6 kwietnia
poniedziałek
Izoldy, Celestyna, Wilhelma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Malarz światła

Ocena: 0
1032

Józef Stolorz, włocławski artysta, w swoich obrazach ukazuje poszukiwanie Pana Boga, a w życiu promuje świętość i godność człowieka.

Szeptem, 2016 r., olej/alkid, płótno 73 x 90 cm

Jest autorem ponad 80 wystaw indywidualnych, m.in. w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Brał także udział w prawie 200 wystawach zbiorowych, zarówno w Polsce, jak i za granicą.

 


TALENT I NATURA

Na świat przyszedł w Katowicach na początku trudnych lat 50. W podstawówce chciał zostać ogrodnikiem. – Całe dzieciństwo wychowywałem się w centrum Katowic, a natura była dla mnie czymś pięknym. Tęskniłem za nią. Pojechałem do technikum ogrodniczego w Bielsku-Białej na rozmowę kwalifikacyjną i zostałem przyjęty – rozpoczyna opowieść Józef Stolorz. – Ale po rozwiązaniu testów w poradni psychologicznej okazało się, że mam zdolności plastyczne. Zasugerowano wtedy tacie, żeby przenieść mnie do liceum plastycznego – i tak się stało.

Już w podstawówce otrzymał niesamowity, jak mówi, dar od Pana Boga. – Na początku trzeciej klasy ksiądz zaprosił mnie i mojego serdecznego do dziś przyjaciela, Juliana Gembalskiego (który jest profesorem, kompozytorem i wirtuozem organów) do posługi ministranckiej w katedrze katowickiej. Byliśmy zachwyceni, to było marzeniem chłopaków – opowiada artysta. Do katowickiej katedry przyjeżdżał często Karol Wojtyła – najpierw jako biskup, później arcybiskup Krakowa, a wreszcie jako kardynał. Stawiał znak krzyża na czole ministrantom i pomagał rozładować napiętą atmosferę wśród młodych.

Później na studiach z historii sztuki na KUL-u Józef Stolorz zdawał egzamin z etyki chrześcijańskiej. Szefem katedry był wtedy ks. prof. kard. Wojtyła. – Zdawałem akurat u jego asystentki, s. prof. Zofii Zdybickiej. Kolejny raz mogłem stanąć twarzą w twarz z papieżem Janem Pawłem II w kościele Świętego Krzyża w Warszawie podczas spotkania ze środowiskami artystycznymi w 1987 r. To wielki dar, niesamowite wspomnienia. Widać było w jego oczach świętość – wspomina malarz.

W szkole średniej zrodziła się miłość młodego artysty do malarstwa holenderskiego. – Zachwyciłem się Rembrandtem i małymi mistrzami holenderskimi. Kiedy byłem w liceum, w 1967 r., odwiedziłem wystawę Zdzisława Beksińskiego. Jeszcze wtedy nikt go nie znał, ale w obieg poszła informacja, że to rewelacyjna wystawa. A były to rysunki długopisem. Zakochałem się w jego twórczości. Na studiach miałem wspaniałą profesor historii sztuki, która odkryła przed nami całe bogactwo symboliki sztuki średniowiecznej. Jej mistyka i ikonografia również silnie na mnie wpłynęły. Krytycy z kolei wiążą moją twórczość z nurtem romantyzmu niemieckiego – wymienia artysta.

Wczesne prace Stolorza malowane są ciemnymi barwami z ostrym światłocieniem. – Nie używałem wtedy czarnej farby, ale, paradoksalnie, kiedy zacząłem z nią eksperymentować, wprowadzać szarości i rozjaśniać je bielą, obrazy stały się o wiele jaśniejsze – tłumaczy.

 


BOŻE MIŁOSIERDZIE

Dziś maluje światłem, choć nie brak na jego obrazach ciemnych kolorów. W jego twórczości mocno zaznacza się relacja z Panem Bogiem. – To światło, wszechogarniające światło na wszystkich obrazach. I kult miłosierdzia Bożego. „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną” (Ps 23). Jestem tym przesiąknięty i chcę ludziom pokazywać poprzez moje obrazy kierunek pionowy. Podnoszenie się człowieka z upadków to wznoszenie się do Boga przez całe życie – podkreśla.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 kwietnia

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?

Dziś w Kościele: poniedziałek, Wielki Tydzień
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 42,1-7; Ps 27,1-3.13-14 ; J 12, 1-11
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter