21 września
piątek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie tylko dla ikonopisów

Ocena: 0
1983

Ikona coraz bardziej przenika do wyobraźni Zachodu, gdyż budzi w nas echo czegoś dziwnie znajomego, lecz dawno zapomnianego. Przywraca nam spojrzenie na rzeczywistość oczami duszy – przekonuje Aidan Hart, autor książki „Ikona. Podręcznik malarstwa ikonowego i ściennego”.

Hart jest doświadczonym ikonopisarzem, założycielem Wydziału Malarstwa Ikonowego i Ściennego na The Prince’s School of Traditional Art w Londynie, utworzonej przez księcia Karola. Sztuki pisania ikon Hart uczył się m.in. w Grecji na górze Athos.

Świat ikony jest odmienny od dobrze nam znanego zachodniego malarstwa. Podczas gdy sztuka kręgu zachodniego od wieków dążyła do coraz wierniejszego prezentowania natury, jej imitacji, pogłębiając studium nad perspektywą i proporcjami czy doskonaląc pracę nad światłocieniem, celem malarstwa wschodniego pozostało „ukazanie stworzenia skąpanego w światłości i promieniującego światłem Ducha Świętego”. Dla ikonopisarza nadrzędny jest język symbolu, nie zasada mimesis.

Malarstwu zachodniemu nieobcy jest oczywiście świat symboli. Ale ikona jest symboliczna na wskroś. Przeniknięte symboliką jest nie tylko to, co zostało na niej przedstawione – postaci, atrybuty czy kolory, ale również bardziej techniczne elementy dzieła: odpowiednie wycięcie deski (kowczeg/kivotos) sugeruje, że „ikona stanowi rodzaj arki Noego, czyli środek zbawienia świata materialnego przed chaosem powodowanym przez nasze grzeszne życie”; biel użytego do malowania gruntu oznacza przenikającego rzeczywistość Ducha Świętego, gatunkowa różnica pomiędzy używanym przy pisaniu ikon złotem i pigmentami odzwierciedla natomiast różnicę pomiędzy Bogiem a światem stworzonym. Cały proces pisania ikony bywa zresztą symbolicznie zestawiany z opisem stworzenia. Modlitwę przed rozpoczęciem malowania odnosi się do czasu, gdy „Duch Boży unosił się nad wodami”, a kolejne fazy tworzenia wizerunku – do dni, w których Bóg zgodnie z biblijnym opisem stwarzał świat.

Przy całym swoim ciężarze teologicznym książka Aidana Harta jest jednak przede wszystkim podręcznikiem dla tych, którzy chcieliby zajmować się malarstwem ikonowym lub już je praktykują. Czytelnik znajdzie tutaj prawdziwą skarbnicę praktycznych informacji na temat wyboru i przygotowania deski, mieszania pigmentów, technik złocenia, malowania i werniksowania. Ale oprócz technicznych wskazówek otrzyma też wiele mistrzowskich rad: „Jeżeli artysta chce, żeby ikona promieniowała miłością, musi ją tworzyć z miłością – w tym samym stopniu do osoby, której wizerunek przedstawia, oraz do widza, jak i do materiałów, których używa” – to chyba najważniejsza z nich. I to nie tylko dla ikonopisów.

 

„Ikona. Podręcznik malarstwa ikonowego i ściennego”, Aidan Hart, tłum. Ewa Agata Malaga, Jedność, Kielce 2015, 456 s.

Sylwia Gawrysiak
Idziemy nr 47 (530), 22 listopada 2015 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI