6 czerwca
sobota
Norberta, Laurentego, Bogumila
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Fredro uwspółcześniony

Ocena: 0
722

„Zemsta” Aleksandra Fredry, arcydzieło teatru i literatury polskiej, należy do najpopularniejszych sztuk wystawianych na naszych scenach.

fot. Stanisław Loba

Do mowy potocznej weszły Fredrowskie powiedzenia i sentencje, jak np. „mociumpanie”, „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”, „Nie brak świadków na tym świecie” oraz wiele innych. Wspaniale nakreślone przez komediopisarza wyraziste charaktery świetnie ilustrują polskie nawyki i przywary oraz źródła historycznych konfliktów narodowych. Dlatego po liberalizacji powojennego socjalizmu w 1956 r. dzieło Fredry z sukcesem powróciło na polskie sceny oraz na ekrany i do Teatru Telewizji. Odbyła się wówczas w kinach premiera stylowej ekranizacji „Zemsty” w reżyserii Antoniego Bohdziewicza i Bohdana Korzeniowskiego, z udziałem Jacka Woszczerowicza i Jana Kurnakowicza, wybitnych aktorów teatralnych, a także młodej Beaty Tyszkiewicz w roli Klary. Później w Teatrze Telewizji dzieło Fredry pojawiło się kilkakrotnie, w realizacji, m.in. Adama Hanuszkiewicza i Jana Świderskiego. Aż wreszcie w 2002 r. doszło do premiery drugiej ekranizacji „Zemsty”, w reżyserii Andrzeja Wajdy. Główne role zagrali Janusz Gajos (Cześnik), Andrzej Seweryn (Rejent) i Roman Polański (Papkin).

Znany aktor i reżyser Redbad Klynstra-Komarnicki, przystępując w Teatrze Telewizji do realizacji nowej inscenizacji dzieła Fredry, musiał więc sobie zdawać sprawę z wielkiej tradycji wystawiania tej komedii przez wielkich artystów w polskich teatrach, kinie i telewizji. Zdecydował się na pewnego rodzaju uwspółcześnienie „Zemsty”, jeśli chodzi o obsadę głównych ról, styl gry aktorskiej, scenografię, kostiumy itd. Przyniosło to dwuznaczne efekty interpretacyjne, co w konsekwencji spowodowało, jak mi się wydaje, mieszane uczucia wielu widzów w odbiorze tego dynamicznego i wciągającego spektaklu. Akcja toczy się wartko. Główni bohaterowie wypowiadają swoje kwestie, raczej je intensywnie recytując, balansując na pograniczu krzyku. Dotyczy to głównie Cześnika, który, nieustannie zaperzony, wciąż wrzeszczy. Natomiast Papkin w interpretacji Rafała Zawieruchy wygląda i zachowuje się nie jak stylowy samochwał z epoki Fredry, lecz jak współczesny cwaniak. Klara i Wacław, młoda para zakochanych, została tu ukazana jako współcześni nastolatkowie bez kompleksów. Reżyser spektaklu odczytał więc Fredrę bardzo współcześnie, wpadając przy tym w artystyczne pułapki.

 


Teatr Telewizji. Aleksander Fredro, „Zemsta”. Reżyseria: Redbad Klynstra-Komarnicki. Wykonawcy: Michał Czernecki, Grzegorz Mielcarek, Rafał Zawierucha, Ewa Konstancja Bułhak, Alicja Karluk, Marcin Stępniak i inni.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 czerwca

Sobota, IX Tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Norberta, biskupa
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2 Tm 4,1-8; Ps 71, 8-9.14-17; Mk 12,38-44
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter