22 października
poniedziałek
Halki, Filipa, Salomei
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W Bristolu po wojnie

Ocena: 0
1808

Film brytyjskiego reżysera polskiego pochodzenia Piotra Szkopiaka został przeznaczony dla widzów zachodnich, głównie anglosaskich.

fot. Kino Świat

Nakręcono go w języku angielskim, z niewielkimi wstawkami dialogów polskich. Intencją producentów i twórców, także ze strony polskiej, było przypomnienie zachodniej widowni o zbrodni na polskich oficerach w Katyniu, dokonanej przez NKWD. Zbrodnia ta została bowiem po wojnie zamieciona pod dywan (wyjątkiem była Komisja Maddena w amerykańskim Kongresie, ale i ona nie wdrożyła dalszych międzynarodowych procedur, których się domagała) i ukrywana przez rządy i media zachodnie. Do dziś wspominana jest niechętnie i zdawkowo, w opinii zachodniej bowiem II wojna światowa ma się kojarzyć głównie z Holokaustem. Film Szkopiaka przypomina amerykański lub brytyjski dreszczowiec sensacyjny z lat 40. XX w., kiedy rozgrywa się akcja. Mam na myśli konstrukcję i dramaturgię tego utworu – klaustrofobiczne zdjęcia oraz starannie odtworzone szczegóły scenograficzne.

Alex, dziennikarz lokalnej gazety w Bristolu, po zakończeniu wojny stara się rozwikłać zagadkę samobójstwa polskiego żołnierza przebywającego w niedalekim obozie wojskowym. Nawiązuje kontakt z żołnierzami z obozu, w tym z Michałem Łobodą (znakomity Robert Więckiewicz), owym tajemniczym tytułowym „ostatnim świadkiem” zbrodni katyńskiej. Jednak wkrótce Alex napotyka na mur niechęci. Naczelny gazety odbiera mu dziennikarskie śledztwo, przyjaciółka przypadkiem ujawnia szczegóły byłemu mężowi, który okazuje się, jak się domyślamy, oficerem brytyjskich służb lub sowieckim szpiegiem. W konsekwencji Alex i Michał Łoboda znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Film jest jednoznacznym oskarżeniem brytyjskich władz i służb specjalnych, przesiąkniętych po wojnie, jak dziś wiemy, sowiecką agenturą, o świadome ukrywanie prawdy o Katyniu. Jednak mimo zalet scenariusza i starannego odtworzenia epoki reżyserowi nie udało wykreować autentycznego napięcia w ukazaniu wydarzeń. Na biurku Alexa leży powieść „Wielki sen” Chandlera, arcydzieło amerykańskiego kryminału, podstawa wybitnego filmu „czarnego” z lat 40. XX w. Alex wyraźnie pozuje więc na heroicznego detektywa Marlowa, który za wszelka cenę dążył do wykrycie prawdy. Mimo wysiłków daleko mu jednak do charyzmy bohatera „Wielkiego snu”.

 

„Katyń. Ostatni świadek” (The Last Witness), Wielka Brytania/Polska, 2017. Reżyseria: Piotr Szkopiak. Wykonawcy: Alex Pettyfer, Tatulah Riley, Robert Więckiewicz, Piotr Stramowski, Michael Gambon, Will Thorp i inni. Dystrybucja: Kino Świat

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".



Najczęściej czytane komentarze



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -