17 lipca
środa
Anety, Bogdana, Jadwigi
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Świadectwo "wzgardzonego kapłana"

Ocena: 0
938

Oczekiwana beatyfikacja sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego zobowiązuje do ustawicznego przypominania jego osoby i dzieła oraz spuścizny duchowej i teologicznej, jaką nam zostawił. Staraniem wydawnictwa Soli Deo, którego nazwa – „samemu Bogu” – podejmuje dewizę biskupią wielkiego Prymasa Tysiąclecia, ukazało się wydanie jego rozważań z okresu uwięzienia w latach 1953-1956.

Przymusowo odłączony od swoich kapłanów i wiernych, nie marnował czasu, lecz pogłębiał własne życie duchowe w przeświadczeniu, że wszystko, co przeżywa, jest łaską. Powszechnie znane są zapiski Pro memoria, „Ku pamięci”, w których utrwalał najważniejsze wydarzenia i dzielił się przemyśleniami na aktualne tematy. Natomiast „Kalendarzyk łaski”, którego tytuł pochodzi od Prymasa, jest bardzo osobistym „dziennikiem duszy”. Wybrane fragmenty zawartych w nim myśli były publikowane w „Zapiskach więziennych”, a obecnie doczekały się zebrania i opublikowania w starannie wydanej książce. Na okładce widnieje piękna fotografia Prymasa z okresu jego uwięzienia.

Pierwsze zapiski zostały sporządzone 2 stycznia 1954 r. w Stoczku Warmińskim, a ostatnie 10 października 1956 r. w Komańczy. Obok refleksji rozwijającej wiedzę teologiczną, stanowią bezcenne świadectwo przemyśleń i zmagań duchowych przeżywanych w kolejnych miejscach odosobnienia. Chociaż wyrażają się w nich bardzo trudne doświadczenia, to jednak wszystkie tchną niezłomną ufnością i przekonaniem, że w życiu nie ma przypadków – są znaki. Prymas cierpliwie je rozpoznaje i przyjmuje, wiedząc, że najgorszym wyjściem byłoby osłabienie zawierzenia Bogu i nadziei. Nie brakuje przykładów subtelnej autoironii, jak ta z 26 stycznia 1954 r. w Stoczku: „A jest i ta wielka korzyść, że Oblubienice moje – gnieźnieńska i warszawska – odpoczną sobie od niefortunnego oblubieńca, który bardziej siebie miłował niż zaślubione przez Kościół”. Natomiast 31 maja 1955 r. w Prudniku Śląskim napisał: „Lepiej jest być wzgardzonym kapłanem niż uwielbianym Cezarem”.

Ważne miejsce w życiu, posłudze i pobożności Prymasa Tysiąclecia zajmowała Maryja, Matka Jezusa i Matka Kościoła. Poświęcając jej wiele swoich przemyśleń, niemal zawsze kończy je modlitewnym zawierzeniem. Z perspektywy czasu wiemy, że było to przygotowywanie gruntu pod wielkie dzieła, które miały się spełnić w kontekście uroczystych obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski.

W słowie wstępnym, które napisał kard. Kazimierz Nycz, czytamy: „Chcąc poznać głębię duszy Prymasa Tysiąclecia i jego duchową drogę, trzeba koniecznie zapoznać się z tą książką. Każdy w niej znajdzie coś dla siebie”.

Iwona Czarcińska, Beata Mackiewicz (red.), Stefan Kardynał Wyszyński, „Z głębi duszy. Kalendarzyk łaski”, Wydawnictwo im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego „Soli Deo”, Warszawa 2019, 158 s.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor zwyczajny, laureat Nagrody Ratzingera, wykładowca Pisma Świętego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -