4 lipca
sobota
Odona, Malwiny, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wędrówki Pana T.

Ocena: 0
1340

Nowy film Marcina Krzyształowicza „Pan T.” nie został nakręcony w kolorze. Jego tytułowym bohaterem jest pisarz poddawany szykanom i cenzorskim ograniczeniom w ciemnym okresie stalinowskim.

fot. Kino Świat

Nowy film Marcina Krzyształowicza „Pan T.” nie został nakręcony w kolorze. Jego tytułowym bohaterem jest pisarz poddawany szykanom i cenzorskim ograniczeniom w ciemnym okresie stalinowskim. Autorzy ukazali tę postać jako umownego artystę prześladowanego przez system komunistyczny. Kojarzy się ona jednak z Leopoldem Tyrmandem, propagatorem jazzu i Ameryki – to on znalazł się w 1953 r. wśród niewielkiego grona pisarzy niepoddających się wymogom narzucanego socrealizmu. Swoje emocje z tego okresu pisarz notował w „Dzienniku 1954”, w którym opisał wielu kolegów kolaborujących z władzą. Ta dwuznaczność filmu – wzmocniona tytułem! – spowodowała wysunięcie roszczeń przez prawnych spadkobierców Tyrmanda w stosunku do producenta i dystrybutora filmu. Chodzi o domniemane naruszenie praw autorskich do „Dziennika 1954”. Dystrybutor filmu w specjalnym oświadczeniu odrzucił jednak te roszczenia, stwierdzając, że utworu nie można w żadnym razie traktować jako ekranizacji „Dziennika”. Niemniej wątpliwości moralne pozostają.

Pan T. porusza się po Warszawie niczym w upiornym śnie. Przeżywa surrealistyczne codzienne wędrówki z przydzielonej kawalerki do stołówki literatów na tanie obiady, odbywa rozmowy z dziwnymi znajomymi, także partyjnymi kolegami i ubekami namawiającymi go do ustępstw wobec cenzury. Bierze udział w akademiach z udziałem Bolesława Bieruta. Podziwiamy czarny humor scen, w których spotyka przywódcę PZRP w toalecie i ze zdumieniem i odrazą wysłuchuje jego monologów oraz pali z nim papierosa. Bohater przygotowuje się do napisania ważnej powieści (w domyśle: „Złego”), musi zatem odwiedzać państwowe wydawnictwa, gdzie jest systematycznie spławiany przez koszmarne redaktorki. Postanawia więc podjąć subtelną i ryzykowną grę pozorów i plotek, w wyniku czego może podpisać umowę na książkę. Filmowa rzeczywistość wydaje się bardzo umowna, także z tego powodu, że oglądamy Pałac Kultury, którego w 1953 r. jeszcze nie było, został bowiem oddany do użytku w 1955 r. Niemniej film, ciekawy pod względem operatorskim i wizualnym, można potraktować jako interesujący przyczynek do oceny okresu stalinowskiego w dziedzinie kultury.

 


„Pan T.”, Polska, 2019. Reżyseria: Marcin Krzyształowicz. Wykonawcy: Paweł Wilczak, Sebastian Stankiewicz, Maria Sobocińska, Jerzy Bończak, Wojciech Mecwaldowski, Przemysław Bluszcz, Katarzyna Warnke i inni. Dystrybucja: Kino Świat

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
albo wspomnienie św. Elżbiety Portugalskiej
Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Am 9,11-1; Ps 85,9.11-14; Mt 9,14-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter