Musi się skończyć czas sentymentalnego opowiadania o pontyfikacie Jana Pawła II, pora sięgnąć w głąb - powiedział metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas konferencji "Karol Wojtyła wobec wyzwań PRL". Dodał, że postawa Karola Wojtyły wobec PRL jest jednym z ważnych kluczy odkrywania tego pontyfikatu.

Konferencja naukowa "Karol Wojtyła wobec wyzwań PRL", będąca częścią projektu "Karol Wojtyła Polsce – Jan Paweł II światu", odbyła się w czwartek w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie.
Kard. Nycz podkreślił, że pomimo faktu, iż konferencja odbywa się w 103. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, jej uczestnicy nie chcą zatrzymywać się na sentymentalnym wspominaniu dzieciństwa, jakie przyszły papież spędził w Wadowicach.
Powtarzam to często: musi się skończyć czas sentymentalnego, naskórkowego opowiadania o pontyfikacie Jana Pawła II
- podkreślił.
Hierarcha przyznał, że sentymentalne wspominanie Karola Wojtyły jest ważne dla osób, które pamiętają jego pontyfikat, jednak "pora sięgnąć w głąb". "Dotykamy tutaj przede wszystkim 26 lat bycia papieżem Kościoła powszechnego, ogromnej liczby dokumentów, ważkich teologicznie, w których można znaleźć antropologię i personalizm - poczynając od pierwszej encykliki, poprzez naukę o małżeństwie, o rodzinie, o roli świeckich w Kościele - także na długo przez Soborem Watykańskim II" - zaznaczył.
ZOBACZ TAKŻE: JP2 na nowo odczytany: Pontyfikat JP2 1978-1989
Według kard. Nycza, tematyka konferencji, czyli Karol Wojtyła wobec PRL, "jest jednym z ważnych kluczy odkrywania tego pontyfikatu".
Musimy mieć świadomość, że żyjemy w społeczeństwie pluralistycznym, w tym znaczeniu, że nie wszyscy są katolikami, chrześcijanami czy w ogóle ludźmi wierzącymi w Boga. Jeżeli chcemy odkrywać znaczenie tego pontyfikatu dla ludzi z tego kręgu, to taki klucz jak ten dzisiejszy - Wojtyła wobec Polski czasu komunistycznego - może do nich trafić
- ocenił.
Hierarcha przestrzegł przed wyciąganiem ogólnych wniosków na podstawie pojedynczych spraw, "o których mówią media" oraz przed błędem ahistoryzmu. "Nie można oceniać lat, w których żył kard. Wojtyła - lat 50., 60., 70. i jego pontyfikatu - według naszych dzisiejszych kryteriów i wiedzy, bo wtedy niewiele zrozumiemy i możemy nawet fałszować historię. Co nie oznacza, że nie należy i nie ma obowiązku szukania prawdy. Ale tej prawdy szukajmy z odpowiedzialnością" - zaapelował kardynał Nycz.
- mówił. (PAP)
Autor: Iwona Żurek