20 czerwca
środa
Diny, Bogny, Florentyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W centrum Kościoła i narodu

Ocena: 0
3332
Kościół w Polsce jest ważną i aktywną częścią Kościoła powszechnego. Potwierdziły to ubiegłotygodniowe obrady Konferencji Episkopatu Polski. Szerszy niż tylko krajowy wydźwięk obrad marcowej Konferencji podkreślała zarówno ich tematyka, jak i udział w obradach przedstawiciela Stolicy Apostolskiej oraz episkopatów z kilkunastu krajów świata. W kręgu zainteresowania polskich biskupów znalazły się bowiem nie tylko sprawy krajowe, ale również to, co dotyczy przygotowań do tegorocznego synodu w Rzymie poświęconego rodzinie, sytuacja na Ukrainie oraz cierpienia chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Z drugiej zaś strony wypowiedzi oraz inicjatywy polskich biskupów od dawna są uważnie śledzone i analizowane przez episkopaty i media w innych krajach. Tym razem ważnych tematów z pewnością nie zabrakło.

Komunia dla niesakramentalnych?

Kwestią szczególnie pogłębionej refleksji teologicznej i prawnej była istota sakramentów małżeństwa i Eucharystii oraz możliwość dopuszczenia do Komunii Świętej osób rozwiedzionych żyjących w związkach niesakramentalnych. O powadze podejścia do problemu świadczyć może zaproszenie ze specjalnymi wykładami dla biskupów wybitnych specjalistów z prestiżowych instytutów naukowych.

Jednym z prelegentów był znany z tygodnika „Idziemy” o. prof. Dariusz Kowalczyk SJ, dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie. W swoim wykładzie postawił dwa zasadnicze pytania. Czy Kościół jest władny zmieniać dotychczasową doktrynę i praktykę duszpasterską w podejściu do małżeństwa i do Eucharystii? I czy taka ewentualna zmiana byłaby czymś pozytywnym w duszpasterstwie? W odpowiedzi o. Kowalczyk wskazywał nie tyle na grzech, który jest przeszkodą w Komunii, ile na wymowę znaków sakramentalnych. Wejście w nowy związek po rozpadzie sakramentalnego małżeństwa jest, według o. prof. Kowalczyka, zaprzeczeniem sakramentalnego znaku małżeństwa, który ma wyrażać niezmienną relację Chrystusa do Kościoła. W tym kontekście dopuszczenie do Najświętszego Sakramentu osób, których życie zaprzecza temu znakowi, byłoby poważnym zgrzytem w Kościele. Temat ten w ujęciu dostępnym dla przeciętnego czytelnika zostanie zaprezentowany na naszych łamach przez o. Kowalczyka w najbliższym numerze „Idziemy”.

Na ważny aspekt dyskusji o Komunii dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych zwrócił uwagę prof. Stanisław Grygiel, wieloletni rektor Papieskiego Instytutu Studiów nad Rodziną w Rzymie oraz bliski współpracownik św. Jana Pawła II. Ostrzegał słuchaczy przed sytuacją, która byłaby „błogosławieństwem grzechu”. A czymś takim byłoby rozgrzeszenie osób żyjących w „namiastce” sakramentalnego małżeństwa, wbrew sakramentowi wiążącemu ich z inną osobą. Polemizował ze źle pojętym miłosierdziem, którego nie można mylić z sentymentalną litością, ale które może zaistnieć tylko na gruncie prawdy. Odciął się także od głosów apelujących o „rewolucję miłosierdzia” w Kościele, a zamiast tego radził częściej mówić w duchu objawień św. Faustyny o potrzebie nawracania się do miłosiernego Boga.

Cennym głosem w tym temacie były wypowiedzi przedstawicieli episkopatów z Hiszpanii, Ukrainy i Kazachstanu, którzy dzielili się doświadczeniami troski o rodzinę w swoich krajach. Szczególnie dramatyczna okazuje się sytuacja rodzin na Ukrainie; jak mówił bp Radosław Zmitrowicz z diecezji kamienieckopodolskiej, wynika to nie tylko z trwającej wojny, ale nade wszystko z plagi rozwodów i aborcji. O zupełnie innym klimacie wokół rodziny mówił abp Tomasz Peta z Kazachstanu. Tam, mimo odczuwalnych zaszłości komunizmu w postaci aborcji czy plagi rozwodów, obecne władze wspierają rodzinę i prowadzą akcje uświadamiające o świętości życia. Od ubiegłego roku Kazachstan ma nawet nowe święto państwowe – „Dzień Rodziny”, obchodzony w połowie września. Przedstawiciel episkopatu hiszpańskiego bp Mario Iceta Gavicagogeascoa z Bilbao przedstawił siedem wyzwań stojących dzisiaj przed duszpasterstwem i rodziną w całej chyba Unii Europejskiej. Sprawa Komunii dla rozwiedzionych jest na tym tle jedną z wielu i wcale nie najbardziej istotną.

Bioetyka na barykadzie

Aktualność tematyki bioetycznej podejmowanej podczas obrad wynikała ze szczególnego w ostatnich dniach uaktywnienia się rządu PO-PSL w forsowaniu rozwiązań konfrontacyjnych wobec nauczania Kościoła i godności człowieka. Po wprowadzeniu do sprzedaży bez recepty pigułki wczesnoporonnej dostępnej już dla młodzieży od 15. roku życia nastąpiło szybkie przepchnięcie przez parlament i prezydenta tzw. konwencji antyprzemocowej. A już w czasie obrad KEP rząd Ewy Kopacz przyjął projekt skrajnie liberalnej ustawy o in vitro.

Zrozumienie, które uczestnicy obrad wyrazili wobec par mających problemy z poczęciem dzieci, nie oznacza bynajmniej akceptacji sposobu reprodukcji człowieka, jakim jest in vitro. Podkreślili, że nie jest to metoda leczenia bezpłodności, w odróżnieniu choćby od naprotechnologii. Powtórzyli, że Kościół nie może pójść w tej dziedzinie na żaden kompromis moralny. Apelowali jednak do polityków, aby wypracowali jak najlepsze ustawodawstwo, które będzie chronić każde poczęte życie oraz służyć małżeństwu i rodzinie jako naturalnemu środowisku poczęcia i wzrostu człowieka.

Szczególne zaniepokojenie wśród biskupów wywołuje udostępnienie do sprzedaży bez recepty tabletki wczesnoporonnej. Episkopat w komunikacie końcowym zwrócił uwagę, że „Sprzedaż preparatów hormonalnych o silnym działaniu osobom biologicznie i psychologicznie niedojrzałym (od 15. roku życia) jest niebezpieczna z wielu powodów. Oznacza ona między innymi rezygnację z wychowania do wstrzemięźliwości i samokontroli. Obrót tymi środkami przyniesie dalszą degradację społeczną w odniesieniu do zdrowia biologicznego, psychicznego i wrażliwości na wartość ludzkiego życia”.

Jedność z cierpiącymi

Gośćmi specjalnymi posiedzenia KEP byli przedstawiciele katolików z Iraku. Ich obecność stanowiła wyraz wdzięczności za pomoc, której katolicy w Polsce jako pierwsi udzielili tamtejszym chrześcijanom, prześladowanym przez tzw. Państwo Islamskie. Przed miesiącem abp Stanisław Gądecki pojechał do Iraku, aby przekazać tę pomoc (w sumie ok. 600 tys. euro) oraz uczestniczyć w sakrze biskupiej biskupa kurialnego Patriarchatu Babilonu Basela Salima Yaldo, gościa obrad. Wraz z towarzyszącym mu ks. Douglasem Dawoodem, kierującym jednym z obozów dla uchodźców, opowiadali o cierpieniach i wierze irackich chrześcijan oraz własnych doświadczeniach z czasu przetrzymywania przez islamskich bojówkarzy. Wymownym świadectwem tych cierpień była zakrwawiona koszula, którą miał na sobie ks. Douglas podczas tortur. Oprawcy znęcali się nad nim przez kilka dni: powybijali mu zęby, złamali nos, żebra i kończyny. Biskupi polscy postanowili przygotować specjalny list pasterski w obronie chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Wcześniej jednak, bo już na 22 marca, ustanowili dzień modlitw za Ukrainę. Tamtejsze parafie borykają się ze straszliwą biedą, która pogłębia się jeszcze ze względu na trwającą wojnę, bezrobocie i spadek wartości ukraińskiej hrywny. Ze środków, które docierają głównie z Polski i z Niemiec, Kościół na Ukrainie świadczy pomoc dla biednych, szczególnie uciekinierów z terenów objętych walkami. Wiele samotnych matek z dziećmi za zapomogę o równowartości naszych 70 zł musi przeżyć czasem nawet miesiąc. Biskupi polscy apelują więc do parafii o nawiązywanie bezpośrednich kontaktów z parafiami rzymskokatolickimi i greckokatolickimi na Ukrainie, o zapraszanie tamtejszych dzieci na wakacje i inne formy pomocy. Proszą, aby katolicy w Polsce potraktowali to jako okazję do spłaty długu, jaki mamy wobec społeczności Zachodu za pomaganie nam podczas stanu wojennego.

Duchowieństwo i Żydzi

Niecodziennym punktem w programie marcowego posiedzenia KEP była wizyta biskupów polskich i gości zagranicznych w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Zostało to odebrane, szczególnie przez gości z Francji i Niemiec, jako przykład polskiej tolerancji i dobrych relacji ze społecznością żydowską, o czym w wielu zachodnich krajach można tylko pomarzyć. Te dobre relacje nie są wyłącznie domeną historii, kiedy Polska przez stulecia była dla Żydów drugą ojczyzną i azylem wobec prześladowań spotykających ich w innych państwach. Cechują one również współczesną rzeczywistość, o czym zaświadczał prof. Stanisław Krajewski z Rady Muzeum. Goście zgodnie potwierdzali, że polskie muzeum plasuje się w pierwszej trójce tego typu placówek na świecie, obok jerozolimskiego Yad Vashem oraz Muzeum Żydowskiego w Nowym Jorku.

Cenną inicjatywą podjętą przez episkopat w roku, w którym obchodzona jest 70. rocznica wyzwolenia licznych niemieckich obozów koncentracyjnych, w tym Auschwitz i Dachau, jest ogólnopolska pielgrzymka duchowieństwa do KL Dachau. Weźmie w niej udział około 1000 osób. W programie przewidziano Mszę Świętą na terenie dawnego obozu, w którym więziono ponad 1800 polskich duchownych (ponad 800 z nich zamordowano), oraz wspólne z katolikami niemieckimi nabożeństwo wieczorne w katedrze we Frizing. Pielgrzymka będzie wyrazem kultu dla męczenników już wyniesionych na ołtarze i tych, których procesy beatyfikacyjne trwają. Będzie również wyrazem pamięci o kapłanach, którzy padli ofiarą systemu totalitarnego, i przestrogą dla świata przed bolesną powtórką z historii. Wspólna modlitwa w pobliskiej katedrze będzie nawiązywać do historycznego listu, który biskupi polscy skierowali w 1965 roku do Kościoła w Niemczech, ze słowami: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.

Na zakończenie obrad biskupi polscy i zaproszeni goście uczestniczyli w warszawskim kościele św. Krzyża w dziękczynieniu za dwa lata pontyfikatu papieża Franciszka.

ks. Henryk Zieliński/KAI
fot. PAP/Paweł Supernak
Idziemy nr 12 (495), 22 marca 2015 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły