20 października
sobota
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wrocław: debata "Kościół... z czym do świata?"

Ocena: 0
1176

– Ile Kościoła w świecie, a ile świata w Kościele? – to pytanie postawione przez ks. prof. Andrzeja Dragułę rozpoczęło dyskusję panelową, zorganizowaną w 50. rocznicę wydania Konstytucji duszpasterskiej o Kościele "Gaudium et spes".

2015-12-07 20:37
xdm / Wrocław (KAI), mz

Wśród panelistów znaleźli się: dominikanin o. Maciej Zięba, Mateusz Dzieduszycki rzecznik diecezji warszawsko-praskiej, ks. Wojciech Sadłoń z Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego oraz prawnik Olgierd Pankiewicz.

Po nakreśleniu wieloznaczności terminu "świat" rozmawiający zgodzili się, że zarówno czytającym Konstytucję, jak i próbującym określić relację pomiędzy Kościołem a światem nie może umknąć owa wieloznaczność. Następnie dyskusja została skierowana na zagadnienie autonomii rzeczywistości ziemskiej.

– Na ile Kościół powinien zmieniać rzeczywistość przez jej konsekrację, a na ile powinien rościć sobie prawo do tego, by zmieniać ją innymi instrumentami? – pytał moderujący panel ks. Draguła. – Niebezpieczne jest odwieszanie swojego sumienia poprzez podjęcie funkcji czy zadań światowych – mówił o. Pankiewicz, dodając: – Dla mnie tyle wystarczy. Będąc katolikiem w każdej rzeczywistości, jako minister, poseł, prawnik, działam jako katolik. – Czy zatem Kościół powinien w imię dobra wpływać na stanowione prawo, odwołując się do Ewangelii? – pytał dalej ks. Draguła. – Oczywiście, że powinien – tłumaczył prawnik. – Jako katolicy jesteśmy w świecie po to, żeby go zmieniać, nie żeby z nim dialogować – dopowiedział.

Kontynuując tę kwestię Mateusz Dzieduszycki podkreślił, że jedynym ograniczeniem dla katolików świeckich jest niemożność reprezentowania stanowiska Kościoła jako instytucji, natomiast w życiu społecznym mają prawo i obowiązek kierować się własnym sumieniem.

– Nie ma czegoś takiego jak katolickie sumienie – podkreślił ks. Sadłoń. – Wartości głoszone przez Kościół są wartościami uniwersalnymi – mówił, dodając, że państwo nie jest od tego, aby zabezpieczać konsensus pomiędzy różnymi grupami, ale by zapewnić dobro obywatelom, a Kościół – jego zdaniem – ma ma to receptę.

Reakcją księdza Draguły było pytanie: – A co z tymi obywatelami, którzy nie przyjmują tej recepty? Czy można ich przekonać do dobra sankcjami prawnymi? – Do dobra można zdążać tylko w sposób wolny – tłumaczył o. Zięba, wyjaśniając, że Sobór zwrócił mocno uwagę na wątek wolności. – Nie możemy niczego narzucać i naszym celem nie może być uzyskanie większości oraz wprowadzenie katolickiego szariatu. Musimy walczyć o prawodawstwo tam, gdzie naruszane są prawa człowieka, np. prawo do życia – zaznaczył dominikanin, konkludujac: – Jest pewien poziom praw człowieka, gdzie szukamy sojuszników z rożnych stron i wskazując na przekonywanie oraz świadectwo jako na sposób działania Kościoła w społeczeństwie pluralistycznym. Jeśli ludzie przyjmą w wolności to, co im proponujemy to będzie trwałe. Jeśli im to narzucimy – będzie kruche.

Ostatnim tematem podjętym przez panelistów była próba oceny nauczania papieża Franciszka w kontekście wskazań ojców soborowych, by wierzący zwracali uwagę na ludzi słabych, ubogich i angażowali się w działalność społeczną na rzecz tych osób. – Gdyby czytać to, co mówi papież o imigrantach czy o miłości nieprzyjaciół w kontekście Konstytucji "Gaudium et spes" nie mielibyśmy wątpliwości, że jest to głos profetyczny, a nie głos naiwny – tłumaczył ks. Draguła.

Organizatorami spotkania byli Obserwatorium Społeczne oraz Stowarzyszenie "Civitas Christiana". Pełny zapis debaty będzie dostępny na stronie internetowej Obserwatorium Społecznego.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -