29 marca
niedziela
Wiktoryna, Helmuta, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Skąd przyjechał papież?

Ocena: 0
1637

Tylko kilka tygodni dzieli nas od wizyty Ojca Świętego w Polsce. W specjalnym cyklu chcemy przybliżyć jego postać z czasów, kiedy był argentyńskim jezuitą, biskupem i kardynałem. Zobaczyć, co go kształtowało, zanim został papieżem. Pomóc zrozumieć jego nauczanie.

Kiedy w 2013 roku uniwersalny charakter Kościoła katolickiego został potwierdzony przez wybór kardynała z Ameryki Południowej na Stolicę Piotrową, o Kościele w Argentynie wiedzieliśmy niewiele. Mimo wielu złożonych problemów – ubóstwa, przestępczości, dyktatur – ludzie nie utracili tam poczucia prawdziwego sensu życia i radości przeżywania wiary w Boga. Rodzina i dzieci są tam nadal ważne, a wiara łączy się z odpowiedzialnością za wspólnotę. Widoczna jest wrażliwość na sprawy społeczne i solidarność z najuboższymi. Do narodowego sanktuarium w Luján każdego roku do Matki Bożej pielgrzymują miliony osób, także niewierzących. To kraj, w którym społeczeństwo darzy szacunkiem księży i siostry zakonne. Często zdarza się, że młodzież czy dzieci podbiegają do idącej drogą zakonnicy, by poprosić o błogosławieństwo. Być może właśnie ten kontynent, który jeszcze w niektórych rejonach jest terenem misyjnym, zainspiruje społeczeństwo europejskie? Choć sam Franciszek stwierdził, że współbracia poszli po niego „prawie na koniec świata”, to Argentyna, mimo dużej odległości, różnic kulturowych i poważnych problemów jest może bliższa, niż nam się wydaje?

 

Ziemia kontrastów

Argentyna powierzchnią dorównuje połowie Europy; prowincja Buenos Aires ma wielkość Polski. Kraj zachwyca malowniczym krajobrazem i jego różnorodnością – od imponujących wodospadów Iguazu i gęstej dżungli aż po nizinne tereny pampy, góry i potężne lodowce Patagonii. Każdego dnia stolica Buenos Aires tętni życiem zamożnych Argentyńczyków i turystów podziwiających piękną architekturę, w której mieszkańcy państw Europy mogą odnaleźć cząstkę swojego kraju. Jednak nowoczesne, luksusowe dzielnice największych miast są otaczane coraz liczniejszymi osiedlami biedy, gdzie w bardzo skromnych warunkach żyje duża część społeczeństwa. Jeszcze na początku XX w. Argentyna znajdowała się w czołówce najbogatszych państw świata. Nie była doświadczana przez zniszczenia wojenne ani klęski naturalne. Mimo to konflikty społeczne, kolejne kryzysy ekonomiczne, korupcja oraz przesiąknięta nepotyzmem i klientelizmem władza spowodowały, że kraj przestał się rozwijać. Zwiększyło się rozwarstwienie społeczne, poszerzały się obszary ubóstwa, szczególnie w czasie największego kryzysu w 2001 r.

 

Do Matki Bożej z narodowego sanktuarium w Luján
każdego roku pielgrzymują miliony osób,
w tym także niewierzących

 

Dziś Argentyńczycy stawiają pytania, dlaczego ich kraj o ogromnym potencjale i licznych bogactwach naturalnych boryka się z tak poważnymi trudnościami. Przybywający tu na przełomie XIX i XX w. Włosi mówili, że wystarczy rzucić na ulicę ziarno, aby niebawem coś z niego urosło. Odnosząc się do sytuacji gospodarczej i społecznej kraju, częstych i brzemiennych w skutki kryzysów ekonomicznych i rozwarstwienia, niektórzy ironizują, że na świecie są cztery kategorie państw: kraje rozwinięte, kraje zacofane, Japonia – ponieważ trudno wyjaśnić, dlaczego jest rozwinięta, i Argentyna – ponieważ nie można wyjaśnić, dlaczego jest zacofana.

Sam Franciszek, mówiąc o odważnym, radosnym i dumnym narodzie Argentyńczyków, zauważył, że obecne problemy kraju być może mają źródło w pewnej niezdolności jego rodaków do wspólnego działania. Niemniej jednak na początku XX w. to właśnie Argentyna, obok innych państw kontynentu, była celem mieszkańców państw Starego Kontynentu, doświadczanego wojnami, trudną sytuacją ekonomiczną i polityczną. Z nadzieją patrzyli na nią Włosi, Hiszpanie, a także Polacy.

 

Kultura spotkania

Buenos Aires zostało zbudowane w dużej mierze dzięki osiedlającym się tutaj emigrantom z państw europejskich. Trudna sytuacja polityczna we Włoszech i perspektywy, jakie otwierała dynamicznie rozwijająca się Argentyna, skłoniły do wyjazdu również rodzinę Bergoglio. Rosa i Giovanni Bergogliowie wraz z synem Mariem, ojcem papieża, w 1929 r. dołączyli do krewnych, którzy w Paranie prowadzili dość dobrze prosperującą firmę. Dziadkowie, a szczególnie babcia Rosa, o której często wspomina papież, przekazywali wnukowi wiarę, włoskie tradycje, piemoncki dialekt i rodzinne historie. Także opowieść związaną ze szczęśliwym dopłynięciem do Argentyny. Trudności w sprzedaży majątku sprawiły, że Bergogliowie nie zdążyli na statek, który, jak się później okazało, zatonął u wybrzeży kontynentu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 marca

«Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek»
Dziś w Kościele: Sobota, IV Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Jr 11,18-20; Ps 7,2-3.9b-12; J 7,40-53
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
28 marca –  Parafia MB Wspomożycielki Wiernych (ul. Conrada 7, AW)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter