6 grudnia
wtorek
Mikołaja, Jaremy, Emiliana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie wstydził się wiary

Ocena: 0
727

W drugi dzień świąt Wielkanocy odszedł Krzysztof Krawczyk, jeden z najpopularniejszych polskich piosenkarzy lat powojennych.

fot. Januarybratek/praca własna/CC BY-SA 4.0/link

Mimo pogarszającego się stanu zdrowia (artysta przeżył niegdyś poważny wypadek samochodowy i przeszedł kilka poważnych operacji) Krawczyk po wyjściu ze szpitala czuł się dobrze. Dlatego wiadomość o jego śmierci wywołała prawdziwy szok.

Żona Ewa, współpracownicy i przyjaciele pieśniarza codziennie wspominają kolejne etapy kariery artysty, sukcesy estradowe, narastającą popularność u publiczności oraz osobiste koleje losu ze wspomnianymi dramatami zdrowotnymi. Podkreśla się przy tym niezwykłą i głęboką wiarę Krzysztofa Krawczyka, po osobistym nawróceniu wyrażaną przez niego na każdym kroku od wielu lat, także podczas wizyty w Watykanie. W polskim światku estradowo-celebryckim, w większości przesiąkniętym wrogością do wiary i tradycyjnej moralności, postawa taka mogła budzić niechęć. A jednak teraz niemal wszystkie osobistości z branży muzyki rozrywkowej wspominają artystę jak najlepiej.

Aby dobrze poznać i zrozumieć karierę Krzysztofa Krawczyka, należy się cofnąć do początku lat 60. XX w. Pod wpływem nowinek z Zachodu rozwijała się wówczas bujnie tzw. muzyka młodzieżowa, zwana potocznie bigbitem. Jak grzyby po deszczu pojawiały się kolejne zespoły z popularnymi solistami, grające tzw. polską odmianę rocka i muzyki popowej, często z domieszką rodzimej tradycji ludowej. Nie była to prosta imitacja piosenek Elvisa Presleya, ale raczej rodzime wariacje na temat twórczości króla amerykańskiej estrady i innych zachodnich gwiazd. Stopniowo polscy gwiazdorzy tej muzyki zaczęli być propagowani przez Polskie Radio, nagrywali także płyty.

Krzysztof Krawczyk występował od 1963 r. w zespole Trubadurzy, który zdobywał coraz większą popularność, podobnie jak Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni oraz inne grupy i soliści. W latach 70. rozpoczął karierę solową, uprawiając rozmaite gatunki muzyczne – rock, pop, piosenkę ludową, biesiadną, a później religijną. Publiczność widziała w nim swojskiego tzw. chłopaka z sąsiedztwa, którego można było zaprosić na rodzinną imprezę.

Po wieloletnim pobycie w USA, nie bardzo udanym pod względem artystycznym, Krawczyk powrócił do kraju i w wielkim stylu, nie zważając na wspomniane kłopoty zdrowotne, rozpoczął nowy etap kariery. Niedawno Telewizja Polska zaprezentowała interesujący film dokumentalny o karierze artysty. Żegnamy Krzysztofa Krawczyka, fascynującego pieśniarza i człowieka, jednego z najwybitniejszych artystów polskiej muzyki rozrywkowej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 grudnia

Wtorek, II tydzień Adwentu - wspomnienie św. Mikołaja, biskupa
Blisko jest dzień Pana,
oto przyjdzie, aby nas zbawić.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mt 18,12-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Aplikacja Rodzina Rodzin

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter