29 maja
piątek
Magdaleny, Bogumily, Urszuli
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Żal mi tego ludu

Ocena: 4.08333
1604

Wczoraj Liturgia Wieczerzy Pańskiej przy zamkniętych drzwiach kościoła.

fot. PAP/EPA/DAN PELED

Wewnątrz tylko koncelebransi, paru ministrantów, siostry zakonne i osoby, które na ten dzień miały zamówione intencje mszalne. Potężna świątynia na Grochowie zionęła pustką.

Liturgia trochę okrojona, bez obmycia nóg i przeniesienia Najświętszego Sakramentu do specjalnej kaplicy adoracji, zwanej w tych dniach „Ciemnicą” na pamiątkę nocnego uwięzienia Chrystusa w podziemiach pałacu Annasza. Trudno było cieszyć się kapłaństwem przeżywanym tylko dla siebie. Trudno nawet przełknąć kawałek konsekrowanej Hostii, gdy pomyślę, że wierni, którzy tego dnia zazwyczaj bardzo licznie przychodzili na liturgię, w ten Wielki Czwartek cierpią eucharystyczny głód.

Gdy dwaj koncelebransi udzielali Komunii Świętej nielicznym szczęśliwcom zebranym w kościele, za zgodą proboszcza wziąłem trochę cząstek Ciała Pańskiego i wyszedłem przed kościół, bo byłem pewien, że tam przed zamkniętymi drzwiami są ludzie. Byli. Jedni oparci czołem o drzwi świątyni, jak pobożni Żydzi o Ścianę Płaczu w Jeruzalem. Inni rozproszeni na kościelnym dziedzińcu w pewnej odległości od siebie:  kobiety i mężczyźni, w większości przed czterdziestką.

Tę Komunię Świętą przyjmowali ze łzami w oczach. Nawet nie próbowali udawać „twardzieli”. Nie spodziewali się takiej „zapłaty” za swoją wytrwałość. Pilnując aby wiatr nie rozwiał mi komunikantów z pateny próbowałem ukryć wzruszenie, oddając się adoracji Chrystusa w Eucharystii. Bo Chrystus rozdawany wiernym w Komunii jest tym samym Chrystusem, który jest adorowany. I właściwie przeżywana Komunia Święta jest najwyższym aktem adoracji Chrystusa! Ciągle jednak wracało mi w głowie pytanie: Co On o tym myśli? Odpowiedź przychodziła jedna: „Żal mi tego ludu, bo już trzy dni trwają przy mnie i nie mają nic do jedzenia” (por. Mt 15,31).

Chrystus nie krył wzruszenia sytuacją ludzi, którzy poszli za nim na pustkowie i nie mieli co jeść. Czując ich głód dokonał dla nich cudownego rozmnożenia chleba, co miało być zapowiedzią Eucharystii. Czyżby nie wzruszył się i nie powtórzył: „Żal mi tego ludu”, widząc ludzi stojących w Wielki Czwartek przed zamkniętymi drzwiami naszych świątyń?

Rozumiem, że trzeba się dostosować do zarządzeń władz państwowych w sprawach bezpieczeństwa sanitarnego i też nie chciałbym wziąć na swoje sumienie ryzyka zarażenia kogokolwiek. Ale boli mnie ton niektórych duchownych, którzy kolejne ograniczenia dotyczące praktyk religijnych ogłaszają bez krzty wzruszenia i współczucia. Nie mogę ich krytykować, bo często są to osoby pełniące wysokie stanowiska w Kościele, a Kościół jest hierarchiczny. Prócz tego nie chcę grzeszyć w Wielki Piątek. Ale powiedzieć prawdę, że mnie to boli, chyba mogę? Bo czy zachowanie powagi urzędu wyklucza się z okazaniem ludziom chociaż odrobiny empatii? Chrystus, chociaż był Bogiem, nie wstydził się ludzkich odruchów.

Ci, którzy teraz oficjalnie występują w imieniu Kościoła nie mogą stwarzać choćby wrażenia swoim oficjalnym tonem, że są częścią aparatu władzy. Nie chodzi bynajmniej o rzucanie władzy kłód pod nogi właśnie w tym trudnym momencie naszych dziejów. Modlimy się za władzę, aby sprostała ekstremalnym wyzwaniom, które stawia przed nami obecna epidemia. Ja też robię to publicznie i prywatnie – szczególnie polecając Bogu pana ministra zdrowia. Ale w roku spodziewanej beatyfikacji mojego Prymasa warto pamiętać o Jego zasadzie: „Kościół z narodem”. Zawsze i przede wszystkim z narodem! Również teraz, gdy trzeba wzywać do zachowania twardych poleceń świeckiej władzy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 maja

Piątek, VII Tydzień Wielkanocny
+ Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 25,13-21;Ps 103,1b-2.11-12.19-20b;J 21,15-19
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter