18 lipca
środa
Erwina, Kamila, Szymona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Z misją na Kaukazie

Ocena: 0
6282
Przez to, co przed trzema laty zrobił dla Gruzinów prezydent Kaczyński, Polska zdobyła sobie u nich jeszcze większą życzliwość – o doświadczeniu duszpasterstwa w Polsce i służbie w dyplomacji watykańskiej mówi nowy nuncjusz w Gruzji i Armenii abp Marek Solczyński.
Kiedy rozpoczyna Ksiądz Arcybiskup misję dyplomatyczną na Kaukazie?

W połowie lutego, mam już zarezerwowany bilet na samolot.


Gruzja i Armenia to kraje o dość odmiennej kulturze i historii. Skąd zatem połączenie misji w tych dwóch krajach?


To zapewne wiedzą moi przełożeni. Nuncjatura w Tbilisi od momentu powstania zajmowała się trzema krajami: Gruzją, Armenią oraz Azerbejdżanem.


Cały czas rezydując w Tbilisi czy przebywając rotacyjnie w różnych stolicach?

Będę rezydował na stałe w Tbilisi. Jest takich kilka czy kilkanaście nuncjatur, które pod względem jurysdykcji wychodzą poza granice tego kraju, na terenie którego jest zlokalizowana rezydencja nuncjusza. Tak jest choćby w przypadku trzech krajów bałtyckich: nuncjatura w Wilnie obsługuje nie tylko Litwę, ale także Łotwę i Estonię. W moim przypadku Stolica Apostolska ogłosiła nominacje do Gruzji i Armenii, ponieważ rządy tych krajów zakończyły procedurę wydawania zgody na moją akredytację.


Pojmuje Ksiądz Arcybiskup swoją misję bardziej jako dyplomatyczną czy duszpasterską?

Na pewno jest to połączenie jednego z drugim. Relacje dyplomatyczne miedzy Stolicą Apostolską i tymi krajami są pełne. W przypadku relacji niepełnych istniałaby funkcja delegata apostolskiego, który jest akredytowany przy Kościele lokalnym, ale nie przy rządzie. To znaczy: nie pełni funkcji dyplomatycznej, ale jest uznany jako przedstawiciel Stolicy Apostolskiej i w tym, co odnosi się do Kościoła w danym kraju, wypełnia swoje funkcje bez przeszkód.

W moim przypadku tak nie jest, ponieważ zostałem mianowany przez Ojca Świętego jako nuncjusz. Będę zatem pełnił również funkcje dyplomatyczne. A z tego, co wiem, będę także dziekanem korpusu dyplomatycznego w Gruzji.


Czyli podobnie, jak to jest w Polsce?


Tak, chociaż jest to kraj o tradycji prawosławnej. W świecie są najczęściej stosowane dwie zasady. Albo dziekanem jest ambasador, który ma najdłuższy staż w danym kraju, i wtedy jest to urząd pełniony rotacyjnie. Albo dany kraj określa w sposób jednoznaczny, że zawsze dziekanem będzie przedstawiciel dyplomatyczny Stolicy Apostolskiej. Tak jest w przypadku Gruzji i wielu państw europejskich. Jest to suwerenna decyzja kraju, który gości u siebie przedstawicielstwa dyplomatyczne.


Jak wyglądają struktury Kościoła katolickiego w krajach, w których będzie Ksiądz Arcybiskup pełnił swą misję?


Nie znam jeszcze wszystkich uwarunkowań Kościoła w Gruzji czy Armenii. Myślę, że te struktury nie są jeszcze bardzo rozbudowane, ponieważ katolicy w obydwu krajach są w mniejszości. Wiem, że jest tylko jeden biskup, który odpowiada za obrządek łaciński w Gruzji, Armenii i Azerbejdżanie. Drugi rezyduje w Armenii i odpowiada za katolickich Ormian żyjących nie tylko na Kaukazie, ale również w Rosji i na Ukrainie. Tak więc jest tam obecnie dwóch katolickich biskupów, a ja będę trzeci.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI