23 lipca
poniedziałek
Stwosza, Bogny, Brygidy
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dni dobrego słowa

Ocena: 0
1101

– To mają być dni dobrego słowa, dobrej książki, dobrych wartości i dobrych spotkań – mówi o XXIV Targach Wydawców Katolickich ks. Roman Szpakowski SDB

fot. Sylwia Gawrysiak / Idziemy

Z ks. Romanem Szpakowskim SDB, prezesem Stowarzyszenia Wydawców Katolickich, rozmawia Sylwia Gawrysiak

 

To już XXIV Targi Wydawców Katolickich – czego tym razem możemy się spodziewać w warszawskich Arkadach Kubickiego?

Arkady mogłyby się w tym roku powiększyć, bo już się w nich nie mieścimy. Na zaproszenie odpowiedziało blisko 180 wystawców. Musieliśmy dostawić cztery dodatkowe namioty, w których m.in. swoje publikacje prezentować będzie część wydawnictw i odbywać się będą spotkania i prelekcje.

Naszą tegoroczną perełką jest trzytomowy album o Kaplicy Sykstyńskiej włoskiego wydawnictwa Scripta Maneant. Zdjęcia fresków są zrobione najnowszą metodą. Część malowideł wydrukowano w skali prawie 1:1. Album ma wymiary 43,5 na 61 cm i waży ok. 30 kg, podpisy do ilustracji są w wersji włosko-angielskiej. To limitowana seria, wydano jedynie 1999 kopii, a do Polski trafiło tylko 50 egzemplarzy. Z tego, co wiem, jedna trzecia już jest zarezerwowana. Bedzie też spotkanie z przedstawicielami wydawnictwa.
 

Jakie jeszcze spotkania przed nami?

Chcemy odnieść się do stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości podczas licznych spotkań pod zbiorczym hasłem „Niepodległa”. Zaplanowaliśmy też debatę „Wolność jest w nas”, w której udział weźmie m.in. o. Jacek Salij OP. W niepodległościowym klimacie utrzymany będzie także koncert na zakończenie gali Feniksów. Z okazji stulecia niepodległości kapituła postanowiła dodać jeszcze jedną kategorię: „Historia niepodległa”, w której nagrodzone zostaną publikacje dotyczące tej tematyki.

Nawiązujemy również do bieżącego życia Kościoła. Chcemy podkreślić nie tylko to, co wybrzmiewa haśle roku duszpasterskiego, czyli „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, ale także odwołać się do zbliżającego się synodu o młodzieży. Będą debaty o rodzinie, młodzieży, wychowaniu dzieci. Wiele osób będzie dawało świadectwa.

W niedzielę jest Narodowy Dzień Czytania Biblii, w który też się włączymy m.in. przez głośne czytanie Pisma Świętego. Szczególnie będziemy promować Biblię Audio. Wyświetlanych będzie również wiele filmów religijnych i dokumentalnych z zasobów TVP. Telewizja przeprowadzi także spotkanie z o. Leonem Knabitem OSB.


Czy Targi Wydawców Katolickich są tylko dla katolików?

Jeśli ktoś mnie pyta, do kogo skierowane są te targi, to odpowiadam, że do wszystkich – od zera do stu i więcej lat. Możemy tu kupić dziecięce książeczki do rysowania i malowania, ale są i podręczniki akademickie, są książki dla młodzieży i publikacje dla dorosłych: beletrystyka, słowniki, encyklopedie, albumy, dzieła dogmatyczne z uniwersytetów takich jak KUL, UKSW, UPJP2. Na pewno będzie z czego wybierać.

Tak samo szerokie jest spektrum wystawców i odwiedzających targi. Nie wszystkie wydawnictwa, które się prezentują, są stricte katolickie, ale mają wśród swoich publikacji wartościowe książki. Do Arkad Kubickiego zapraszamy wszystkich. Nie ograniczamy się do informacji w parafiach, ale naszymi plakatami jest oklejona prawie cała Warszawa. Czasami przychodzą osoby, które na Kościół patrzą z ostrożnością lub obojętnością. Nie mówię, że od razu się nawrócą, ale może za jakiś czas książka, którą tu spotkają, coś zmieni. Ważne, żeby siać to ziarno. Tu nie chodzi o handlowanie książkami. To mają być dni dobrego słowa, dobrej książki, dobrych wartości i dobrych spotkań.


Słyszymy zewsząd narzekania na stan polskiego czytelnictwa. Jak to wygląda z punku widzenia organizatora dużych targów książki?

W ubiegłym roku w Arkadach Kubickiego było ponad 35 tys. odwiedzających. Warszawskie czy Krakowskie Targi Książki przyciągają 70-80 tys. osób. Mamy się więc z czego cieszyć. Zawsze trzeba patrzeć z optymizmem i nadzieją. Według statystyk, czytelnictwo już nie spada. Był taki trend, ale się zahamował. Teraz trzeba pracować, żeby powolutku wskaźniki odbijały w górę.
 

Tłumy na targach książki oglądają i kupują, ale czy na pewno czytają?

Książka nie jest towarem, na który chętnie by się wydawało pieniądze, jeżeli nie chce się jej otworzyć. Prędzej czy później więc kupujący do tej publikacji zajrzy.

Wiele się mówiło, że książka papierowa zniknie, zostanie tylko elektroniczna. Tymczasem te dwie formy nie tylko nie są konkurencyjne czy zaborcze, ale wręcz przeciwnie – jedna drugą wspomaga. Badania wskazują, że książka elektroniczna pozytywnie wpływa na czytelnictwo. Widzi się coraz więcej ludzi młodych czytających w tramwajach czy w autobusach. Przekonują się, że media społecznościowe to nie wszystko. Że nadają się do szybkich kontaktów, ale nie do trwałego gromadzenia informacji. Nawet największa przyjaźń, gdy ludzie długo się nie spotykają, w końcu ginie. Tak samo jest z książką – to największy przyjaciel, który nigdy nie zdradza, jeśli my go nie zdradzimy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI