19 kwietnia
poniedziałek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komunia apostołów

Ocena: 0
463

W Muzeum Archidiecezji Warszawskiej wciąż można podziwiać obrazy Michaela Willmanna. Jednym z nich jest „Komunia apostołów”.

fot. Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Obraz powstał po 1682 r. Na co dzień prezentowany jest w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Kompozycyjnie obraz ten odnosi się do jednego z 32 wykonanych wcześniej rysunków wchodzących w skład pasyjnego modlitewnika – „Krzeszowskiej Księgi pasyjnej”, wydanej w 1682 r. w Kłodzku z inicjatywy krzeszowskiego opata Bernarda Rosy. W przypadku obrazu olejnego artysta dokonał przekształceń, upraszczając aranżację tła, spłycając perspektywę oraz umieszczając żyrandol nad głową Jezusa. Umieścił także głowy klęczących postaci na jednym poziomie. Izokefalia, czyli komponowanie układów wielofigurowych w ten sposób, że głowy prezentowanych postaci znajdują się na tej samej wysokości, występowała w sztuce starożytnej, bizantyjskiej, średniowiecznej, a stosowali ją także malarze włoscy wczesnego renesansu. Bardzo podobne przedstawienie zrealizowali przed Willmannem Luca Signorelli („Komunia apostołów”, 1512) i Nicolas Poussin („Ustanowienie Eucharystii”, 1640).

Willmann w swoim obrazie wyraźnie wyeksponował scenę figuralną, podkreślając tym samym jej symboliczny wymiar. Obraz odnosi się do ostatniej wieczerzy, do wydarzenia sprzed Pasji Wielkiego Piątku. Źródłem tekstowym jest tu fragment o ustanowieniu Eucharystii podczas ostatniej wieczerzy, ale artysta skupia uwagę odbiorcy nie na wydarzeniach historycznych, lecz na prawdzie teologicznej. Jest nią komunia rozumiana w sensie eucharystycznym, ale także eklezjalnym. Chrystus w czerwonej szacie antycypuje oddanie swego Ciała, które dokona się następnego dnia w wydarzeniu Krzyża. Tu, we wspólnocie bliskich Mu osób, Jego uczniów, zalążku Kościoła, rozdaje swoje Ciało, które „za wielu będzie wydane” (por. Mt 26, 26-28). W wieczerzy tej chodzi o coś znacznie więcej niż posiłek – Chrystus rozdaje tu siebie, oddaje z miłości aż do śmierci. Jego rozświetlona twarz wydaje się nieobecna – pogrążona w trwającej już pasji, której wymiar miłosnego oddania łączy się z kenotycznym przelaniem Krwi. Tuż obok na stole znajduje się kielich Jego Krwi. Jezusa flankują dwa płonące świeczniki znajdujące się na stole – ołtarzu. Płoną także świece siedmioramiennego żyrandola, umieszczonego tuż nad głową Jezusa, który odnosi się do Chrystusa jako Światłości świata (J 8, 12), prawdziwego Światła, które oświeca każdego człowieka (J 1, 9). Symbol ten odnosi się także do całej Trójcy, źródła Światła, ale wywołuje również konotacje interpretacyjne przywoływane przez Ojców Kościoła: od złotego siedmioramiennego świecznika w świątyni jerozolimskiej po Krzyż Chrystusa. W ten sposób komunikuje moment ustanowienia Nowego Przymierza, zrealizowanego właśnie na krzyżu, a antycypowanego podczas eucharystycznej wieczerzy. Ta nowa świątynia – Krzyż Chrystusa – to założony przez Niego Kościół.

Apostołowie zostali ukazani w postawie klęczącej, zamyśleni, ze wzruszeniem na twarzach. Ich pokorne przyjęcie rozdającego się Chrystusa pod postacią eucharystycznego Ciała jest momentem, który tworzy ich wspólnotę Kościoła. Komunia oznacza tu zarówno Eucharystię jako sakrament, jak i konkretną społeczność, wspólnotę konstytuowaną mocą udzielanego i przyjmowanego sakramentu. W tym sensie obraz lepiej wyraża prawdę teologiczną pojęcia „komunii” niż nasz język, oddaje bowiem jej istotę, którą jest zarówno Eucharystia, jak i wspólnota. Jest to wspólnota Kościoła, wspólnota Paschy Jezusa, o której powiedział: „gorąco pragnąłem spożywać z wami tę paschę” (Łk 24, 15). Te pragnienia i wewnętrzna więź łącząca Jezusa z uczniami są dobrze oddane w ekspresji twarzy i gestach prezentowanych postaci. Uczniowie przyjmują Ciało Pana, który się oddaje w pokornym geście, i dostępują udziału w Jego życiu oddanym za wszystkich. W ten sposób realizują głęboką komunię wewnętrzną, wzajemną więź, wyrażającą się w dynamice przyjmowania i oddawania. Ta więź, komunia z Chrystusem sprawia, że w życiu uczniów żyje sam Chrystus, uzdalniając tworzenie ludzkich społeczności opartych na tej samej logice przyjmowania i obdarowywania, bo to On sam jest komunią. „Przyjmowanie Pana w Eucharystii – naucza kard. Joseph Ratzinger – oznacza zatem wejście we wspólnotę bycia z Chrystusem, wejście w to otwarcie ludzkiego bycia na Boga, które jest zarazem warunkiem najgłębszego otwarcia ludzi na siebie nawzajem” (J. Ratzinger, „Patrzeć na Przebitego. Szkice o chrystologii duchowej”, tłum. J. Merecki, s. 85).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 kwietnia

Poniedziałek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 22-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter