18 lutego
poniedziałek
Szymona, Konstancji, Flawiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Śpiew to stan ducha

Ocena: 0
927

Sama zebrała fundusze i nagrała płytę „Psalmy”, wykonała też psalm do Biblii Audio. Małgorzata Hutek, utalentowana wokalistka i kompozytorka, nie tylko muzyką, ale całym swoim życiem chce chwalić Pana Boga.

fot. Maria Jarzyna

– Przed pięcioma laty mój przyjaciel kapucyn powiedział: „Napisz muzykę do Psalmu 131”. Wiem, jaką wartość i moc mają psalmy, i w jakiś sposób nie czułam się „godna” by je wykonywać. Zależało mi, żeby forma nie przysłoniła treści tych utworów. Najważniejszy był dla mnie przekaz psalmów – opowiada.

– Ufność Panu Bogu jest tym, co mnie w psalmach zachwyca najbardziej. Każdy z psalmów był i jest dla mnie drogowskazem – wyznaje.

Na płycie „Psalmy” znalazło się 14 utworów: „Ufam Tobie” – Ps 131, „Pan ze mną jest” – Ps 118, „Boże mój, Boże, szukam Ciebie” – Ps 63, „Jak przedziwne jest imię Twe” – Ps 8, „Panie, głośno wołam” – Ps 142, „Pan światłem i zbawieniem mym” – Ps 27, „Powierz Panu swoją drogę” – Ps 37, „Złożyłem w Panu całą nadzieję” – Ps 40, „Jak łania pragnie wody ze strumeni” – Ps 42, „Pan jest pasterzem mym” – Ps 23, „Ty, Panie, znasz mnie” – Ps 139, „Chwal, duszo moja, Pana” – Ps 146, piękne „Intro” Dominika Wanii oraz „Modlitwa”, kótra jest kompilacją nagrań nadesłanych przez uczestniów zbiórki na płytę (wszystko to są psalmy).

– Nie było tak – wyjaśnia Małgorzata Hutek – że otwierałam Pismo Święte i podejmowałam czysto artystyczną decyzję: „Ten psalm będzie pasował do mojej koncepcji albumu”. Na początku psalmy były dla mnie osobistą modlitwą. Można powiedzieć, że chodziłam z nimi i wgłębiałam się w ich treść. Zadziwia mnie, że jest to konkretne Słowo mające moc zmieniać moje życie. Dlatego chciałam się tym podzielić z innymi.

Produkcja albumu to jednak kosztowna sprawa, a konieczność proszenia o pieniądze to trudny próg do przejścia. – Dostałam ludzi chyba z nieba – śmieje się artystka.

 

Rycerskie serce

Ludzie ci pomogli jej w sprawach marketingowych, wyjaśniając, jak prowadzić kampanię zbiórki funduszy. Decydującym momentem był przelew od nieznanej osoby. – Pamiętam, był czwartek. Westchnęłam: „Panie Jezu, dałbyś mi dychę na ten projekt”. W niedzielę odebrałam telefon. Mężczyzna w słuchawce mówił, że modlił się trzy dni temu. Nigdy wcześniej o mnie nie słyszał, wszedł na moją stronę internetową, przeczytał o zbiórce i przelał na konto 10 tys. zł. Ten człowiek nie jest biznesmenem, ale przeciętnie uposażonym nauczycielem, i to był dla mnie kolejny znak, że Pan Bóg chce, by ten projekt się zrealizował – mówi Małgorzata Hutek.

– Bóg był zawsze obecny w moim życiu, ale przed studiami nie miałam z Nim żywej relacji. Dzisiaj doświadczam Bożej troski także w drobiazgach życia. Pewien kryzys w okresie studiów sprawił, że otworzyłam się na Pana Boga – opowiada.

Koleżanka zaprosiła ją na Golgotę Młodych – ogólnopolskie spotkanie chrześcijańskie organizowane przez braci kapucynów w Serpelicach. Setki młodych ludzi adorowało Najświętszy Sakrament, ustawiało się w kolejkach do spowiedzi, przyjmowało Komunię Świętą. – Momentem zadziwienia było dla mnie już samo poznanie braci kapucynów, którzy potrafili zostawić za sobą całe dotychczasowe życie i nałożyć habit. Pociągały ich radość i pokój. Pomyślałam, że to nie może być udawane.
Kolejnym ważnym punktem był zwykły grill ze znajomymi, którzy należeli do wrocławskiej wspólnoty charyzmatycznej. – Nie modlili się językami, nie uzdrawiali, ale był w nich ogromny pokój i miłość. Poczułam zazdrość, że chciałabym być taka jak oni.

– Często nosimy w sobie nieprawdziwy obraz Boga, traktujemy Go jak złotą rybkę mającą spełniać nasze marzenia, a potem zarzucamy Mu, że „nie otrzymałem, a przecież się modliłem”. Bóg nie jest sędzią ani katem, jest wspaniałym ojcem. Czekamy w życiu na cud, na to, że Bóg coś zmieni, a to przede wszystkim człowiek musi podjąć decyzję: „Chcę, by Bóg zaczął we mnie działać” – wspomina Małgorzata Hutek punkt zwrotny w swoim życiu.

Trafiła do Rycerstwa Niepokalanej, założonego przed 101 laty przez św. Maksymiliana Kolbego. – Zrozumiałam, że Matka Boża – po Eucharystii i innych sakramentach – jest największym darem, jaki dał nam Pan Bóg. Bardzo silnie doświadczam Jej wsparcia. Ona mi pokazuje, czym jest piękno, czym jest kobiecość – a to nie tylko delikatność i skromność. Matka Boża była bardzo silną kobietą, zdecydowaną, niezwykle odważną. Od Niej można uczyć się, jak przyjmować Boga, jak poświęcać samą siebie w relacjach z innymi – mówi artystka.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -