16 września
poniedziałek
Edyty, Korneliusza, Cypriana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Otrzyjcie już łzy, płaczący

Ocena: 0
1276

Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary składają jej wierni uwielbień swych dary. Odkupił swe owce Baranek bez skazy, pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

To słowa znanej wszystkim sekwencji wielkanocnej, śpiewanej przed Ewangelią w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Jeszcze niedawno sekwencja rozpoczynała się inaczej: „Ofiarujmy chwałę w wierze, przy Wielkanocnej ofierze. Gdy Baranek owce zbawił, Chrystus grzesznym pokój sprawił. Alleluja!”. I jest to tłumaczenie tej samej, datowanej na XI w. łacińskiej pieśni Victimae paschali laudes („Ofiarę paschalną wyśpiewujmy”), która do Polski przywędrowała w XIV w. Do liturgii po polsku weszła dopiero od 1966 r.

Pieśni już od średniowiecza były jednym z głównych nośników wiary. Pieśni wielkanocne należą do najstarszych. Zawsze oparte były o przekaz liturgiczny, prawdę wiary. Przekaz ten zawsze niósł ogromny ładunek treści biblijnych, która w ten sposób trafiała w lud. Była to dla niego pierwsza, nieodzowna katecheza, że „śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy”, a potem, że Maria „żywego już Pana widziała, grób pusty i świadków anielskich, i odzież, i chusty”. Dalej idzie świadectwo: „Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja, a miejscem spotkania będzie Galilea”. A odpowiedzią ludu było końcowe wyznanie: „Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy. O, Królu, Zwycięzco, bądź nam miłościwy”.

Najstarszy zapis Victimae paschali laudes pochodzi z połowy XVI w., kiedy został zapisany i opublikowany ok. 1570 r. w dwóch zachowanych kancjonałach franciszkańskich. Wcześniej jedynym przekazem był przekaz ustny. A to oznacza, że nikt nie kierował się śpiewnikowym zapisem. Pieśni podlegały więc licznym transformacjom, zarówno gdy chodzi o tłumaczenie z łaciny, jaki i o melodię. Przez wieki nikogo nie dziwiły różne wersje tekstu czy muzyki tych samych pieśni. Więcej: częstokroć wykorzystywano tę samą melodię do śpiewania różnych tekstów – i na odwrót: łączono w jednej pieśni kilka melodii różnych ludowych twórców.

Do tego dochodziły niejasne wskazówki. – Nierzadko przy tekście była adnotacja np. „Śpiewaj na melodię o słowiku”. I śpiewano tekst religijny na ludową, w danej społeczności znaną melodię o słowiku. Ale czy dziś wiemy, co to za melodia? – pyta ks. prof. Andrzej Filaber, konsultor Podkomisji Muzyki Kościelnej KEP, założyciel i wieloletni dyrygent Chóru Archikatedry Warszawskiej.

Ostatecznie więc każdy śpiewał po swojemu i nie wiemy, czy na początku dana pieśń miała znany dziś tekst i takąż melodię. Liczył się tylko przekaz!

 

Drugie po Bogurodzicy

I właśnie gdy chodzi o przekaz, pieśni wielkanocne odegrały przez wieki ogromną, niezastąpiona rolę w ewangelizowaniu Polaków.

– Wszyscy wiemy, że najstarszą polską pieśnią religijną jest XIII-wieczna „Bogurodzica”, i potem długo nic. Tłumaczyć to można niemożnością powielania i rozpowszechniania tej i innych pieśni. Nie znaczy to jednak, że „Bogurodzica” jest kwiatem na pustyni. Ona tylko pokazuje, że już wtedy Polacy chcieli modlić się w swoim języku ojczystym. Od strony zabytków najstarsze po „Bogurodzicy” pieśni z tłumaczeniem polskim to właśnie pieśni o zmartwychwstaniu, których z XIV w. mamy sześć – tłumaczy ks. Filaber.

Pierwsze polskie pieśni wielkanocne to: najstarsza, udokumentowana w rękopisie płockim z 1365 r., śpiewana do dziś „Chrystus zmartwychwstał jest”, następnie „Wstał z martwych krol nasz, Syn Boży” z melodią na wzór ludowy, która została potem dodana jako zwrotka „Bogurodzicy”, oraz polskie wersje wspomnianej Victimae paschali laudes. Kolejne trzy to oparte na pierwowzorze z Czech „Przez Twe święte wskrzeszenie” (w kolejnych wersjach „Przez Twe święte zmartwychpowstanie”) z końca XIV w., z kancjonału bp. Mikołaja Trąby, pieśń „Wszego świata wszystek lud”, który znajdziemy także w agendzie bp. Trąby, oraz przetłumaczona z języka niemieckiego „Wesoły nam dzień nastał” – ze znanym dziś tekstem, z kolei całkiem zapomnianą melodią.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.
Od kwietnia 2019 r. redaktor naczelny portalu idziemy.pl
radoslaw.molenda@idziemy.com.pl

 

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 września

"... nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. Lecz powiedz słowo, a mój sługa odzyska zdrowie"

Dziś w Kościele: poniedziałek, XXIV tydzień zwykły
+ wspomnienie świętych męczenników Korneliusza, papieża, i Cypriana, biskupa
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Tm 2,1-8; Ps 28 (27),2.7.8-9, Łk 7,1-10
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - do końca lata zapraszamy do przeglądu filmów SalveNET prezentowanych podczas minionych wakacji.


- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -