2 października
niedziela
Teofila, Dionizego, Slawomira
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Długosz - więcej niż kronikarz

Ocena: 0
666

Jan Długosz znany jest przede wszystkim jako twórca „Roczników, czyli kronik sławnego Królestwa Polskiego”. Pisząc wybitne dzieło ówczesnej historiografii, czerpał z niezliczonych podróży, które odbył jako duchowny w służbie biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego.

fot. Polona

„Na próżno żyłem dotychczas, dopóki ziemi rodzinnej Zbawiciela nie oglądałem” – napisał ks. Jan Długosz po powrocie z pielgrzymki do Ziemi Świętej. Podróż, której pragnął „od najmłodszych lat”, rozpoczęła się w 1450 r. W liście do swojego pracodawcy i opiekuna pisał o wielkiej radości, że „podróż jest postanowiona”. Towarzyszył mu starszy kolega z kancelarii bp. Oleśnickiego, również ksiądz, Jan Elgot – wybitny prawnik, spowiednik królowej Zofii Holszańskiej. Z listów Elgota także można wyczytać żar religijny, z jakim przyjaciele myśleli o możliwości pobytu w miejscach świętych. Z powodu niebezpieczeństw, które groziły w tamtych czasach pielgrzymom, zapobiegliwy Elgot sporządził przed pielgrzymką testament. O samej podróży niewiele wiadomo. Z pewnością poza Jerozolimą z bazyliką Grobu Świętego, która była głównym celem pielgrzymów, musieli odwiedzić Betlejem. Długosz, pisząc o śmierci Elgota w 1452 r., wspominał: „jemu zdarzyło szczęście, że własnymi oczyma oglądał (…) miejsce urodzenia Zbawiciela”. Typowa pielgrzymka w tych czasach obejmowała jeszcze wizytę nad rzeką Jordan, Jerycho, Górę Kuszenia i Betanię. W sierpniu 1450 r. Długosz był już z powrotem w Krakowie.

 


PRZED CESARZEM

Podróż była też okazją do zawarcia cennych znajomości. W drodze do Ziemi Świętej Jan Długosz z towarzyszami przejeżdżał w lutym 1450 r. przez Wiener Neustadt, gdzie przebywał wówczas cesarz Fryderyk III Habsburg. Jednym z jego dworzan był dawny przyjaciel Długosza ze środowiska biskupa Oleśnickiego. Gdy dowiedział się o ich wizycie w cesarskim mieście, postarał się o audiencję dla pielgrzymów u samego cesarza. Okazał się nad wyraz skuteczny – goście z Polski zostali zaproszeni na niezwłoczne odwiedziny u władcy.

„Wszystkich strach przejął” – pisał Jan Długosz w liście do Jana z Tęczyna. Nawet Elgot, starszy od Długosza o co najmniej siedemnaście lat, wytrawny przecież dyplomata, nie podjął się zaimprowizowania mowy przed cesarzem. Jeden Długosz nie stracił rezonu: powitał Fryderyka II, syna mazowieckiej księżniczki, w języku polskim. Później przetłumaczył swoją mowę na łacinę, podnosząc szczególnie polskie pochodzenie władcy.

Jeszcze większe wrażenie niż cesarz zrobiło na Długoszu ponowne spotkanie z jednym z największych humanistów epoki: Eneaszem Sylwiuszem Piccolominim. Późniejszy papież Pius II był wówczas biskupem Triestu i cesarskim sekretarzem. Rozsławiony w Europie jako poeta, był również historykiem, napisał traktat o wychowaniu chłopców i rozprawy geograficzne. Z Eneaszem Sylwiuszem Długosz umówił się, że gdy będzie wracał do Polski, odbierze od niego przepisany w międzyczasie kodeks jego listów – „perłę wytworności”. Nie była to jedyna książka, jaką przywiózł z tej podróży. Gdy tylko nadarzała się sposobność, zdobywał zabytki literatury starożytnej nieznane jeszcze wtedy w Polsce, m.in. Liwiusza i Cycerona. Szczególnie wiele nabył ich w Rzymie, dokąd przybył jakiś czas przed przeprawą morską do Palestyny, aby uczestniczyć w uroczystościach jubileuszowego roku świętego.

 


W SŁUŻBIE BISKUPA

Michał Bobrzyński i Stanisław Smolka, autorzy napisanej pod koniec XIX w. biografii Jana Długosza, zauważyli: „Żadna chwila w życiu Długosza nie oświeca tak jasno stanowiska jego wobec wielkich prądów cywilizacyjnych i intelektualnych tego czasu, jak ta pielgrzymka”. Podróż w 1450 r. – przez dwór cesarski i Rzym do Ziemi Świętej – doskonale pokazuje też profil intelektualny autora „Roczników”: szeroką znajomość świata, głębokie zaangażowanie w politykę, śmiałość, bliskość z największymi umysłami epoki, patriotyzm, a przede wszystkim żarliwą wiarę i oddanie służbie Kościoła.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 2 października

Niedziela, XXVII tydzień zwykły
Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 17, 5-10
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Wiara jak złota rybka? (komentarz Idziemy)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter