybitnego artystę i wspaniałego człowieka. Uwielbianego przez publiczność, krytyków oraz całą społeczność twórców teatru, filmu, telewizji i estrady

- napisał.

Podkreślił, że "na aktorskim firmamencie zgasła gwiazda, która było punktem odniesienia zarówno dla młodych adeptów, jak i mistrzów tej profesji, szczególnie na polu arcytrudnej sztuki komedii". Wskazał, że

odszedł twórca o wielkiej wrażliwości i kulturze ducha, wierny etyce swojego zawodu, patriota i bojownik o wolną Polskę. Niegdyś żołnierz Szarych Szeregów, uczestnik brawurowych akcji podziemia niepodległościowego i więzień gestapo

- przypomniał w liście prezydent. Ocenił, że

Wiesław Gołas zachwycał unikalnym talentem, szerokim wachlarzem umiejętności i zdumiewającą swobodą, z jaką poruszał się w różnych konwencjach, gatunkach i stylach swojego rzemiosła. Dziesiątki przedstawień teatralnych, spektakli Teatru Telewizji i Radia, kabaretowych miniatur, filmów fabularnych i seriali było świadectwem pasji i oddania, z jakimi artysta wykonywał swój zawód

- zaznaczył.

Krzysztof Kumor ze Związku Artystów Scen Polskich mówił, że poznał Wiesława Gołasa w stanie wojennym.

Kazimierz Dejmek zaangażował nas obu do Teatru Polskiego w Warszawie. Graliśmy razem w kilku sztukach i zbliżyliśmy się do siebie jako krajanie. Dejmek bardzo cenił Gołasa. Pamiętam taki w sumie dość przykry epizod, kiedy w czasie próby Wiesław zapomniał tekstu czy też zagubił się i stał bezradny, wtedy jeden z młodych aktorów wybuchnął śmiechem. Dejmek zareagował bardzo ostro: "proszę przestać, trochę szacunku. Pan nigdy nie będzie takim aktorem, jak Gołas"

- wspominał przedstawiciel ZASP. Jak mówił, "Wiesiek uczył się tekstu z trudem, ale kiedy już go wykuł na blachę, pamiętał przez kilka lat".

Jestem przekonany, że teraz jesteś już u Pana, który nagrodzi cię za trudy życia i twoją sztukę, bo religia to miłość i radość, a ty dawałeś ludziom jedno i drugie. Dziękujemy ci za wszystko, drogi Wiesiu. Za twoją pogodę ducha, twój optymizm, za twoją przyjaźń, serce i poczucie humoru. Odchodzisz spełniony zawodowo, uwielbiany przez tłumy i otoczony miłością bliskich. Na zawsze pozostaniesz z nami we wspomnieniach, anegdotach czy serdecznej pamięci

- powiedział Kumor.

+++++

Wiesław Gołas przyszedł na świat 9 października 1930 r. w Kielcach, choć oficjalnie w metryce urodzenia wpisano mu datę 4 października. W 1943 r. wstąpił go Szarych Szeregów, gdzie był najmłodszy z grupy. Rok później w trakcie jednej z akcji został aresztowany przez Gestapo. Zamknięto go w celi, w której wcześniej przebywał aresztowany przez Niemców jego ojciec. Był torturowany.

W okresie powojennym był studentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Ukończył ją w 1954 r. W tym samym roku zadebiutował w Teatrze Dolnośląskim w Jeleniej Górze rolą Papkina. Występował także na scenie stołecznych teatrów: Dramatycznego (1955-85) oraz Polskiego (1985-92). Jako Gil w "Paradach" Jana Potockiego, wyreżyserowanych w Teatrze Dramatycznym przez Ewę Bonacką, po występie w kwietniu 1959 w paryskim Teatrze Narodów doczekał się w prasie francuskiej następującej recenzji: "jeden z aktorów jest po prostu sensacyjny (nazywa się Wiesław Gołas) i umie wszystko: grać komedię – oczywiście, ale także śpiewać, tańczyć, grać pantomimę i pojedynkować się tak, jak nikt się na naszych scenach nie pojedynkuje".

Stworzył ponad 120 ról filmowych, kabaretowych i telewizyjnych. Kojarzony był głównie z postaciami komediowymi m.in. Tomkiem Czereśniakiem z "Czterech pancernych i psa", Przemysławem Stefanem Waldkiem z "Dzięcioła", Robertem z "Żony dla Australijczyka" - i kreacjami kabaretowymi. W dorobku miał również ważne role dramatyczne, wśród nich tytułowego "Ogniomistrza Kalenia" w filmie Ewy i Czesława Petelskich.

Był współtwórcą kabaretu "Koń" oraz - w latach 1965-74 - gwiazdą kabaretu "Dudek", w którym wykonywał słynne skecze m.in. "Ucz się Jasiu" i popularne piosenki: "Balladę o Dzikim Zachodzie", "Tupot białych mew", "W co się bawić" czy "W Polskę idziemy". Popularność przyniosły mu występy w telewizyjnym Kabarecie Starszych Panów Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego (1959-66) oraz w Divertimentach (1966-67)- wykonywał tam m.in. piosenki "Upiorny twist", "Kapturek 62", "No co ja ci zrobiłem?", "Podła".

Zagrał także w rozrywkowym spektaklu telewizyjnym Aleksandra Bardiniego "Czytaj Szekspira" w 1962 roku, u Wandy Laskowskiej w pantomimie "Mandagora" (1963) i w parodii "Hamleta" (1967) w reżyserii Witolda Fillera. Wziął udział w widowisku Olgi Lipińskiej "Jadą komedianci" (piosenki kabaretu "Semafor" z Pragi, 1967) i w cyklicznych programach rozrywkowych, m.in.: "Miks" i "Z kobietą w tytule" w reżyserii Olgi Lipińskiej (1963-66).

W 1995 r. powstał film "100 Filmów z Wiesławem Gołasem" Tadeusza Pawłowicza. W tym samym roku Gołas zagrał ostatnią rolę - w "Szabli od komendanta" Jana Jakuba Kolskiego. W lutym 2015 r. zdecydował się zakończyć karierę aktorską.

Artysta był odznaczony m.in Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1978) i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1963). Wręczono mu także Brązowy Medal "Za zasługi dla obronności kraju" (1968), Medal Komisji Edukacji Narodowej (1975), Odznakę 1000-lecia Państwa Polskiego (1977) oraz Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" (2009). W 2020 r. otrzymał doroczną Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za całokształt twórczości.

W październiku ub.r. przeszedł udar. Cztery miesiące później jego żona Maria Krawczyk-Gołas wyjawiła, że aktor czuje się dobrze, ale ma problemy z mówieniem. 4 września trafił do szpitala po drugim wylewie. Zmarł w czwartek 9 września. Miał 90 lat.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Wtorek, XXV Tydzień zwykły
Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
„Pójdź za Mną”.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter