Mamy ziemię, ale nie mamy wody – pisała siostra organizująca nową misję w Zambii. Wsparcia udzielili kuracjusze z uzdrowiska leżącego w diecezji włocławskiej.

Kraje afrykańskie szczególnie zmagają się z niedoborem wody. Problem ten w miejscowości Mabumba w Zambii pomogli rozwiązać kuracjusze oraz rektor kościoła w Wieńcu-Zdroju, zbierając środki na budowę studni głębinowej. Dostęp do wody otwiera drogę do realizacji kolejnych inwestycji – szkoły i przychodni lekarskiej.
MIŁOSIERDZIE W PRAKTYCE
Pomysł wybudowania studni podsunął kuracjusz uzdrowiska w Wieńcu-Zdroju dr Kazimierz Szałata, wykładowca etyki na UKSW i Uniwersytecie Medycznym w Warszawie, założyciel Polskiej Fundacji Raoula Follereau oraz prezydent Międzynarodowej Unii Stowarzyszeń Follereau. Jednym z realizowanych przez fundację wyzwań jest budowa studni głębinowych w krajach misyjnych.
Dwa lata temu fundacja odebrała e-mail od s. Małgorzaty Jędrzejczak, misjonarki Świętej Rodziny, która od 26 lat pracuje w Zambii i organizuje nową placówkę misyjną w Mabumbie, w diecezji Mansa. „Jako zgromadzenie otrzymaliśmy od szefa wioski 13 ha ziemi, a 7 ha zakupiliśmy. Mamy ziemię, ale nie mamy wody. Bez wody nie można podejmować żadnych inwestycji ani uprawiać ziemi” – pisała s. Małgorzata. Gotowe były również pozwolenia na budowę studni i badania geologiczne, a w planach – budowa przedszkola, szkoły i przychodni lekarskiej.
– Podjęliśmy decyzję: skoro mamy wody pod dostatkiem, zarówno leczniczej, jak i pitnej, chcemy podzielić się tym dobrem – mówi ks. prał. Lesław Witczak, ekonom diecezji i rektor kościoła sanatoryjnego w Wieńcu-Zdroju, który nosi wezwanie Miłosierdzia Bożego, zgodnie z testamentem fundatora śp. ks. prał. Bogumiła Lewandowskiego. Właśnie kult Bożego miłosierdzia zainspirował księdza rektora oraz kuracjuszy do pomocy. – Modlimy się do Bożego miłosierdzia i na każdym turnusie co najmniej przez tydzień głoszę konferencje na ten temat. Również z naszej diecezji pochodzi św. siostra Faustyna, apostołka Bożego miłosierdzia. Jednak wiara bez uczynków jest martwa – zaznacza ksiądz rektor. Wybór miejsca wybudowania studni padł na Zambię, ponieważ w tym kraju posługiwali księża z diecezji włocławskiej: ks. Augustyn Brandt, Włodzimierz Toboła oraz ks. Marian Kołacki, który 24 lata służył na misji, gdzie zmarł tragicznie, potrącony przez autobus.
STUDNIA I PRZEDSZKOLE
Najpierw do świątyni w Wieńcu-Zdroju zawitała wystawa ilustrująca działalność fundacji. Pierwszą zbiórkę prowadził dr Szałata, a kolejne odbywały się raz w miesiącu przez rok. Kuracjusze z całej Polski byli wdzięczni, że mogli włączyć się w pomoc. Akcję wsparli także inni darczyńcy; łącznie udało się zebrać 29 tys. zł. Studnię wybudowała Fundacja Raoula Follereau.
Siostra Małgorzata odwiedziła kościół w Wieńcu-Zdroju, a później regularnie informowała o postępach prac. „Mamy już wodę! Na misji wszyscy się cieszą, dzięki wodzie prace idą szybko i sprawnie. Jestem bardzo wdzięczna za przeogromną pomoc, słowa nie potrafią wyrazić tej wdzięczności. Raz w miesiącu mamy w kaplicy domowej Msze święte za dobroczyńców naszej misji” – pisała ostatnio misjonarka Świętej Rodziny. Rozpoczęła się też budowa przedszkola, które wraz ze studnią pod koniec 2022 r. zostanie poświęcone przez bp. Patricka Chisanga OFMConv.
– Pan Jezus, zwracając się do s. Faustyny, wypowiedział słowa, które są dla nas zachętą do działania: „Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od niego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić”. Okazji ku temu nie brakuje – podkreśla ks. Witczak.