12 grudnia
wtorek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Tysiące wiernych wzięło udział w "Różańcu do Granic"

Ocena: 4.7
1754

O pokój na Ukrainie i na świecie, za Ojczyznę, lepsze relacje Polaków i Rosjan, ale i w intencjach osobistych – o zdrowie i za własne rodziny – modliły się tysiące wiernych w sobotę 7 października w ramach inicjatywy modlitewnej „Różaniec do granic”.

fot. PAP/Artur Reszko

Modlitwa objęła ponad 300 kościołów i 4 tys. stref wzdłuż granic oraz kaplice na lotniskach. – Może świat zauważy, że Polska potrafiła się skrzyknąć i obstawić granice z różańcem w ręku. Nie z karabinem, tylko właśnie z różańcem – mówili uczestnicy modlitwy.

„Różaniec do granic” został odmówiony w 22 diecezjach na obrzeżach Polski, w ponad trzystu kościołach stacyjnych i 4 tys. strefach modlitwy. Na to wydarzenie religijne złożyły się dwa etapy. W pierwszej części wierni rano zgromadzili się w 320 kościołach położonych wzdłuż całej granicy Polski – od wybrzeża, przez tereny wschodnie i południe aż po granicę zachodnią. Tam wysłuchali konferencji, wzięli udział w Eucharystii i adorowali Najświętszy Sakrament. Następnie przeszli w wyznaczone miejsce, zwane strefą modlitwy. Tam o godz. 14.00 rozpoczęła się modlitwa różańcowa, które towarzyszyły różne intencje, w tym prośba o nawrócenie, czy pojednanie, zdrowie i dobre relacje w rodzinach oraz pokój w ludzkich sercach w Polsce i na całym świecie.

 

ZACHÓD


O pokój, wiarę, za Polskę, świat i rodziny modlili się wierni w archidiecezji szczecińsko–kamieńskiej. Po mszach i nabożeństwach w 30 kościołach, wierni udali się do stref modlitwy na zachodnią granicę. Wśród nich także kilkusetosobowa grupa w Rosówku, przy granicy z Niemcami. – Przede wszystkim modlę się o pokój na świecie, bo moim zdaniem to jest najistotniejsze – mówił Łukasz ze Stargardu. Tomasz z Nowogardu dodał: „Są trudne czasy teraz i chcemy pokazać, że taka grupowa modlitwa może ochronić Polskę i możemy czuć się bezpiecznie w naszym kraju”.

Na zachodniej granicy, w Sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju w Siekierkach nad Odrą, modliło się ponad tysiąc osób, w tym nie tylko mieszkańcy okolicznych parafii, ale także przybysze z terenu całego województwa zachodniopomorskiego.

Kilka tysięcy osób modliło się w diecezji legnickiej wzdłuż granic czeskiej i niemieckiej. W 17 kościołach stacyjnych wyznaczonych przez biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego odprawiane były Msze św., trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. Po duchowym przygotowaniu wierni wymaszerowali do kilkudziesięciu punktów modlitewnych, gdzie o godz. 14.00 rozpoczęła się modlitwa różańcowa w intencji ojczyzny i świata.

Wielu pielgrzymów udało się do pobliskiej Lubawki, gdzie znajduje się przejście graniczne z Czechami oraz do Chełmska Śląskiego. Na przejściu w Lubawce zgromadziło się około tysiąca wiernych, natomiast w Chełmsku śląskim około 500 osób.

Były też punkty modlitewne w Karkonoszach. Wierni modlili się na przełęczy Okraj i przejściu granicznym Okraj, w pobliżu Kowar i Karpacza. Na Polanie Jakuszyckiej zebrało się blisko 2 tysiące osób, które rozeszły się do kilku miejsc modlitwy, dochodząc aż na Szrenicę. Były też punkty modlitewne w tzw. „Worku Turoszowskim”, w pobliżu Bogatyni i Zgorzelca, na pograniczu czeskim i niemieckim.

Jednym z miejsc modlitwy „Różaniec do granic” był także Zgorzelec na granicy polsko-niemieckiej. Kościołem stacyjnym był kościół św. Józefa Robotnika. – Modliliśmy się w niej w gronie około 1,5 tys. uczestników – powiedział KAI proboszcz ks. Kazimierz Pietkun. Na modlitwę przybyli także pielgrzymi spoza zgorzeleckich parafii, m.in. z Bolesławca, Lwówka Śląskiego, Lubania oraz grupa wiernych z Niemiec.


PÓŁNOC

Modlitwa na gdyńskich plażach zgromadziła kilkaset osób. Z kolei w gdyńskim kościele opw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka do wspólnej modlitwy różańcowej zachęcał abp Sławoj Leszek Głódź. – Matka Boża prosiła nas, abyśmy gorliwie modlili się na różańcu. Realizując Jej wolę, pragniemy podjąć ten szczególny wysiłek, włączając się w „Różaniec do granic”. Zjednoczmy się we wspólnej modlitwie za nasze rodziny, nasz naród i cały świat – mówił metropolita gdański podczas inauguracji nowego roku akademickiego na Akademii Morskiej.

W archidiecezji warmińskiej modlitwie wzięło udział ok. 10 tys. osób, które zgromadziły się w 12 kościołach stacyjnych, m.in. w Braniewie, Sępopolu, Górowie Iławeckim i Bartoszycach. Są to parafie niemal bezpośrednio graniczące z Obwodem Kaliningradzkim należącym do Federacji Rosyjskiej.

Wierni modlili się o zbliżenie narodów polskiego i rosyjskiego oraz poprawę wzajemnych relacji, o których na granicy sami mieszkańcy mówią, iż nie są najlepsze. – To jest tutejsza specyfika. Na innych granicach ludzie utrzymują ze sobą jakieś kontakty, a tutaj ich prawie nie ma. Zależy nam więc, aby różaniec stał się okazją do nawiązania takich relacji – powiedział KAI ks. Bartłomiej Matczak, archidiecezjalny koordynator akcji.

Do wspólnej modlitwy zaproszeni zostali wierni Kościoła prawosławnego po rosyjskiej stronie granicy, a uczestnicy „Różańca do granic” poinformowali o tej akcji w specjalnym liście samego patriarchę Cyryla I, zwierzchnika rosyjskiego prawosławia.

Do kościołów diecezji koszalińsko–kołobrzeskiej zjechali pielgrzymi nie tylko z tych odległych parafii, które nie graniczą z Bałtykiem, ale także z innych diecezji w Polsce. Najwięcej osób zgromadziło się w bazylice w Kołobrzegu. Tu Eucharystię w ramach ogólnopolskiej akcji "Różaniec do granic" sprawował ordynariusz diecezji bp Edward Dajczak. – Są takie momenty w dziejach świata i naszej ojczyzny, które tworzą nową jakość, nową rzeczywistość. To są chwile odrodzenia i modlitwy – powiedział.

W Darłówku bp Krzysztof Zadarko tłumaczył, że dzisiejsza modlitwa nie jest eventem, ale konkretną postawą, w którą wpisane jest pragnienie jedności nie tylko w sferze podziałów politycznych w kraju. Jego zdaniem, główną intencją "Różańca do granic" powinna być modlitwa o pokój.

– To nie jest slogan. Pokój nie jest oczywistością i łatwo może dojść do jego zniszczenia. Niedaleko od nas, na wschodzie, jest wojna, giną ludzie, są bombardowania. Na świecie jest ponad 40 wojen, o których nikt nie mówi. Wojny, które mordują i wypędzają ludzi z domów – mówił.

Modlitwa w sanktuarium maryjnym w Studzienicznej k. Augustowa (diecezja ełcka) zgromadziła 2 tys. osób. Przewodniczył jej bp Romuald Kamiński. Następnym punktem spotkania była adoracja Najświętszego Sakramentu w kościele parafialnym. Po niej zaś wierni z kapłanami, z różańcem w ręku, udali się na szlak pielgrzymi do augustowskiej Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego.

– Gdyby pogrzebać w historii, to takie spotkanie modlitewne historia odnotowała ponad 100 lat temu, a dokładnie w 1920 r. Gdy Sowieci byli pod Warszawą, Polska naprawdę modliła się na różańcu, przed Najświętszym Sakramentem, w głębokim przekonaniu, że to jest właściwy ratunek. Żeby nie rozwalił się ten dom wiary, moralności, słusznej sprawy. Wszystko to działo się pod przewodnictwem Matki Najświętszej – przekonywał biskup.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły