22 stycznia
sobota
Anastazego, Wincentego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Sztuka w KL Auschwitz

Ocena: 0
4658

Włodzimierz Siwierski, „Dzień wolny od pracy”

„Nasza twórczość w obozie to zaspakajanie tęsknoty, to ratowanie samego siebie – w pojęciu psychicznym, ale i dosłownie fizycznym” – pisał Franciszek Targosz. Dzięki sztuce zakazanej i odwadze więźniów zachowały się sceny bicia i pracy ponad siły, apeli, kar i śmierci. Możemy zobaczyć rzeczywistość obozową od wewnątrz, oczami więźniów. Widać w nich rozpacz, zagubienie, ale też wytrwałość.


Nadzieja nie umiera

Jednak fakt bycia artystą nie był gwarancją przeżycia. „Kilka osób, którym umożliwiono wykonywanie prac artystycznych, stanowiło jakiś ułamek procenta tych, którzy w Auschwitz cierpieli i ginęli. A iluż wśród ginących było wybitnych artystów?” – pytał Mieczysław Kościelniak. Dzięki pracy sanitariusza dwukrotnie został ocalony od śmierci – choć Niemcy doceniali jego talent. Mieczysław Kościelniak dzięki współpracy z kolegami z obozowej konspiracji przemycał w transportach z brudną bielizną swoje prace, ilustrujące przerażającą rzeczywistość obozu. Do dziś zachowały się one w zbiorach Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Jest ich około trzystu.

„Nadszedł maj. Do obozu przywieziono transport więźniów z Warszawy. Jeden z kolegów poznał mnie z o. Maksymilianem, który poprosił o namalowanie na małych karteczkach Chrystusa i Maryi. Narysowałem mu Święte Postacie wielkości znaczka pocztowego. Koledzy postarali się o szeroki pasek i wszyli w jego wewnętrzną stronę małą kieszonkę. Tak zaczęła się nasza przyjaźń. Widywaliśmy się codziennie, ale pracowaliśmy gdzie indziej” – wspominał artysta w jednym z wywiadów. Mieczysław Kościelniak namalował ponad sto oświęcimskich portretów o. Maksymiliana.


Twarzą w twarz

Album przedstawia m.in. prace wykonane przez więźniów na rozkaz esesmanów. Są tu przykłady sztuki propagandowej, rysunki instruktażowe, makiety i obrazy rozbudowy obozu, obrazy wykonane na prywatny użytek Niemców. Prace wykonywane były na wszelkich materiałach, jakie mogli zdobyć więźniowie i stanowią przekrój przez niemal wszystkie techniki malarskie: ołówek, tusz, kredka na papierze, olej na płycie pilśniowej czy na płótnie z obrusa, pastel na papierze pakowym, akwarela na kartonie i wiele innych.

W obozie zagłady sztuka miała moc ratowania człowieczeństwa.

Artyści, którzy przeżyli piekło obozu, również po wojnie starali się oddać na płótnie czy kartce rzeczywistość życia w obozie. Prace te mają znaczenie fundamentalne, są świadectwem. W zbiorach Muzeum Muzeum Auschwitz-Birkenau znajduje się ok. 2 tys. prac wykonanych przez więźniów w czasie wojny oraz ponad 2 tys. prac powojennych, których autorami są byli więźniowie. Unikat stanowi dzieło nieznanego autora – zestaw rysunków, które ukazują zagładę deportowanych Żydów oraz eksterminację więźniów chorych i wycieńczonych.

Sztuka w obozie zagłady nabierała wyjątkowego znaczenia. Miała moc ratowania człowieczeństwa. Budziła wiarę. W koszmarnej codzienności była sposobem, aby wyrazić ból, strach, niemoc, niepewność. Wnosiła też nadzieję, że nawet jeśli więźniowie nie przeżyją, pozostawią po sobie ślad. I tak się stało.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 stycznia

Sobota, II Tydzień zwykły
Dzień Powszedni/ wsp. Najświętszej Maryi Panny w sobotę/ wsp. św. Wincentego, diakona i męczennika/ wsp.  św. Wincentego Pallottiego
Bogu zaufam, nie będę się lękał.
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II): Mk 3,20-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter