2 lipca
sobota
Jagody, Urbana, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Między i ponad dźwiękami

Ocena: 0
691

Inicjator pierwszego w Polsce kierunku muzyka kościelna, honorowy obywatel pięciu miast, ale przede wszystkim – wirtuoz organów.

fot. G. Kuraszkiewicz Musicon

– Gra na organach była moim marzeniem, stała się moją misją i jest moim dydaktycznym powołaniem. Stanowi dla mnie również formę duchowego misterium. Zdarza się, że podczas gry dostrzegam słońce przenikające przez witraże w kościele. Ktoś mógłby powiedzieć, że to zwykłe zjawisko fizyczne, ale dla mnie ta chwila ma wymiar mistyczny – mówi prof. Andrzej Chorosiński.

 


OD TRZECH POKOLEŃ

Urodził się 24 maja 1949 r. w Otwocku koło Warszawy jako syn Jana i Marianny. Wobec zagrożenia życia po podaniu szczepionki przeciwgruźliczej mały Andrzej został pośpiesznie ochrzczony. – Zostałem ofiarowany przez rodziców Matce Bożej Częstochowskiej. Uważam, że zarówno sakramentowi chrztu, jak i oddaniu Maryi zawdzięczam to, że żyję. Potwierdzeniem tej nieustannej matczynej opieki nade mną i prowadzenia mnie przez Matkę Bożą był dla mnie wyjątkowy moment, kiedy to cztery lata temu zostałem zaproszony do wstąpienia do zaszczytnego grona Rycerzy Jasnogórskiej Bogarodzicy – wspomina.

Pochodzi z rodziny o długich tradycjach muzycznych. Jego ojciec ukończył Konserwatorium Warszawskie (obecnie Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie). W latach 1958–1971 wykładał na Wydziale Wychowania Muzycznego metodykę kształcenia słuchu i folklor muzyczny. – Z informacji taty wiem, że mój dziadek również był muzykiem, grał na skrzypcach w zespole ludowym. Zmarł w 1914 r., a jego postać znam tylko ze wspomnień rodzinnych. Zatem w trzecim pokoleniu kontynuuję tradycje muzyczne. Moi bracia mieszkający za granicą również są muzykami: Wiesław jest altowiolistą orkiestry w Antwerpii, a Łukasz zajmuje stanowisko dyrektora muzycznego w katedrze St. Catharines w Ontario w Kanadzie – podkreśla organista.

Ojciec szybko dostrzegł jego muzykalność: mając trzy lub cztery lata czysto śpiewał i odgadywał podobieństwa interwałowe. Pierwszy rok nauki szkoły muzycznej zrealizował pod kierunkiem taty w domu, a dalszą naukę kontynuował w Szkole Muzycznej I i II stopnia im. K. Szymanowskiego w Warszawie.

Na rozbudzenie jego muzycznych zainteresowań duży wpływ miały także dwa wyświetlane w latach 50. na ekranach warszawskich kin filmy: „Młodość Chopina” i „Preludium sławy” przedstawiający dzieciństwo dyrygenta Roberto Benziego. Już jako sześciolatek wiedział, że chce zostać muzykiem.

 


ORGANISTA

Fascynację organami artysta zawdzięcza prof. Feliksowi Rączkowskiemu, organiście kościoła Świętego Krzyża w Warszawie. W kościele tym szczególnym wydarzeniem muzyczno-liturgicznym były Msze święte o godz. 12.30 odprawiane przez ks. prof. Hieronima Feichta – wielką postać polskiej muzykologii. W każdą niedzielę podczas liturgii występowali znakomici polscy artyści, głównie śpiewacy. Jako chłopiec miał możliwość korzystać z przywileju, jakim było przebywanie na chórze podczas tych Mszy.

– Gra prof. Rączkowskiego była dla mnie inspiracją. Kiedy po ukończeniu podstawowej szkoły muzycznej musiałem zdecydować, na jakim instrumencie chcę kontynuować naukę w liceum muzycznym, decyzja była jedna i nieodwołalna, że będą to organy – komentuje. Studia muzyczne odbył w latach 1967–1974 na dwóch kierunkach: organy w klasie prof. Feliksa Rączkowskiego oraz kompozycja w klasie prof. Tadeusza Paciorkiewicza.

– Za początek kariery koncertowej uważam występ na festiwalu międzynarodowym organizowanym przez Jeunesse Musicale; mój recital odbył się w kościele ewangelickim św. Mateusza w Łodzi w maju 1969 r. – opowiada. Po ukończeniu studiów został zatrudniony na stanowisku asystenta prof. Rączkowskiego w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej. – Od tego momentu rozpocząłem trwającą nieprzerwanie 50 lat pracę pedagogiczną, kształcąc organistów, zarówno w kierunku wirtuozowskim, jak również pod kątem pracy liturgicznej. Ze względów ideologicznych w okresie PRL przedmioty o charakterze liturgicznym realizowane były w ramach zajęć z improwizacji i harmonii praktycznej – opisuje. W 1972 r. otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie improwizacji organowej w Kilonii.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły - Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Będę słuchał tego, *
co Pan Bóg mówi:

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 9, 14-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter