12 grudnia
wtorek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wrocław: finał akcji Dar dla Aleppo

Ocena: 0
120

– Polski rząd jest jedyny na świecie, który – nie będąc organizacją religijną – pomaga nam, chrześcijanom, pozostać w Syrii. Bez interesów, bez czegoś w zamian. Za to bardzo dziękuję – mówił biskup z Syrii Georges Abou Khazen. Duchowny przyjechał do Wrocławia na zaproszenie abp. Józefa Kupnego. Hierarchowie podsumowali akcję, w ramach której na odbudowę szpitala w Aleppo Dolnoślązacy zebrali ponad milion złotych.

fot. pixabay.com

– Polski rząd jest jedyny na świecie, który – nie będąc organizacją religijną – pomaga nam, chrześcijanom, pozostać w Syrii. Bez interesów, bez czegoś w zamian. Za to bardzo dziękuję – mówił biskup z Syrii Georges Abou Khazen. Duchowny przyjechał do Wrocławia na zaproszenie abp. Józefa Kupnego. Hierarchowie podsumowali akcję, w ramach której na odbudowę szpitala w Aleppo Dolnoślązacy zebrali ponad milion złotych.

Uroczysty finał, zainicjowanej w marcu tego roku przez metropolitę wrocławskiego akcji „Dar dla Aleppo” rozpoczął się od wspólnej modlitwy. Mszy św. w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu przewodniczył abp Józef Kupny. Homilię wygłosił bp Georges Abou Khazen. 

Syryjski hierarcha opowiedział o sytuacji w swoim kraju, zwracając uwagę, że przed rozpoczęciem konfliktu Aleppo było stolicą kulturalną i ekonomiczną Syrii, w której mieszkało 4,5 mln mieszkańców. Podkreślił, że w pierwszym roku wojny w mieście panował pokój, ale później przejęła je grupa radykalistów muzułmańskich z ISIS. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiono, było rozkradzenie fabryk.

– Drastycznie wzrosło bezrobocie. Ukradziono także zboże, dlatego miasto pozostawało bardzo długo bez chleba. Odcięto prąd na 4 lata. Nie mieliśmy również wody, ale dzięki Bogu zostały zachowane studnie w naszych religijnych konwentach i meczetach. Dlatego mogliśmy czerpać wodę dla wszystkich mieszkańców – opisywał bp Khazen.

Jego zdaniem, rzeczą najbardziej dramatyczną okazały się codzienne bombardowania, które nie oszczędziły nikogo, ani dzielnic zamieszkałych przez obywateli, ani budynków administracji publicznej, ani świątyń. – Dwa kościoły zostały całkowicie zniszczone, w czterech mamy naruszoną konstrukcję bez dachu. Pozostałe także uległy zniszczeniom. Najbardziej smutne jednak było zniszczenie domów ludzkich. Zdarzało się bardzo często, że rodziny w trakcie bombardowania przebywały w środku w domu. Obserwowały, jak spadały pociski – mówił syryjski hierarcha.

– Śmierć siała spustoszenie. Wiele osób widziało, jak zabijano ich bliskich. Dzieci były świadkami zabójstw ich rodzin. Dzięki Bogu podczas ostatniego Bożego Narodzenia miasto zostało wyzwolone. Regularne wojsko syryjskie weszło do Aleppo i wtedy wszyscy zaczęli na powrót oddychać – mówił bp Khazen.

Biskup z Syrii opowiadał o problemach, z którymi aktualnie muszą borykać się wierni, którym posługuje. Zaznaczył jednak, że zebrane przez Dolnoślązaków fundusze przyczynią się do poprawy losu Syryjczyków. – Chcę zaświadczyć, gdzie idą pieniądze, które zbieraliście. To pomoc dla szpitala św. Ludwika w Aleppo, jednego z pierwszych szpitali w tym mieście, prowadzonego przez siostry jezuitki. Budynek bardzo ucierpiał z powodu wojny, kilka razy został zbombardowany, a urządzenia medyczne zostały zniszczone. Przez sankcje nie mogliśmy ich odnowić. Chcemy pomagać rannym po wojnie. Dzięki waszej pomocy możliwe było kupienie odpowiednich urządzeń szpitalnych – mówił syryjski hierarcha. Dodał, że szpital jest otwarty dla wszystkich, którzy potrzebują pomocy, bez względu na wyznanie czy religię.

Hierarcha podziękował także polskim władzom. – Jest to jedyny rząd na świecie, który pomaga nam, chrześcijanom, pozostać w Syrii. Bez interesów, bez czegoś w zamian. Za to bardzo serdecznie dziękuję – stwierdził bp Khazen.

Abp Józef Kupny przekazując syryjskiemu hierarsze symboliczny czek wyznał, że mieszkańcy Dolnego Śląska stanęli na wysokości zadania. – Dziękuję wam za hojność. Wszyscy pośpieszyliście z pomocą. Pokazaliśmy, że potrafimy być solidarni w sprawach trudnych, że wpisujemy się w program pomocy, jaką Polska świadczy Syrii – mówił metropolita wrocławski. 

Duchowny zauważył, że mieszkańcy Wrocławia wiedzą najlepiej, jak ważne jest wsparcie ludzi w miejscu ich zamieszkania, w ich ojczyźnie. – Co byście zrobili, gdyby wam powiedzieli w 1997 roku, że macie opuścić Wrocław po powodzi? Wszyscy chcieli pozostać, odbudowywać miasto, wrócić do normalnego życia tutaj. Dlatego może mamy większą wrażliwość, by pomagać w Aleppo tym, którzy chcą odbudować ze zniszczeń wojennych swoje miasto. Pokazaliśmy solidarność, serce i miłość chrześcijańską. Bardzo mnie to cieszy i jeszcze raz wszystkim dziękuję – podsumował abp Józef Kupny.

Na zakończenie uroczystości metropolita wrocławski otrzymał najwyższe odznaczenie przyznawane przez stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie – medal Amicus noster. Wcześniej odznaczeni zostali nim Grzegorz III Laham, patriarcha Syrii i abp Stanisław Gądecki.

W uroczystościach uczestniczyli m.in. ambasadorzy akcji: kard. Henryk Gulbinowicz, bp Włodzimierz Juszczak, biskup eparchii wrocławsko-gdańskiej Kościoła greckokatolickiego, bp Waldemar Pytel z diecezji wrocławskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego, bp Ryszard Bogusz, ewangelicki biskup senior, o. mitrat Eugeniusz Cebulski z Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, minister Beata Kempa, szefowa Kancelarii Premiera RP, wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, przewodniczący dolnośląskiej Solidarności Kazimierz Kimso i dolnośląski kurator oświaty Roman Kowalczyk.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły