20 czerwca
czwartek
Diny, Bogny, Florentyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Miasteczko Vinci szykuje się do jubileuszu 500-lecia śmierci Leonarda

Ocena: 0
141

Włochy przygotowują się do obchodów 500-lecia śmierci Leonarda da Vinci, przypadającej w przyszłym roku. Będą wystawy, sympozja i okolicznościowe wydawnictwa. Uroczystości nie ominą miejsca urodzenia artysty, czyli miejscowości Vinci, położonej koło Florencji.

fot. Leonardo da Vinci Autoportret - www.vivoscuola.it, Domena publiczna, Link

Biografowie geniusza renesansu przypominają jednak, że w Vinci mieszkał on do 15-16 roku życia i nie pozostawił tam po sobie żadnych śladów. Słynnego na cały świat syna tej ziemi przypomina mieszczące się tam muzeum Museo Leonardiano.

Kulminacja obchodów nastąpi 2 maja 2019 roku, gdy minie 500 lat od śmierci artysty, który zmarł w Close Luce w dolinie Loary we Francji.

W miasteczku, gdzie Leonardo urodził się 15 kwietnia 1452 roku, działa stowarzyszenie "Vinci nel cuore" (Vinci w sercu), któremu przyświeca jego motto: "Ludzie dobrzy pragną wiedzy". Jedynym na razie owocem jego działalności jest zbiór anegdot na temat artysty.

Zaznacza się, że kłopot z całościowym podejściem do jego dorobku jest tak duży, jak wielka i wszechstronna była jego twórczość.

Prezes stowarzyszenia Nicola Bironti, wypowiadając się w związku z przygotowaniami do obchodów 500-lecia, przyznał wręcz, że obecnie każdy czerpie z mistrza "według własnego widzimisię". - Dzisiaj modny jest Leonardo ezoteryczny i wegetarianin - dodał.

Burmistrz Vinci Giuseppe Torchia zapowiedział uroczyście, że obchody 500-lecia śmierci ich sławnego krajana przebiegać będą pod hasłem "Leonardo geniusz europejski". Z tej okazji powstało już otwarte 16 grudnia centrum fundacji, gdzie zorganizowano wystawę sztychów Vaclava Hollara, żyjącego w XVII wieku czeskiego grafika, którego wiele prac, głównie groteskowych karykatur, opartych było na rysunkach Leonarda. W siedzibie fundacji, sfinansowanej przez rosyjskich mecenasów, znajdzie gościnę także licząca piętnaście tysięcy woluminów biblioteka Carlo Pedrettiego, znawcy życia i twórczości włoskiego artysty.

Muzeum Leonarda w Vinci, w którego nazwie są też słowa "To jest mój dom", odwiedziło w ubiegłym roku 130 tys. osób. Znajdują się w nim przede wszystkim rekonstrukcje niektórych jego wynalazków, jak żuraw budowlany, udoskonalony przez niego kołowrotek i wyszukane narzędzia jubilerskie.

W 15-tysięcznym miasteczku i okolicach nie brakuje ekstrawaganckich postaci gotowych zapewniać, że obcują na co dzień z duchem Leonarda albo nawet, że to on, a nie kto inny przedstawiony jest na słynnym turyńskim Całunie. Częstym gościem w Vinci jest Vittoria Haziel, która rzekomym tajemnicom prywatnego życia artysty poświęciła już kilkanaście powieści, zawierających najbardziej nieprawdopodobne tezy, na przykład to, że geniusz pochodził z innej planety, a jego reinkarnacją był Vincent Van Gogh.

We włoskiej publicystyce nasila się tymczasem w związku z nadchodzącym jubileuszem tendencja do określania Leonarda da Vinci mianem ojca nowoczesnego designu. Towarzyszy temu lansowanie opinii, że w tej dziedzinie miał on największe osiągnięcia, natomiast jako malarz był bardzo nierówny, a przypisywane mu głośne dzieła są tak różne, iż trudno uwierzyć, by wyszły spod tego samego pędzla.

Opinia ta dotyczy między innymi obrazu "Salvator Mundi", zakupionego do zbiorów Luwru w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Dwa lata temu w Vinci, w rocznicę urodzin malarza i wynalazcy, naukowcy ogłosili wyniki zakończonych po ponad 40 latach badań genealogicznych, które doprowadziły do ustalenia jego 35 żyjących potomków. Jak ogłoszono, jednym z nich jest światowej sławy reżyser filmowy 95-letni obecnie Franco Zeffirelli. Poszukiwania prowadzili dyrektor muzeum Leonarda da Vinci Alessandro Vezzosi oraz współpracująca z nim Agnese Sabato. Twierdzą oni, że urodzony we Florencji Zeffirelli, którego prawdziwe imię i nazwisko to Gianfranco Corsi, syn Ottorino Corsiego, jest krewnym Olinto Corsiego, jednego z najbardziej znanych mieszkańców miasteczka Vinci w XIX wieku.

Odkryto, że rodzina Corsi była spokrewniona z rodem da Vinci od 1794 roku, czyli od ślubu jednego z Corsich z Teresą Alessandrą Giovanną, potomkinią Ser Piera, ojca Leonarda. Genealodzy zbadali także historię dwóch domów należących niegdyś do rodziny Leonarda, a następnie do przodków Franco Zeffirellego w rejonie Vinci.

Jeden z domniemanych potomków, Milko Vinci, urzędnik włoskiego MSW, pytany o to, czy pojechałby do Paryża po "Mona Lisę" jako spadkobierca autora, odparł z uśmiechem: "Czemu nie? To jest pomysł".

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 czerwca

"Jedli i nasycili się wszyscy, a zebrano jeszcze z tego, co im zostało, dwanaście koszów ułomków".

Dziś w Kościele: czwartek, XI tydzień zwykły, Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Rdz 14, 18-20; Ps 110 (109)1b-2. 3-41 Kor 11, 23-26Łk 9, 11b-17
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)