26 września
niedziela
Wawrzynca, Kosmy, Damiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Szkoła ojca

Ocena: 0
4630
Jak trafić dziś z nauczaniem Jana Pawła II do młodego pokolenia? Trzeba młodemu człowiekowi po prostu towarzyszyć – mówi Tomasz Cichocki.
Po skończeniu technikum chemicznego wiedział jedno: chemia nie jest dla niego. Przez formację we wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym poznał bliżej Pismo Święte i zapragnął je dalej zgłębiać. Wybrał studia teologiczne na UKSW.

– Ale co ty po tym będziesz robił? – pytali znajomi. Na trzecim roku studiów, po praktykach pedagogicznych, już wiedział: chciał pracować z młodzieżą. I robi to z powodzeniem od 14 lat. Jako katecheta w Gimnazjum 145 im. Jana Pawła II, a także w liceum im. Stefana Czarnieckiego na Bródnie, zaś od 2 lat także jako dyrektor Niepublicznego Gimnazjum Wyspa JP2. Prywatnie mąż Marty i tata trójki dzieci: 10-letniej Marysi, 9-letniego Piotra i 3-letniego Jana Pawła.

Mówi, że siły czerpie z cotygodniowej adoracji w kaplicy u o. marianów na ul. Szwedzkiej. – Staram się wsłuchiwać w to, czego oczekuje ode mnie mój Przełożony. Czas w ciszy, by wsłuchiwać się w rady Przyjaciela i rozeznawać to moje motto i sposób na życie – mówi.

Na Targówku pan Tomasz znany jest z wielu inicjatyw przybliżających młodzieży postać św. Jana Pawła II. – Należę do pokolenia, które papież wychowywał i ukształtował – mówi. – Jednak życie biegnie dalej, papież umarł, a dziś młodzi ludzie wiedzą o nim już coraz mniej. Ja zawsze chciałem być bliżej niego – zwierza się i dodaje, że dziś jego spotkania z papieżem Polakiem polegają zwłaszcza na naśladowaniu jego inicjatyw.

– Jest wiele słów Ojca Świętego, które mnie ukształtowały, lecz najbardziej zainspirował mnie jego model duszpasterstwa, który staram się przeszczepić w mojej pracy wychowawczej. Młodemu człowiekowi, niejednokrotnie zagubionemu i osamotnionemu, trzeba dziś po prostu towarzyszyć, być z nim, jak robił to ks. Karol Wojtyła – tłumaczy. Stąd pomysł wspólnych wycieczek, górskich wędrówek, do których dołączyły ostatnio spływy kajakowe.

Od lat w gimnazjum na Bródnie pan Tomasz organizuje „zielone szkoły” śladami Jana Pawła II. Młodzież jeździ do Krakowa i Wadowic oraz na Suwalszczyznę. Podczas wspólnych wypadów poznaje Karola Wojtyłę jako świadka wiary i miłośnika przyrody. Ze swoimi inicjatywami pan Tomasz wychodzi też do lokalnej społeczności, jest zresztą radnym na Targówku. Od czterech lat organizuje rajdy rowerowe „Za papieżem na rowerze”, które przybliżają mieszkańcom dzielnicy kolejne papieskie pielgrzymki po Polsce. W tym roku pragnie przypomnieć VII pielgrzymkę i wizytę Jana Pawła II w Radzyminie poświęconą wydarzeniom 1920 roku. Od tamtej pielgrzymki minęło równo 15 lat – mówi i dodaje, że to wtedy papież przejeżdżał ul. Radzymińską, którą w tym roku z okazji rajdu wraz z młodzieżą pragnie specjalnie udekorować. Rajdy zaczynali w 10-20 osób. Obecnie jest ponad stu uczestników. W przygotowanie kolejnych przystanków angażują się obecni i byli uczniowie pana Tomasza.

– Rajdy stały się już pewną lokalną tradycją. Nierzadko ludzie dzwonią i dopytują się, kiedy będzie następny – opowiada i dodaje: – Dziś nie lada sukcesem jest samo wyciągnięcie z domu tylu młodych ludzi i do tego w celach religijnych, a komputer i Internet to atrakcje, z którymi ciężko się konkuruje. Najważniejsze jest jednak to – mówi pan Tomasz – że młodzi w wieku gimnazjalnym poznają kogoś, kto pokaże im ciekawe życie, radość z wiary, kto będzie pewnym przewodnikiem, a może i autorytetem na tym etapie życia.

Dla niego, prócz Karola Wojtyły, takim wzorcem jest św. Józef, mistrz w wychowaniu i pracy. Od lat pan Tomasz organizuje konferencje w dzielnicy oraz warsztaty dla ojców. – Mamy kryzys ojcostwa czy też deficyt ojca w rodzinie w ogóle – mówi. – Święty Józef jako opiekun Jezusa pokazuje nam, jak przez wspólną pracę, wykonywane razem czynności budować relację z dzieckiem. W rozmowach z rodzicami uczniów gimnazjum Wyspa JP2 podkreślam, jak ważna jest relacja nastolatków, zwłaszcza chłopców, z ojcami. Zdarzało mi się bowiem rozpoczynać katechezę od naprawiania zepsutej ławki. Obserwowałem wówczas, że młodzi ludzie mają problem nawet z przykręceniem śrubki – opowiada. – Dawniej praca jednoczyła ojca z synem, dziś odrywa go od syna. A gdy nie ma ojca przy dziecku, to „rozwija” się ono w świecie pseudonauczycieli, czyli telewizji, gry, informacji, które mogą być wiedzą, ale nie mądrością – tłumaczy.

Rozumieją to rodzice uczniów z Wyspy JP2. Ojcowie sami oferują transport i pomoc w organizacji rajdów i spływów kajakowych. Wiedzą, że ten niezapomniany, wspólnie spędzony z dzieckiem czas zaprocentuje w postaci zbudowania głębszych relacji. Bowiem – jak podkreśla pan Tomasz – szkoła u ojca i z ojcem jest o wiele ważniejsza od edukacji w ramach obowiązku szkolnego.

Anna Kosiarska
fot. Anna Kosiarska

Idziemy nr 45 (477), 9 listopada 2014 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 26 września

XXVI Niedziela zwykła
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mk 9,38-43.45.47-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Powołani (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter