17 października
środa
Wiktora, Marity, Ignacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W obronie kard. Hlonda

Ocena: 0
1084

Wobec ataków American Jewish Committee skierowanych przeciwko podpisanemu przez papieża Franciszka dekretowi o heroiczności cnót kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski w latach 1926-1948, głos zabrał prymas senior, emerytowany metropolita gnieźnieński.

fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

(…) Rabin David Rosen, dyrektor odpowiedzialny za międzynarodowe i międzyreligijne sprawy Komitetu Żydów Amerykańskich, w liście do kard. Kocha, przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem (…) odwołuje się do listu pasterskiego kard. Hlonda z 1936 r., w którym hierarcha „potępił judaizm i Żydów za odrzucenie Jezusa”, później nie potępił pogromu kieleckiego z 4 lipca 1946 r. „ani nie wezwał Polaków do zaprzestania mordowania Żydów”. (…)

Dzieło Księdza Kardynała, zwłaszcza przed wojną, pośród Żydów zostaje przedstawione w sposób niezmiernie stronniczy i krzywdzący, czy wręcz nieprawdziwy. Ksiądz Kardynał pisał w 1936 r.: „(…) Faktem jest, że Żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w wolnomyślicielstwie, stanowią awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, że wpływ żydowski na obyczajność jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze propagują pornografię. Prawdą jest, że Żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest na ogół pod względem religijnym i etycznym ujemny. Ale – bądźmy sprawiedliwi. Nie wszyscy Żydzi są tacy. Bardzo wielu Żydów to ludzie wierzący, uczciwi, sprawiedliwi, miłosierni, dobroczynni. W bardzo wielu rodzinach żydowskich zmysł rodzinny jest zdrowy, budujący. Znamy w świecie żydowskim ludzi także pod względem etycznym wybitnych, szlachetnych, czcigodnych (…). Przestrzegam przed importowaną z zagranicy postawą etyczną zasadniczo i bezwzględnie antyżydowską. Jest ona niezgodna z etyką katolicką (…). Miejcie się na baczności przed tymi, którzy do gwałtów antyżydowskich judzą. Służą oni złej sprawie. Czy wiecie, kto im tak każe? Czy wiecie, komu na tych rozruchach zależy? Dobra sprawa nic na tych nierozważnych czynach nie zyskuje. A krew, która się tam niekiedy leje, to krew polska”.

(…) Trudno nie dostrzec w tych słowach wyraźnej aluzji do bezwzględnej, nacechowanej nienawiścią pogardy rasowej ideologii hitlerowskiej. Zaledwie kilka lat dzieli to ostrzeżenie od urzeczywistnienia idei całkowitej zagłady Żydów, zarysowanej w „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. Kardynał, któremu obok antysemityzmu zarzuca się także skrajny nacjonalizm, przestrzega wyraźnie przed uleganiem propagandzie antyżydowskiej do gwałtów i przemocy oraz przypomina, że także z Żydami łączy nas wspólnota narodowa.

(…) Głęboki kryzys gospodarczy lat 1929-1935 przyczynił się dodatkowo do ostrej rywalizacji i walki ekonomicznej, która przybierała nieraz formę bojkotu Żydów. Nie da się zatem zaprzeczyć, że w latach, o których mówimy, „problem żydowski” istniał, nawet jeśli występująca tu niechęć czy wrogość do Żydów nie miała nigdy podłoża rasowego, lecz najczęściej ekonomiczne, a także religijne i narodowe. I w takim właśnie świetle należy odczytywać słowa kard. Hlonda. (…) Z tajnych dokumentów Służb Bezpieczeństwa III Rzeszy wynika wyraźnie, że był on uznawany wręcz „za jednego z najbardziej odrażających podżegaczy przeciwko Niemcom”. Przebywając w czasie wojny na emigracji, szczególnie w Lourdes we Francji, wysyłał tajne raporty do Stolicy Apostolskiej, w których relacjonował o zbrodniach Niemców na okupowanych ziemiach polskich, w tym także dokonanych na Żydach.(…) Oskarżenie kard. Hlonda przez oficjalną, reżimową prasę PRL o współodpowiedzialność za pogrom Żydów w Kielcach jest nie tylko zakłamaniem, ale wręcz oszczerstwem. Zachowały się bowiem bezpośrednie wypowiedzi prymasa Hlonda, które wprost zaprzeczają tym pomówieniom i ukazują pełną prawdę w odniesieniu do tego tragicznego wydarzenia, które według eufemistycznej terminologii komunistycznej oficjalnie zawsze było określane jako „wypadki kieleckie”.

(…) Już 11 lipca 1946 r. kard. Hlond wydał wobec amerykańskich dziennikarzy jednoznaczne i niebudzące żadnych wątpliwości oświadczenie (wobec zakazu cenzury komunistycznej – według mojej wiedzy – opublikowane dopiero w 1988 r.). Oświadczenie to stwierdza m.in.: „Kościół katolicki zawsze i wszędzie potępia wszelkie mordy. Potępia je też w Polsce, bez względu na to, przez kogo są popełnione, i bez względu na to, czy popełnione są na Polakach, czy na Żydach, w Kielcach lub w innych zakątkach Rzeczypospolitej (…)”. Ten cenny dokument prawie przez pół wieku – przynajmniej po stronie polskiej – pozostawał w prawie zupełnym zapomnieniu, a w prasie zagranicznej był niekiedy nadużywany przeciwko Księdzu Kardynałowi.

(…) Bogu dzięki, istnieją także inne dokumenty z okresu bezpośrednio po wojnie, które oddają sprawiedliwość kard. Hlondowi i przypominają o jego zasługach w stosunku do Żydów. W styczniu 1946 r. prymas udzielił w Poznaniu wywiadu przedstawicielowi Żydowskiego Zrzeszenia Religijnego prof. Michałowi Zylbergowi. Pytany tam o „sprawę Palestyny”, mówi: „Niepodległość państwa żydowskiego jest sprawą pierwszorzędnej wagi. Naród żydowski odrodzi się wtedy w pełnym blasku po latach nieszczęść i tragedii”.

Żywię nadzieję, że może uda się sprostować niejedną fałszywą i krzywdzącą w stosunku do Księdza Kardynała opinię.

Fragmenty artykułu „August Kardynał Hlond a »sprawa żydowska« – prawda historyczna i jej przekaz”, w całości opublikowanego przez KAI

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI