21 września
piątek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Sokratejska lekcja śmierci

Ocena: 0
1706

Choć dostrzegamy obecnie kryzys znaczenia humanistyki, szczególnie tej opartej na dawnych tekstach i poruszanych przez nie problemach, to jednak istota i znaczenie przesłania starożytnej, w tym platońskiej filozofii, nie uległy unieważnieniu.

"Śmierć Sokratesa"

W bogatej spuściźnie Platona do najważniejszych tekstów należy niezaprzeczalnie „Fedon” – dialog, którego lektura stanowiła przez ponad dwa tysiące lat podstawę edukacji i refleksji. Tekst mówi o sprawach doniosłych, a jednocześnie najtrudniejszych dla egzystencji człowieka – o tajemnicy odchodzenia i śmierci, umieraniu za przekonania, namyśle nad wiecznością, sekretem życia po śmierci. Środowisko Teologii Politycznej wydało właśnie „Fedona” we współczesnym przekładzie prof. Ryszarda Legutki z jego bardzo obszernym, bo liczącym aż 215 stron, komentarzem.

Platon po dramatycznym doświadczeniu śmierci Sokratesa – swego mistrza i nauczyciela – ukazując znaczenie śmierci, chciał ujawnić perspektywę spraw nieśmiertelnych. W jego opisie śmierci Sokratesa odnajdujemy obraz pogodnego spokoju niewiedzy, wypełniony uczuciem niewypowiedzianej pewności co do tego, jaki los spotyka prawego człowieka po śmierci. Oto lekcja, której winni uczyć się ciągle nowi czytelnicy: Sokrates z „Fedona” nie odczuwa tragizmu śmierci. Czas śmierci stał mu się obojętny, ponieważ on sam umieścił się niejako poza czasem. Zabrania przyjaciołom lamentowania. Niszczącemu bólowi towarzyszy wielki, pełen miłości, otwierający duszę spokój. Śmierć staje się nieistotna. Nie zakrywa się jej, bo właściwym celem życia nie jest śmierć, lecz Dobro.

Kiedy ateńscy oskarżyciele zażądali dla Sokratesa kary śmierci, ten stał się wreszcie – jak pięknie ujął to Eric Voegelin – człowiekiem wolnym. „Fedon” to filozoficzny protreptyk zachęcający do uprawiania filozofii jako nauki umierania: „Autentyczni filozofowie zajmują się śmiercią i najmniej ze wszystkich ludzi przerażeni są umieraniem” („Fedon” 67E). Być filozofem, do dziś przekonuje nas tekst „Fedona”, to ćwiczyć się w umieraniu jako momencie oddzielenia duszy od ciała. Wyrażona i opisana w tym duchowym testamencie perspektywa śmierci otwiera właściwe i jedynie prawdziwe możliwości czystego poznania. To tu padają tak znamienne dla kultury słowa: „Filozof będzie głęboko o tym przekonany, że nigdzie indziej nie dostąpi mądrości w stanie czystym, jak tylko i wyłącznie tam [po śmierci]. Jeśli zobaczysz, że się któryś wzdraga i niepokoi, kiedy ma umrzeć, zaraz widać, że to z pewnością nie filozof (który mądrość kocha), tylko ktoś, kto kocha ciało; ten sam człowiek z pewnością kocha i pieniądze, i sławę” („Fedon” 68 B-C).

Filozofia uczy koncentracji na tym, co niewidzialne i wieczne, jedyne i niezmienne.

Czyż od czasów gdy wybrzmiały te zdania w perspektywie filozofii rozumianej jako ćwiczenie duchowe, strach wobec śmierci nie stanowi symptomu niedoskonałości? Kto lęka się śmierci – powiada Sokrates – jest niewolniczo przywiązany do wszystkiego, co z pewnością nie dotyczy prawdy. Nie zdobył duchowej doskonałości. Jak jednak osiągnąć tak ukazane ideały? Uczy tego „Fedon” – sposobem przygotowania się do śmierci jest podjęcie trudu filozofowania. Ona do niej usposabia jako droga przygotowania, zrozumienia, czym naprawdę jest wydarzenie śmierci. Dlatego Sokrates mówi do Fedona, że filozofia rozumiana w swej najgłębszej treści jest „ćwiczeniem się w śmierci”.

Ważne teksty sprzed wieków nie są więc jakimś starożytnym zapisem debat i dyskusji. Wciąż aktualne, ukazują, że filozofowanie nie sprowadza się do dywagacji, operacji logicznych i językowych utarczek, lecz może stać się wyzwalającym procesem życiowym. To dzięki otwarciu się na prawdę poznania następuje pokonanie śmierci i rodzi się nadzieja nieśmiertelności oraz przekonanie, że śmierć może być definitywnym wyzwoleniem z więzienia przemijalności, stając się treścią tego, co dokonuje się w życiu. W „Fedonie” „ćwiczenie się w śmierci” ujawnia się bowiem jako możliwa za sprawą filozofii troska o życie. Filozofia uczy koncentracji na tym, co niewidzialne i wieczne, jedyne i niezmienne. Kto żyje tak, iż to co „prawdziwe i boskie” staje mu się pokarmem, ten ćwiczy się w nadziei.

Inicjatywę nowego wydania tego platońskiego dialogu uważam za bardzo ważną dla współczesnej humanistyki w Polsce. Mimo bowiem upływu stuleci od jego powstania, filozoficzny głos Sokratesa musi stanowić podstawę wychowania, rozmowy i refleksji dla coraz to nowych generacji. Jeśli pragniemy, by Polska była wspólnotą ludzi świadomych własnej tożsamości i kultury, czerpiących z bogactwa i doświadczenia pokoleń, wspólnotą, która dzięki wiedzy staje się rozumna i roztropna przy dokonywaniu moralnych i politycznych osądów (a o tym mówią dziś całe zastępy polityków), to bez wątpienia w przestrzeni społecznego życia muszą znaleźć swoje trwałe miejsce teksty takie jak „Fedon” Platona. Dziś może szczególnie potrzebujemy osób, które dla samych siebie i innych podejmują dialog z minionymi dziejami, którym serce bije żywiej przy Platońskich dialogach, rozmyślaniach Marka Aureliusza, strofach Dantego czy powieściach Dostojewskiego. Wznawianie, promowanie i rozpowszechnianie dzieł klasyków jest szczególnym wychowawczym zadaniem naszej kultury.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dr. hab. filozofii, adiunktem Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej UKSW, duszpasterzem akademickim diecezji warszawsko-praskiej



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI