23 lutego
niedziela
Romany, Damiana, Polikarpa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wędrówki Pana T.

Ocena: 0
1150

Nowy film Marcina Krzyształowicza „Pan T.” nie został nakręcony w kolorze. Jego tytułowym bohaterem jest pisarz poddawany szykanom i cenzorskim ograniczeniom w ciemnym okresie stalinowskim.

fot. Kino Świat

Nowy film Marcina Krzyształowicza „Pan T.” nie został nakręcony w kolorze. Jego tytułowym bohaterem jest pisarz poddawany szykanom i cenzorskim ograniczeniom w ciemnym okresie stalinowskim. Autorzy ukazali tę postać jako umownego artystę prześladowanego przez system komunistyczny. Kojarzy się ona jednak z Leopoldem Tyrmandem, propagatorem jazzu i Ameryki – to on znalazł się w 1953 r. wśród niewielkiego grona pisarzy niepoddających się wymogom narzucanego socrealizmu. Swoje emocje z tego okresu pisarz notował w „Dzienniku 1954”, w którym opisał wielu kolegów kolaborujących z władzą. Ta dwuznaczność filmu – wzmocniona tytułem! – spowodowała wysunięcie roszczeń przez prawnych spadkobierców Tyrmanda w stosunku do producenta i dystrybutora filmu. Chodzi o domniemane naruszenie praw autorskich do „Dziennika 1954”. Dystrybutor filmu w specjalnym oświadczeniu odrzucił jednak te roszczenia, stwierdzając, że utworu nie można w żadnym razie traktować jako ekranizacji „Dziennika”. Niemniej wątpliwości moralne pozostają.

Pan T. porusza się po Warszawie niczym w upiornym śnie. Przeżywa surrealistyczne codzienne wędrówki z przydzielonej kawalerki do stołówki literatów na tanie obiady, odbywa rozmowy z dziwnymi znajomymi, także partyjnymi kolegami i ubekami namawiającymi go do ustępstw wobec cenzury. Bierze udział w akademiach z udziałem Bolesława Bieruta. Podziwiamy czarny humor scen, w których spotyka przywódcę PZRP w toalecie i ze zdumieniem i odrazą wysłuchuje jego monologów oraz pali z nim papierosa. Bohater przygotowuje się do napisania ważnej powieści (w domyśle: „Złego”), musi zatem odwiedzać państwowe wydawnictwa, gdzie jest systematycznie spławiany przez koszmarne redaktorki. Postanawia więc podjąć subtelną i ryzykowną grę pozorów i plotek, w wyniku czego może podpisać umowę na książkę. Filmowa rzeczywistość wydaje się bardzo umowna, także z tego powodu, że oglądamy Pałac Kultury, którego w 1953 r. jeszcze nie było, został bowiem oddany do użytku w 1955 r. Niemniej film, ciekawy pod względem operatorskim i wizualnym, można potraktować jako interesujący przyczynek do oceny okresu stalinowskiego w dziedzinie kultury.

 


„Pan T.”, Polska, 2019. Reżyseria: Marcin Krzyształowicz. Wykonawcy: Paweł Wilczak, Sebastian Stankiewicz, Maria Sobocińska, Jerzy Bończak, Wojciech Mecwaldowski, Przemysław Bluszcz, Katarzyna Warnke i inni. Dystrybucja: Kino Świat

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 23 lutego

Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!
Dziś w Kościele: Niedziela, VII tydzień zwykły
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Kpł 19, 1- 2. 17- 18; Ps 103, 1b-4. 8.10.12-13; 1 Kor 3, 16-23; Mt 5, 38-48
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Komentarz tygodnika Idziemy
SalveNet zaprasza na Duchową siłkę o. Szymona Janowskiego OFMCap.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -