22 kwietnia
czwartek
Kai, Leonii, Sotera
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

O szkole na wesoło

Ocena: 0
491

Temat alkoholizmu od wieków obecny był w kulturze, głównie w literaturze.

fot. Best Film

Kolejną premierą po otwarciu kin w Warszawie jest duński film „Na rauszu”. Temat alkoholizmu od wieków obecny był w kulturze, głównie w literaturze. Również w kinie oglądaliśmy mnóstwo filmów o tych problemach: od klasycznego amerykańskiego „Straconego weekendu” Billy’ego Wildera, „Pętli” Wojciecha Hasa, zrealizowanej według opowiadania Marka Hłaski, aż do wielu zagranicznych i polskich współczesnych pozycji w rodzaju „Pod Mocnym Aniołem” Wojciecha Smarzowskiego czy „Wszyscy jesteśmy Chrystusami” Marka Koterskiego. Można powiedzieć, że studia nad alkoholizmem już dawno stały się osobnym działem sztuki filmowej i niewiele jest już w tej materii do dodania. A jednak obsypany nagrodami duński komediodramat „Na rauszu” wnosi do tej problematyki nowe, bardzo dwuznaczne elementy.

Na pierwszy rzut oka pomysł scenariusza może wydać się szokujący. Bohaterem filmu jest nauczyciel historii w średnim wieku, mocno sfrustrowany po odejściu żony z dwojgiem dzieci. Coraz bardziej traci on kontakt z młodzieżą, a rodzice zasypują go pretensjami o zaniedbania. Aby nabrać nowej energii do działania, wraz z trzema kolegami z pracy wpada na pomysł pewnego eksperymentu. Wzrost ich samopoczucia ma zostać spowodowany podwyższeniem zawartości alkoholu w organizmie. Powołując się na jakieś dziwaczne badania, panowie zaczynają więc popijać przy różnych okazjach, także w szkole. Stopniowo wciągają w to młodzież, która przyznaje się, że pije na imprezkach. Doprowadza to do nieoczekiwanych zdarzeń…

Film przypomina mieszankę dramatu psychologicznego z kontrowersyjnym melodramatem i rodzajową opowiastką z życia szkolnego.

Rozgrywająca się w Kopenhadze akcja utrzymana została w mrocznym klimacie tradycji kultury i kina skandynawskiego. Nastroje wyjęte ze sztuk Augusta Strindberga i z dramatów małżeńskich Ingmara Bergmana, jak w scenach rozmów skłóconych małżonków, przenikają się tu ze scenami typowymi dla współczesnych tragikomicznych obrazów o narastających dziś szybko zmianach obyczajowych i pozbywaniu się w postępowaniu młodzieży wszelkich tabu etycznych. W tym wypadku chodzi o pokazanie wyzwolenia młodzieży z wielu reguł moralnych.

Dyskusyjna wydaje się wymowa tego filmu. Czy chodzi tu o ukazanie dwuznacznego eksperymentu z nadużywaniem alkoholu przez nauczycieli w zbożnym celu nawiązania lepszego kontaktu z młodzieżą, która po tym doświadczeniu bez problemu zdaje egzamin dojrzałości? Czy autorzy „Na rauszu” nie dostrzegli jednak, że taki właśnie filmowy obraz stosunku bohaterów do alkoholu nie wydaje się afirmacją życia, lecz jest w najwyższym stopniu naiwnie ideologiczny, rozgrzesza bowiem czyny kompletnie amoralne?

 

 


Na rauszu (Another Round); Dania, Szwecja, Holandia 2020 Reżyseria: Thomas Vinterberg; aktorzy: Mads Mikkelsen, Thomas Bo Larsen, Magnus Milang i inni; dystrybucja: Best Film

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 kwietnia

Czwartek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 44-51
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter