23 maja
poniedziałek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Z życia parafii w USA

Ocena: 0
784

Kościół katolicki w USA cechuje się dużym dynamizmem. Jednym z powodów tego stanu rzeczy jest ścisła współpraca na linii duchowni–świeccy.

fot. Albert Borowski

Filadelfi a w USA. Po lewej stronie kościół katolicki, po prawej loża masońska

 

Rola rad parafialnych jest tu istotna, co na pierwszy rzut oka przywodzi na myśl analogie do kościołów protestanckich. Wśród tych ostatnich jest wiele takich, które są kierowane przez „radę starszych”, osoby cieszące się uznaniem członków, co niekoniecznie znaczy mające dogłębne przygotowanie teologiczne. 

W USA każdy może założyć swój „kościół”, a kluczem do sukcesu jest znalezienie wyznawców. Niemniej w Kościele katolickim takie zagrożenie jest mało prawdopodobne, ponieważ we wszystkich sprawach administracyjnych, bo takimi zajmuje się rada czy też rady – w naszej diecezji jest też oddzielna rada ds. finansowych – ostateczna decyzja leży w rękach biskupa i proboszcza. Jeśli już mamy do czynienia z „protestantyzacją” magisterium, to jest to wynikiem inicjatyw odgórnych, a nie oddolnych, co na przykład doskonale widać w Europie Zachodniej. 

Właśnie takie inicjatywy lokalnego biskupa spowodowały, że niżej podpisany trafił do parafii maronickiej (Kościół maronicki to jedyny Kościół wschodni, który zawsze był w jedności z Rzymem). Albowiem piękna neogotycka świątynia rzymskokatolicka wskutek różnych decyzji hierarchii stawała się coraz bardziej podobna do świątyni baptystów. Dość powiedzieć, że tabernakulum mieściło się w ogóle poza budynkiem kościoła. 

 


PRZEJRZYSTOŚĆ DZIAŁANIA 

Wracając do sedna rzeczy: rada parafialna opiniuje wszelkie inicjatywy, rada ds. finansów zaś ocenia je z punktu widzenia implikacji ekonomicznych. Rada ds. finansów ma prawo wglądu we wszystkie wydatki i przychody parafii. Jest to możliwe, ponieważ na mocy zarządzenia biskupa każda parafia ma obowiązek zatrudnienia zawodowego księgowego, który prowadzi rachunkowość. Dokładne sprawozdania roczne są wysyłane do diecezji, a rada ds. finansów przedstawia parafianom ich skróconą wersję. Kształt tej ostatniej jest zatwierdzany przez proboszcza. Niemniej na podstawie nawet tego skróconego sprawozdania wierni mogą sobie wyrobić zdanie na temat wysokości uposażenia księdza. 

Przejrzystość działania w ramach parafii jest dość daleko posunięta, obradom obu rad może przysłuchiwać się każdy wierny. Diecezja ściśle też nadzoruje finanse. Każdy wydatek przekraczający 10 tys. dolarów musi być przez nią zatwierdzony. Roczne wyniki finansowe stanowią podstawę do określania parafialnej składki na rzecz diecezji. 

Oprócz funkcji nadzorczej rady spełniają dwa zasadnicze zadania: pomocy fachowej i „transmisji” informacji do i od ogółu wiernych. W USA księża na ogół nie posiadają obszernej wiedzy praktycznej, zresztą zakres wiedzy koniecznej do sprawnego zarządzania coraz bardziej się rozszerza. Na przykład świątynie muszą posiadać odpowiednie zabezpieczenia przeciwpożarowe, co wymaga zaawansowanej wiedzy z zakresu elektroniki. Oczywiście, można wynajmować konsultantów, ale to kosztuje, podczas gdy wśród parafian mogą być osoby parające się daną dziedziną. Podobnie jest z finansami. Bywa, że chodzi o małe kwoty, ale w USA wielką wagę przywiązuje się do każdego centa. W przypadku naszej parafii okazało się, że płacimy niepotrzebne opłaty bankowe, bo księgowej nie chciało się pójść do banku i dokonać drobnych zmian. 

W sąsiednim miasteczku zasobna i duża parafia rzymskokatolicka znalazła się na krawędzi bankructwa właśnie z powodu braku należytego nadzoru ze strony rady i biskupa. Ksiądz, sprowadzony z Czarnego Lądu – niestety w USA panuje kryzys powołań – miał zamiłowanie do drogich trunków, które spożywał w dużych ilościach. Nie uszło to uwagi parafian, którzy zaczęli przenosić się do innego kościoła, a zatem gwałtownie spadały wpływy z niedzielnej zbiórki. Okazało się także, że ksiądz wydawał pieniądze na jakieś inne, bliżej nieznane cele, więc deficyt przybrał spore rozmiary. W ostatniej chwili proboszcz został odwołany ze stanowiska i po jakimś czasie sytuacja wróciła do normy, ale wymagało to wielkiego wysiłku ze strony jego następcy. 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest profesorem ekonomii w Hollins University w stanie Wirginia, USA

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 maja

Poniedziałek, VI Tydzień Wielkanocny
Niech święci cieszą się w chwale, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 15,12-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter