24 czerwca
poniedziałek
Jana, Danuty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wolę pracę wśród ludzi

Ocena: 4.9
1164

Czas jest dziś w rodzinach i w duszpasterstwie towarem deficytowym – mówi ks. Bartłomiej Kopeć.

fot. Irena Świerdzewska/Idziemy

Z ks. Bartłomiejem Kopciem, wikariuszem parafii św. Patryka w Warszawie, rozmawia Irena Świerdzewska

Czego dziś oczekują ludzie przychodzący do księdza?

Tego samego, czego oczekiwali dawniej – duchowości, głębi, kontaktu z Bogiem. Do każdego przemawia inna forma duchowości. W sercu człowieka cały czas zaszczepione jest pragnienie Boga, o którym mówi św. Augustyn. I może dlatego ludzie odchodzą od Kościoła, bo nie znajdują na nie odpowiedzi? Może jako duszpasterze za duży akcent kładziemy na nowe formy i sposoby głoszenia, a niewystarczająco wypełniamy je duchową treścią?

Jak widzi Ksiądz to wypełnianie duchowością?

Benedykt XVI w artykule, który ukazał się ostatnio w „Corierre della Sera”, pisze, że kapłan ma się nawracać, pogłębiać swoją duchowość, a przez to będzie pokazywał i przekazywał głębię wiary innym. Przez jego przeżywanie sakramentów, sprawowanie Eucharystii, przez to, jak podchodzi do spowiedzi, będzie promieniował Chrystusem. Druga rzecz to potrzeba wychowania do przeżywania sakramentów. Stąd różnego rodzaju inicjatywy podejmowane w parafii, które nie zastępują oczywiście sakramentów, ale które mają do nich prowadzić, pomóc lepiej je przeżywać. We wspólnotach pogłębiamy znajomość Pisma Świętego, uczymy się modlitwy, dzielimy doświadczeniem wiary – i w ten sposób budujemy coraz głębsze relacje w parafii. A w gronie znajomych i przyjaciół inaczej przeżywa się sakramenty.

Zrezygnował Ksiądz z pisania doktoratu na rzymskim Uniwersytecie Gregoriańskim i wrócił do Polski, żeby być wikariuszem. Dlaczego?

Obroniłem pracę licencjacką. Zajmowanie się pracą naukową w oderwaniu od duszpasterstwa było dla mnie trudne. Oczywiście, jeśli chcemy coś dawać innym, sami musimy coś posiadać, więc nie rezygnuję z dalszego kształcenia się i pogłębiania wiedzy teologiczno-duchowej, ale nie jestem typem naukowca. Wolę pracę wśród ludzi.

Udaje się Księdzu zainteresować ludzi ofertą w parafii wobec konkurencji ze strony internetu i gier komputerowych?

Na spotkania Odnowy w Duchu Świętym przychodzi 30-40 osób. Na spotkania grupy Ruchu Światło-Życie co tydzień regularnie przychodzi 50-60 osób, wśród nich także młodzież bez postaw katolickich wyniesionych z domu. Przyciąga ich potrzeba relacji. Najtrudniej ich przekonać, żeby spróbowali wejść do wspólnoty. Konkurencja innych pomysłów dla młodych ludzi jest bardzo silna. Kiedy jednak pokażemy, że mamy im do zaoferowania coś fantastycznego – osobę Chrystusa – i pokażemy sens, czyli jak to się przełoży na ich życie, kiedy odpowiemy na jedno z podstawowych pytań współczesnego człowieka – jaki jest cel, w tym przypadku przychodzenia raz w tygodniu na spotkania, na Eucharystię, spowiadania się – to okazuje się, że jest sporo chętnych.

Kiedy ma Ksiądz szansę ich zachęcić? Na katechezie? Na Mszy, jeśli przyjdą?

Jeśli dwa razy w tygodniu spotykam się z młodzieżą na katechezie, to jestem w stanie wiele jej przekazać. Katechezę traktuję jako czas ewangelizacji. Zawsze też na początku roku formacyjnego, na pierwszym spotkaniu kandydatów do bierzmowania młodzież oazowa przychodzi i zaprasza na spotkania, zachęca rówieśników, by przyszli, w czymś pomogli. To jest także ważne dla młodzieży oazowej, bo uczy się ewangelizować, mówić o wierze, o tym, co sama przeżywa. Bo jeśli wiara nie jest przekazywana, to obumiera. Wychodzenie do ludzi okazuje się skuteczne. Wśród oazowiczów część uczestników stanowią zapraszani wcześniej gimnazjaliści.

Co Ksiądz mówi młodym ludziom na katechezie?

Każdy potrzebuje tego samego – relacji. Nie wszyscy sobie to uświadamiają, bo często nie zbudowali sensownych relacji w swoim życiu i wystarczają wtedy smartfon, internet, gry komputerowe. Mimo to tęsknią za prawdziwymi relacjami. Święty Jan Ewangelista pisze: „Nie możesz kochać Boga, którego nie widzisz, jeżeli nie kochasz bliźniego, którego widzisz”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 czerwca

Nie bój się, Zachariaszu; twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan.

Dziś w Kościele: poniedziałek XII tydzień zwykły
+ uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Jr 1,4-10 ; Ps Ps 71,1-4a.5-6ab.15ab.17; 1P 1,8-12 ; Łk 1,5-17.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)