25 czerwca
wtorek
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

By przemówił na nowo

Ocena: 0
784

Wojciech Głogowski od dawna chciał namalować obraz religijny, ale nie wiedział, jak się do tego zabrać; nie miał też okazji.

fot. Wojtek Wieteska/Fundacja Świętego Mikołaja

Zaproszenie od kolegi po fachu Jarosława Modzelewskiego do inicjatywy malowania wizerunków Jezusa Miłosiernego według wskazówek z „Dzienniczka” bardzo mu pomogło, gdyż była to konkretna propozycja.

Jak zaznacza Głogowski, „aby dobrze zacząć, trzeba Pana Jezusa spotkać”. Podstawą jest oblicze, twarz, spojrzenie, nawiązana relacja. Artysta przeprowadził szeroką kwerendę wizerunków Jezusa – chust, całunów, wczesnych ikon. Miał wybranych sto wizerunków z różnych albumów, poszukiwań. – Zadawałem sobie pytanie, która z tych twarzy jest bliska, dzisiaj aktualna. I znalazłem – mówi.

Jego wizerunek przypomina obraz tablicowy z roku 1400, prosty, dewocyjny. – Mnie się zdaje, że taki realizm archaiczny jest bliższy współczesnym czasom niż realizm XIX-wieczny czy nawet renesansowy. Dążyłem do tego, żeby obecność tej postaci była bardziej bezpośrednia, żeby zmniejszyć dystans – mówi malarz. – Wydaje mi się, że udało mi się osiągnąć bliskość z postacią Jezusa, mam wrażenie, że On patrzy z tego obrazu – dodaje.

Wizerunek różni się od znanych nam przedstawień Jezusa Miłosiernego. – Chodzi o to, żeby Pan Jezus z nowego obrazu przemówił do innych ludzi, do których dostęp za pomocą starszych wersji jest trudniejszy – podkreśla artysta. Jego zdaniem prawdziwą próbą będzie odbiór dzieła przez osoby, które będą próbowały modlić się przed obrazem. – Czy rzeczywiście ten obraz sprawdzi się w takiej sytuacji? Wydaje mi się, że to jest niesamowicie ciekawe. Na pewno to wykracza poza ocenę estetyczną obrazu, jest w tym coś więcej, obecność – podsumowuje.

 


PRZENIKLIWY WZROK

Wizerunek Jezusa Miłosiernego autorstwa wrocławskiego artysty jest jednym z dziesięciu współczesnych dzieł powstałych dotychczas w ramach projektu „Namalować katolicyzm od nowa”. Dzieło trafi do parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Wołominie, docelowo ma być umieszczone w kaplicy miłosierdzia. – Ten obraz był w mojej ocenie inny niż pozostałe – mówi proboszcz parafii ks. prał. Witold Gajda, który go zakupił. Wrażenie zrobiły na nim oczy – przenikliwy wzrok – oraz gest postaci. Duchowny zwraca również uwagę na rozmyte kolory i silne dłonie Jezusa.

Ksiądz Gajda całym sercem podpisuje się pod inicjatywą „Namalować katolicyzm od nowa”. – Jestem otwarty na tego typu malarstwo – mówi. Jego zdaniem jest to wychodzenie do nowych odbiorców, a obraz może przemówić w inny sposób. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że część ludzi jest bardzo przywiązana do najbardziej rozpowszechnionych postaci Jezusa Miłosiernego.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka i sekretarz redakcji tygodnika „Idziemy”, absolwentka polonistyki na UJ i politologii


b.stefanska@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 czerwca

Poniedziałek, XII Tydzień zwykły
Uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
Jan przyszedł świadczyć o światłości,
aby przygotować Panu lud doskonały.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Łk 1, 5-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter