22 listopada
piątek
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Szkoła misjonarzy

Ocena: 0
531

To przede wszystkim wspólnota ludzi, których łączy jedno pragnienie: głoszenia Ewangelii aż po krańce Ziemi. To też dom dla misjonarzy, gdzie przygotowują się do wyjazdu, wracają, żeby odpocząć, i znajdują pomoc po powrocie.

fot. Michał Komorek/Idziemy

Przyszli misjonarze

Zadaniem Centrum Formacji Misyjnej jest przygotowanie przyszłych misjonarzy do wyjazdu. Przeznaczone jest ono dla świeckich, księży diecezjalnych i osób życia konsekrowanego. – Trafiają do nas siostry i bracia z tych zgromadzeń, które nie prowadzą własnej działalności misyjnej. W tym momencie przygotowujemy 11 przyszłych misjonarzy: dwie siostry, jedną panią świecką i ośmiu księży diecezjalnych – tłumaczy ks. Jan Fecko, dyrektor Centrum, który sam również jest misjonarzem.

– Jak ja wyjeżdżałem, w Polsce nie było takiego miejsca. Nikomu nawet się nic takiego nie marzyło – mówi ks. Fecko. Kiedy zrodziło się w nim powołanie misyjne, Biuro Misyjne wysłało go w 1977 r. do Paryża na kurs francuskiego. Po ośmiu miesiącach wyjechał do Górnej Wolty, dziś Burkina Faso. – W Paryżu moje przygotowanie ograniczało się do nauki języka. Dopiero po przyjeździe na miejsce uczyłem się pracy misyjnej, a także poznawałem życie mieszkańców Afryki – opowiada. Po sześciu latach w Wolcie kolejne osiem przepracował na Wybrzeżu Kości Słoniowej, w Afryce spędził w sumie 14 lat. Potem była jeszcze Belgia i kolejne 15 lat. Od siedmiu lat jest dyrektorem Centrum Formacji Misyjnej.

 


TERAZ KUBA

– Dopiero doświadczenia polskich misjonarzy przywiezione do ojczyzny pozwoliły stworzyć takie miejsce – mówi ks. Fecko. CeFoM powstał w 1984 r., w domku jednorodzinnym przy ul. Byszewskiej na warszawskim Zaciszu. Zakładał go ks. Wacław Kuflewski, misjonarz, który przez osiem lat pracował w Zambii. Centrum to jeden z owoców jego pracy; był też jego pierwszym dyrektorem.

Początki nie były łatwe. Jeszcze w latach 90. na Byszewskiej odbywały się jedynie kursy językowe i konferencje duchowe. Przyszli misjonarze mieszkali w warszawskich parafiach. – Musieliśmy codziennie dojeżdżać na wykłady. Inaczej wyglądała nauka języków: uczyliśmy się tylko tyle, co na lekcji, z nauczycielem. Dzisiaj technologia daje nieporównanie większe możliwości – wspomina s. Urszula Gałecka ze Zgromadzenia Córek Najczystszego Serca Najświętszej Marii Panny.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 43 (732), 27 października 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 12 listopada 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 listopada

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Dziś w Kościele:
+ czwartek, XXXIII tydzień zwykły, wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Mch 2,15-29; Ps 50 (49),1b-2.5-6.14-15; Łk 19,41-44
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty




Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -