27 września
niedziela
Wincentego, Mirabeli, Justyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polski Chagall

Ocena: 0
568

Franciszek Maśluszczak w twórczości malarskiej nie odtwarza, a interpretuje rzeczywistość. Doczekał się literackiego sportretowania w opowiadaniu Hanny Krall „Malarnia z o.o.” Na temat jego twórczości powstały filmy „Jezus na Ursynowie”, „Światy Franciszka Maśluszczaka” i „Malowane miasto”.

fot. Patryk Lubryczyński | fragment tegorocznego dzieła z pracowni malarskiej w Cegłowie

Franciszek Maśluszczak (ur. 21 stycznia 1948 w Kotlicach k. Zamościa). Jeden z najwybitniejszych polskich malarzy współczesnych o niepowtarzalnym, stylu obrazowania. Jest absolwentem Liceum Plastycznego w Zamościu (1968 r.) i ASP w Warszawie. Dyplom artysty sztuk pięknych uzyskał w 1974 r. w pracowni grafiki pod kierunkiem prof. Juliana Pałki. Grafik i satyryk, szeroko znany z łamów m.in. tygodnika „Szpilki” w okresie jego świetności. Autor słynnej Drogi Krzyżowej w kościele p.w. Wniebowstąpienia Pańskiego na warszawskim Ursynowie. Filantrop, przeznaczający corocznie kilkanaście prac na cele charytatywne. Laureat Nagrody Miasta Stołecznego Warszawy za całokształt twórczości. Prace Franciszka Maśluszczaka znajdują się w wielu muzeach w Polsce i za granicą, m.in. w Muzeum Narodowym w Krakowie, Muzeum Narodowym w Szczecinie, Muzeum Okręgowym w Zamościu oraz w Muzeum Pokoju w Tokio, Muzeum Miejskim w Gandawie, Muzeum im. Chagalla w Witebsku oraz w licznych kolekcjach prywatnych.


 

Ks. prof. Jarosław Stoś napisał we wstępie do jednego z katalogów prac o Franciszku Maśluszczaku: „jego malarstwo jest teologią pisaną linią, kształtem i kolorem”. Zdaniem krytyka sztuki Maśluszczak jest „tłumaczem bogów i maluje wszystko, co dotyczy człowieka”. – Twórczość podyktowana jest przez wszystko, co nas spotyka. Teologia jest pewnym zachwytem nad życiem, nad rozważaniem i zauważaniem piękna, które nas otacza. Malarstwo jest próbą dialogu z samym sobą, a ta wewnętrzna rozmowa jest zbliżaniem się do Najwyższego. Codziennie robię notatki rysunkowe, w których zapisuję, co zobaczyłem. Wpadają mi do głowy pewne myśli, które się burzą. Jestem malarzem figuratywnym, jeśli maluję to nie umiem zauważać świata w sposób geometryczny i abstrakcyjny – mówi Franciszek Maśluszczak.

 


DZIECIŃSTWO

Spytany o dzieciństwo odpowiada, że uwielbiał samotność, nie lubił grać z chłopcami w piłkę. Nie interesowało go wspólne organizowanie czegokolwiek. Wspomina, że uciekał do swojego świata. – Zawsze miałem pomazane zeszyty, kartki. Malowałem sobie nos na zielono albo czerwono i patrzyłem na siebie w lustrze. Próbuję przekonać, że istnieje możliwość kreacji, czyli zrealizowania obrazu, bądź rysunku w sposób taki, jaki mi odpowiada – opowiada malarz.

 


STUDIA I POCZĄTEK KARIERY ARYSTYCZNEJ

Twierdzi, że z pasją do malarstwa trzeba się urodzić. Zaznacza, że Akademia Sztuk Pięknych i świetni pedagodzy nauczyli go pewnych schematów, które jednak nie uważał za swoje. Jego praca zawodowa wiodła początkowo przez wykonywanie ilustracji książkowych. – Wędrowałem dwoma ścieżkami. Drogą wytyczoną przez akademię i wspaniałych profesorów oraz własną, gdzie malowałem dla siebie. Na drugim roku moje prace zyskały zainteresowanie prasy. Ukazywało się wtedy pismo artystyczne „Ty i ja”, oprócz „Przekroju”, był to tytuł najbardziej kulturotwórczy. Miałem tam rozkładówkę z króciutkim tekstem. Ukazało się kilkanaście moich rysunków i gwaszy, czyli prac robionych lepszymi plakatówkami. Zacząłem na stałe współpracować z prasą i robić rysunki na poły satyryczne. Rysowałem do twórczości m.in. Ireneusza Iredyńskiego, Marka Nowakowskiego. Zaprzyjaźniłem się z wieloma pisarzami, odpowiadało mi to, że oni o czymś rozmawiają. Malarze przeważnie mówili „a od jutra zacznę malować” – śmieje się.

Franciszek Maśluszczak ilustrował książki dla dorosłych i dzieci, między innymi wiersze Juliana Tuwima. Za ilustracje do książki „Księżycowe Duchy” otrzymał nagrodę. Niemiecka Akademia Literatury Dziecięcej przyznała jej tytuł Książki Miesiąca w 1996 roku. Współpracował także m.in. z tygodnikiem „Szpilki”.

 


WŁASNY STYL

Prace Franciszka Maśluszczaka nasycone są baśniowym nastrojem oraz intensywną kolorystką. Krytycy sztuki widzą w jego dziełach wiele porównań do prac Marca Chagalla, inni ciepło i prostotę Nikifora. Pytany o to, czy zgodzi się z taką oceną, wyjaśnia: – Zgadzam się z tym – to artyści, którzy są mi bliscy. Nie tylko ze względu na formę, ale także poprzez sposób przedstawiania świata. Chagall rodzinne miasto Witebsk malował z głowy. Nie miał żadnej dokumentacji i zdjęć, on to miasto przetworzył oraz zapamiętał. Malował na podstawie tego, co dyktowała mu wyobraźnia podczas malowania. Tutaj są między nami pewne zbieżności, dlatego, że jest to jedyny w historii sztuki fascynujący mnie sposób przedstawiania obrazów. Dziś można wziąć sobie fotografie, dostosować przez program komputerowy i przerobić zdjęcie, aby imitowało akwarele. Mnie nie interesuje świat kopiowania natury.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 27 września

Niedziela, XXVI Tydzień zwykły
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.

+ czytania liturgiczne (rok A, II): Ez 18,25-28; Ps 25,4-9; Flp 2,1-11; Mt 21,28-32
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ "tak" albo "nie", od którego zależy wszystko - komentarz tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter