22 listopada
piątek
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Katia walczy o wolność

Ocena: 0
905

Minął półmetek emisji w TVP 1 ukraińskiego serialu „Zniewolona”, wprowadzonego niespodziewanie do ramówki, bez specjalnych zapowiedzi.

fot. TVP

W serialu, zrealizowanym w formie melodramatycznej opowieści historycznej, można dopatrzyć się rozmaitych inspiracji kulturowych, przede wszystkim z Ameryki Łacińskiej, jak głośna „Niewolnica Isaura” z lat 80. ubiegłego wieku. Podobne są tu postacie głównych bohaterek – tam niewolnicy właścicieli wielkiej plantacji, tutaj zaś pańszczyźnianej dziewczyny w majątku ziemskim na Ukrainie, na terenie ówczesnej Rosji. Obie bohaterki zostały wychowane jak własne córki przez żony właścicieli majątków, ich chrzestne matki. Nie przestały jednak być niewolnicami.

Z bliższych konotacji kulturowych można wymienić wątki mezaliansu w typie „Trędowatej” Heleny Mniszkówny. Wyczuwalne są także inspiracje z XIX-wiecznej literatury rosyjskiej. Mam na myśli ukazany tu splot dramatycznych i tragicznych wydarzeń, jakby wyjętych ze stronic Dostojewskiego. Poza tym twórcy serialu kładą nacisk na ukazanie niedoli ukraińskich chłopów, traktowanych przez swych panów jak niewolnicy. Serial jawi się jako dziwna mieszanka, w której przenikają się elementy kultury popularnej i wysokiej.

Akcja rozgrywa się w guberni czernichowskiej, po zakończeniu wojny krymskiej w latach 60. XIX w. W majątku Piotra Czerwińskiego, zapewne potomka polskiego ziemiaństwa, przebywa piękna Katia, wychowana przez Annę, żonę właściciela. Dziewczyna żyje jak panna z dobrego domu, będąc jednocześnie niewolnicą. Zakochuje się w niej mieszkający po sąsiedzku szlachcic Aleksiej. Na cnotę Katii dybie jednak wiarołomny Grigorij, syn Piotra. Zakochani próbują ucieczki, co w połączeniu z serią ujawniających się namiętności i intryg doprowadza do dramatycznych wydarzeń.

Dodajmy do tego inny aspekt historyczny serialu. Potomkowie polskiego ziemiaństwa (lub spolszczonej szlachty ruskiej) w XIX-wiecznej Rosji mówili po polsku, a tylko urzędowo po rosyjsku. W serialu wszyscy mówią po rosyjsku. Ukraińscy autorzy nie chcieli zapewne podkreślać polskich tradycji, zresztą Piotr Czerwiński i jego syn Grigorij zostali tu ukazani jako najgorsi łajdacy. Poczekajmy na koniec „Zniewolonej”.


„Zniewolona” (Krepostnaja). Serial kostiumowy. Ukraina, 2019. Reżyseria: Felix Gerchikov, Maksym Lytvynov. Wykonawcy: Kateryna Kovalchuk, Oleksiy Yarovenko, Stanislaw Boklan, Olha Sumska i inni. Projekcje: TVP 1, po wieczornych „Wiadomościach”

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 listopada

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Dziś w Kościele:
+ piątek, XXXIII tydzień zwykły, wspomnienie obowiązkowe św. Cecylii, dziewicy i męczennicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Mch 4,36-37.52-59; Ps: 1 Krn 29,10b-12; Łk 19,45-48
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty




Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -