13 czerwca
niedziela
Lucjana, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Artyści w pandemii

Ocena: 0
621

W pandemii wiele branż straciło, ale niektóre zyskały. Wzrost zysków w branży aptekarskiej nie dziwi, ale dorabianie się fortun przez platformy streamingowe przy zerowych zarobkach artystów, na których utworach zarabiają, wydaje się co najmniej nieuczciwe.

fot. pixabay.com

– Wiosenny lockdown jakoś przeżyliśmy – mówi piosenkarka Anna Karwan. – Owszem, artyści zaglądali sobie wzajemnie w oszczędności i trochę się kłócili. Teraz jesteśmy zjednoczeni. Lockdownu teoretycznie nie ma, ale sytuacja twórców jest niejasna. Obostrzenia dotyczące występów są absurdalne – można rozgrywać mecze, ale koncertu na pięćset osób już zagrać nie można. Dwadzieścia lat temu usłyszałam, że śpiewanie i tworzenie to hobby, nie praca, i widzę, że taki pogląd nadal pokutuje.

– W wydarzeniach kulturalnych można przecież uczestniczyć on-line, nadrobić zaległości książkowe czy filmowe – mówi sarkastycznie Marek Hojda, dyrektor Music Export Poland. – Ale czy ktoś policzył straty z tytułu nienapisania nowych książek czy nienakręcenia nowych filmów? Kultura zawsze była motorem rozwoju technologicznego i innowacyjnego, to się kończy. Zatrzymać to mogą tylko rozwiązania prawne: ustawa o statusie artysty zawodowego, przyjęcie dyrektywy o jednolitym rynku cyfrowym, usunięcie art. 15l z tarczy antykryzysowej.

Projekt ustawy o statusie artysty zawodowego pochodzi z 2019 r. i wyciąga artystów z systemowego niebytu. – Artysta to ani przedsiębiorca, ani pracodawca, system go „nie widzi” – mówi pisarz Zygmunt Miłoszewski. – Ta ustawa pozwala na opłacanie składek zdrowotnych oraz na dokładanie do nich najuboższym artystom – nie przez podatnika, ale z opłaty reprograficznej [doliczanej do ceny urządzeń i nośników służących do kopiowania, w Polsce wynoszącej od 1 do 3 proc. ceny sprzętu – przyp. red.].

To umożliwi wejście do systemu artystów zawodowych – w przeciwieństwie do amatorów, którzy zarabiają gdzie indziej – nie na zasadzie oceny jakościowej, ale ilościowej. – Żadna komisja nie będzie oceniać, czy ostatnia płyta piosenkarza jest dobra – tłumaczy Zygmunt Miłoszewski. – Zostanie on zaliczony w poczet artystów zawodowych już z tytułu jej nagrania.

Pisarz przyznaje, że środowisko artystyczne jest bardzo emocjonalne, zróżnicowane i skłócone, ale w tej kwestii – jednomyślne. – Dogadali się nie tylko muzycy z plastykami, filmowcy z pisarzami, ale i całe środowisko z ministerstwem kultury, nie przez wszystkich twórców poważanym – przyznaje Zygmunt Miłoszewski. – Mimo to ustawa wciąż czeka na proces legislacyjny.

Rozwiązanie zawarte w ustawie z powodzeniem funkcjonuje w wielu krajach europejskich, m.in. w Holandii, z której pochodzi aktor Redbad Klynstra-Komarnicki. – Rolnicy mają swój KRUS, a artyści nie mają w Polsce nic – mówi. – W Holandii zawód artysty traktowany jest jak każdy inny. Są tam fundusze zasilane przez osoby prywatne, firmy czy organizacje takie jak polski Totalizator Sportowy, wspierający od niedawna PISF. Artyści jako pierwsi zostali pozbawieni możliwości wykonywania zawodu i pewnie jako ostatni zostaną „odmrożeni”.

Poza ustawą pomóc artystom może ogłoszona przez Parlament Europejski w 2019 r. dyrektywa o jednolitym rynku cyfrowym, niesłusznie zwana ACTA 2. – Kraje członkowskie powinny ją wdrożyć do czerwca 2021 r., jednak polski rząd zaskarżył ją do TSUE – mówi scenarzystka Ilona Łepkowska. – Używa się przy tym argumentu, że dyrektywa pozbawi użytkowników wolności w sieci. Z tym że oni od dawna są w sieci kontrolowani, o czym świadczą spersonalizowane reklamy. Z kolei korzystanie przez platformy streamingowe typu YT z twórczości artysty bez płacenia mu jest zwyczajnie nieuczciwe. Zarabia YT, zarabiają reklamodawcy, a artysta nie. Dyrektywa miałaby uregulować podział zysków. Przecież gdyby twórcy nie udostępniali tych treści, nie zarobiłyby też platformy streamingowe. Artystom także należą się dochody.

Na pandemii zarobił m.in. Netflix. Ponieważ musiał wstrzymać własne produkcje, sięgał do archiwum. – Abonamenty są u nich wysokie, a podatki płacą poza Polską – mówi reżyserka i scenarzystka Joanna Kos-Krauze. – A to wszystko zgodnie z prawem. Polskie prawo nie nadąża za zmieniającą się technologią. Od dwudziestu lat nie nowelizowano ustawy w związku z poszerzeniem różnych działalności artystycznych. Obecna sytuacja obnażyła zaniedbania wielu ekip rządzących. W tej chwili powinniśmy mówić o podwyżkach dla lekarzy i nauczycieli, a nie o wynagrodzeniu dla artystów, bo ono już dawno powinno być uregulowane.

Kontrowersje wśród artystów budzi art. 15l tarczy antykryzysowej, zwalniający przedsiębiorców z opłat z tytułu odtwarzania polskiej muzyki. – A czy za prąd też nie muszą płacić? – pyta retorycznie Anna Karwan. Na prośbę o usunięcie zapisu wiceminister kultury Jarosław Sellin zareagował pozytywnie i przekazał ją ministerstwu rozwoju. – Jesteśmy wdzięczni i liczymy na dalszą przychylność – mówi Marek Hojda.

Podpisany przez artystów apel o ratowanie polskiej kultury złożyli oni na ręce ministerstwa kultury, premiera i prezydenta.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 13 czerwca

XI Niedziela zwykła
Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mk 4,26-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Zacznij słuchać Jezusa! (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY


- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter